Showing posts with label chusta. Show all posts
Showing posts with label chusta. Show all posts

Monday, 7 October 2024

411 - zielenina

 Całkiem spora, bo 180 x90 centymetrów. 



Zrobiona z tego zielonego moheru z jedwabiem:


oraz podwójnej nitki merynosa.

Jako drugi kolor ręcznie farbowana zielona skarpetkówka. wszystkie włóczki od Nataszy :-)

Bardzo fajnie wyszła.

Do kompletu mitsy:


Myślałem, że aparat mi przekłamuje tylko czerwienie, ale z zielonym też ma problem, jak widać. Kolory najbliżej na zdjęciu środkowym.

Miłego!

L.

Sunday, 21 July 2024

406 - merynos z moherem

 W marcu chyba zaczynałem... Tak to się układa, że się nie układało, ale skończone, wysłane, są fotki ;-)

Kto bywa na insta, to tam się pojawiły obrazki nieco wcześniej, ale to raczej wyjątek.







Chusta, czapka - druty nr 5 podwójna nitka merynosa połączona z pojedynczym moherem.
A na dobry początek kolejnego tygodnia - kwiecie. 


Samego chłodnego poproszę, deszczem się nie zmartwię, ogólnie bardzo potrzebuje ochłody!

Miłego!

L.

Wednesday, 25 May 2022

375 - Smok 2.0

 Trochę inaczej wykoncypowany, trochę lepiej wyszedł, przede wszystkim mniejszy wyszedł ;-)


(do kupienia!)

Tu na płotku, a potem poprosiłem Marynę, żeby mi machnęła foteczkę, bo szmoki zdecydowanie lepiej w towarzystwie modelek i modeli, niż płotków się prezentują. Włala - bardzo rzadka okoliczność, żeby zobaczyć mnie z udziergiem ;-)

model: ja, foto: Maryna ❤️

Kolor w sumie pomiędzy górnym i dolnym zdjęciem, to jeden z takich, które prawdziwie wyjdą tylko w pełnym słońcu, a akurat nie było, za to było spotkanie dziewiarskie i doszliśmy do wniosku, że vibe był taki przedpandemiczny, tylko Magdy mi brakowało (uściski dla naszej Siostry Szydełko!).

U mnie dużo stresu, różne przyczyny tegoż - szykuje się kolejna przeprowadzka, ale jak wszystko dobrze pójdzie, to będzie coś na dłużej i choć dojazd będzie dłuższy, to warto :-) Trzymajcie kciuki!

Druga rzecz - 31.05 mam "randkę" z neurochirurgiem. Niewykluczone, że w końcu się pozbędę tego, co mi rośnie w głowie, za to też trzymajcie kciuki!

Poza tym będzie się działo, bo już od jutra Warszawskie Targi Książki, zapraszam serdecznie! 

Za tydzień zaś I Festiwal Ilustracji i Komiksu - czyli w dniach 4 i 5 czerwca zapraszam Was do Konesera, bo też się będzie działo! 

Na drutach Korozja od Miss Knitski, będzie kolejny sweter w serek. A w ogóle to są plany na kolejne 2 swetry - zobaczymy co z tego wszystkiego się wykluje. Nie kupuję żadnej wełny dopóki nie wyrobię tego pudła, co pełne dóbr ;-) Jak mi zabraknie, to mam też inne projekty w myśli ;-)

Trzymajcie się Kochani ❤️

Uściski! 

L.

Saturday, 7 August 2021

351 - chustka z opaską - prezent

 Mój kolega niedawno został ojcem, a że przez pandemię nie dane mi było poznać wybranki jego serca i młodej mamy, to trochę strzelałem w ciemno, ale chyba się podoba ;-)

Na chustę z opaską poszła resztka Phil Light, którą połączyłem z farbowanym własnoręcznie owco-wielbłądem. Dodałem też guzik, żeby można sobie było spiąć w zamot.


Markery syrenki-serduszka od Miss Knitski (zamierzam w końcu wziąć się za skarpety z wełny od Kasi! oczekujcie śliczności!).


Chciałem powiedzieć, że jest mi przyjemnie chłodno i w ogóle ;-)
Niech pada, bo sucho. 

Ogólnie mam 2 rozgrzebane duże projekty, ale jakoś nie mam do nich serca, małe formy rządzą. Postanowiłem zacząć wyrabiać kłębuszki (tych mam cały worek) i do każdego zamówienia na etsy będę dodawać mały prezent :-)

Miłego weekendu!

A, jeszcze się pochwalę, bo przyszło zamówienie od Ani z Odmętów Absurdu


♥♥♥



Saturday, 17 July 2021

347 - olbrzymie chuścidło

 Dziecko mojej Przyjaciółki Myszy to wyjątkowy młody człowiek. Rodziców ma cudownych, więc viadomo, był klimat! Ale serio, postanowiłem spytać, czy młody człowiek chciałby coś dostać ode mnie, zechciał chustę. Motki zostały wybrane i na drutach 5,5 albo 6 (już nie pamiętam, bo to też w czerwcu było) powstał zestaw z czapką (czapka się nie załapała na foty, bo chciałem już posłać), ale póki na zewnętrzu piekło, to nie będzie fotek, za to jak się ochłodzi mam obiecaną sesję na ludziu ;-)


Wszystko ręcznie farbowane, wykorzystane 5 motków z tego zestawu. 


Się robiło, tu trochę widać te przejścia kolorystyczne - wymyśliłem, że paski i robiłem od najjaśniejszego do najciemniejszego.



A tu na balkonie, gdyż nie a takich powierzchni poza podłogą, żeby rozłożyć, a fotografowanie ze stołu to może nie być najlepszy pomysł, jak się człowiekowi w głowie kręci, więc są balkonowe ;-)

Miłego weekendu! ♥
A ja po kawę i grać w x-com2, bo cóż mi innego zostaje w tej temperaturze...



Sunday, 13 December 2020

330 - Blogowa Przyjaciółka

 Renya się pojawiła u mnie na blogu już tak dawno temu, że to tak, jakby tu była, wspierała i motywowała od samego początku. I jako jedyna została ze mną aż do dziś. Reszta się pojawiała, znikała, a moja Blogowa Przyjaciółka jest zawsze. 



I tak sobie pomyślałem, że jak mnie covid dopadnie, to nie będę  mieć okazji wyrazić swojej wdzięczności za te wszystkie lata... No i jak dorwałem ten kolor, to nie namyślałem się zbyt długo. Powstał kolejny wąpierz projektu Lete, bo to taki cudowny projekt, a wiem, że się Renyi podobał ♥

foto by Renya ☻


Kochana! Dziękuję, że jesteś ze mną już tyle lat, że mnie nieustająco wspierasz i motywujesz, za Twój cudowny uśmiech i dobro, którym promieniujesz ♥

foto by Renya ☻

foto by Renya ☻


Nawet jeśli jest trudno i źle, to jesteś i wiem, że będziesz zawsze ♥

Dziękuję! ♥ Niech Ci będzie zawsze miło, ciepło i słonecznie, bo wiem, że lubisz :-D

L.



Monday, 9 November 2020

327 - chuścidło

 Ogromne, wielkie, długaśnie chuścidło! Nazwane "Tres Amigos", bo z 3 motków zbliżonych kolorystycznie z własnego farbowania. Chuścidło ma ze 2 metry długości i ostatnie rządki robiłem z godzinę każdy, memłając pod nosem wielość wyrazów, nie zawsze uznawanych za cenzuralne ;-)

Tym razem pozowała Ela (to nie ta Ela od farbowania! ;-)), która jest moją ulubioną modelką! ♥

Do kupienia! 

Więcej zdjęć jak wyschnie i udam się w plener z żywopłotem, gdyż to naprawdę wielkie chuścidło!

Miłego tygodnia!

L.

Monday, 14 September 2020

322 - chusta z farbowanek

 Powoli wyrabiam zapasy, ale pech, bo ciągle dostaję coś nowego, a same ładne (pokazywać będę sukcesywnie!), bo Ela wpadła w ciąg farbiarski ♥


Ale teraz moje: szaro-buro-dżinsowe z wiśnią z zalewy ;-) w paski, oczywiście. Wymiary: długość 166 cm, wysokość 72 cm.



Pozowała magnolia z Ogrodu Krasińskich ♥

Miłego tygodnia!

L.

Sunday, 19 July 2020

315 - paseczki

żadne tam koronki, żadne inne wzory. Moje serce należy do pasków!

I tak się zastanawiałem jak wykorzystać te swoje farbowanki, bo jest ich niemało, no i cyk. Jest chusta!



Polecam serdecznie paski do wszystkiego! Paski zawsze na propsie!

Miłego tygodnia!

Sunday, 28 June 2020

312 - jodełka

Jodełka z własnego farbowania :-)

Wyszła całkiem fajnie, choć nie jest duża, to ma potencjał grzewczy. Już sprezentowana.




A listki bez okazji, ale ładne :-)


Dobrego tygodnia Kochani!

L.

P.S. Byłem zagłosować, pojechaliśmy późno, kolejek nie było, szybko, sprawnie, ale cóż z tego ;-) Za to korzystając z okazji nabyłem dogą kupna skórzane sandały Lasockiego na wyprzy w CCC. Zawsze to jakiś bonus!

Thursday, 4 June 2020

308 - malinowo-jagodowe lody

No bo właściwie taki to kolor, jagodowo-śmietankowe lody z malinowym akcentem ;-)

Z obrzydliwie cienkiej bawełny na drutach 2,5. Z 4 (słownie CZTERECH!) nitek na tych drutach 2,5 ;-)



Się wykończyło nawzajemnie - ja chustę, chusta mnie ;-) Ale chyba było warto, bo ładnie wygląda.

A tu zbliżenie:



Projekt własny, czyli na żywioł i do przodu ;-)

Wymiary 140 x 70 cm.

I oczywiście do kupienia!

Przepraszam za brak postów, ale jakoś mnie zmogła niemoc wszelaka, a jak już się udało z owej niemocy podźwignąć, to piesze wycieczki po mieście stołecznym (sobota 10,5 km, niedziela ciut ponad 8 km) i jakoś tak wyszło, że nie było postów.

Pięknego czerwca! ♥

Sunday, 27 October 2019

288 - szarzyzna w kilku odsłonach

Na początek prezent:


Skarpety i mitenki z włóczki z aloesem :-)

Starczyło na jeszcze jedną parę mitenek, zużyte 2 motki po 50 gramów tej włóczki:



Robi się świetnie, bardzo przyjemna rzecz ☺

A poza tym tonę w owcach i wielbłądach, bo M. robił porządki u Babci i znalazł jakieś straszne ilości włóczki, więc już do końca życia mam co robić. Nie wiem, czy się cieszyć, czy smucić ;-) 

Z jednej szarej owcy powstała na szybko chustka, bo zapowiadają zimno



Chusta nieduża 140/62 cm, ale powiem szczerze, że w porównaniu z estońską jest mięciutka jak kaczuszka ;-)
Wzór na ażur: na lewej stronie *P2tog, yo* (2 lewe razem, narzut), następny rząd na prawej stronie prawe przekręcone. I tyle. Nie zblokowane, bo skończyłem jakoś 20 minut przed północą i chciałem szybko uprać, żeby wyschło i było gotowe.

Z innych informacji: mam guza w mózgu (od lat mam, ale w końcu ktoś zauważył, że to JEST PROBLEM!, że nie ściemniam, że nie mam żadnej pieprzonej depresji itd.) i wielką nadzieję, że mi go wytną (to, że nie widzę to nie starość jednak), więc bardzo Was proszę, trzymajcie MOCNO kciuki, żeby wycięli bez dyskutowania (bo z naszym "systemem" to nigdy nic nie wiadomo, a mój ping-pong z lekarzami trwa już ze 4 lata...)


Uściski! Miłego tygodnia i trzymajcie kciuki!
L.

Sunday, 2 September 2018

246 - Zieloność

Gdyż należy nam się coś ładnego czasem, czyż nie?


Taka oto "dziurawka" :-) powstała dla mojej kochanej Przyjaciółki z okazji ślubu. Ponieważ Iza w ażurach nie bardzo, więc zwykła dziurawka, za to z materii niezwykłej, bo ręcznej przędzionki i farbowanki od Tysi 

Ponieważ ta piękność roślinna to straszna cienizna, to w biferno  dokupiona została inna cienizna. Jak się okazało mam jednak oko, bo zgrało się cudownie ♥


Ogółem poszedł prawie kilometr nitek (po 400m każdej, heh), a cała chusta prezentuje się tak:


Miłego tygodnia! Niech będzie pięknie, radośnie i bez nerwów!

L.

Monday, 7 May 2018

238 - Moherowa fuksja

Wiem, wiem, ale wszystko, co mam do pokazania albo "się robi", albo na prezent, a wyobraźcie sobie, że to wcale nie jest takie proste się umówić i spotkać. Ostatnio to już w ogóle lipa. Ale w końcu się udało zobaczyć z KasiąDJ, po prawie ROKU (sic!), więc mogę pokazać chustkę szyjogrzejną, która dzielnie leżała od października 2017...





Wzór "Dziurawka", czyli dużo dziur, przeplatanych dżersejem ;-) 

No i nie obyło się bez prezentu w drugą stronę, absolutnie cudownego prezentu! Zresztą sami zobaczcie, co teraz u mnie będzie dyndać na drutach i nie tylko (bo takie cudne, że nie można ukrywać na drutach, czyż nie?).


Ślimaki zawojowały me serce z kamienia ♥

Miłego wszystkiego! ♥

Sunday, 4 February 2018

228 - zestaw z kaszmirem

Chińskim kaszmirem ;-) nie ma 100% pewności, że to kaszmirowy kaszmir był, ale faktem jest, że grzeje i że cienizna. Nie uczula. Zanabyty został w śnieżnej bieli na chustę dla Runki . Chusty powstały dwie, chyba mi się nie udało zrobić dobrych zdjęć ;-), a jeszcze zostało. To, co zostało to sobie ufarbowawszy na kolor szaro-bury. 



Nie lubię szalików, wolę chustki. Chustki się produkuje masowo i zawsze przyjemnie (o ile bez wzoru, a z inspiracji własnej i natchnienia lub potrzeby chwili), zatem kilkadziesiąt już pewnie mi się udało popełnić. No lubię :-) Tak jak lubię robić czapki :-D



Model: Leopold De Styropian

Do czapy dorzucone zostało "Merino" z Inter-fox (50% merynos, 50% akryl), bo chyba by człowiek musiał tego "kaszmiru" z 8 nitek robić, żeby miało jakąś sensowną grubość to nakrycie głowy...


Miłego tygodnia! ♥

Sunday, 17 December 2017

222 - Się dzieje!

Żeby nie było, że się nic nie robi ;-) Się robi, ale nie bardzo można pokazać, bo wiadomo... prezenty.

Się też dzieje na innych frontach, bo się zepsuło kolano (a właściwie oba) i mam "jedną nóżkę bardziej" ;-) i teraz mnie czeka rajd po specjalistach wszelkiej maści (na wizytę u ortopedy wciąż czekam :-P )


Ale ale! Zima idzie, potrzeba zamotu dla mnie wielka powstała (wszystko, co człowiek miał, to rozdał, albo robił prezentowe) i trzeba było rozgrzebać pudło z włóczkami. A tam niespodzianka: 2,5 motka merynosa zakupionego 2 lata temu u nieocenionej Pani Krysi z Chorzowa ♥ (jak ktoś ma blisko, to polecam szczerze i serdecznie pasmanterię na Floriańskiej).


I się dzieje - za chwilę zacznę przerabiać ostatni motek i w końcu będzie mi ciepło w podgardle ;-)

Miłego samego ♥

Saturday, 26 August 2017

214 - Różowość

A to taki skromny prezent dla mojej Przyjaciółki Izy ♥

Dużo różu i miękkości, bo moher (z inter-fox!) ;-)



Kocham ten kolor :-D

Miłego weekendu, Kochani!

Saturday, 25 February 2017

197 - teksaska lama aniluxu

Taka lama z akrylem mi się trafiła w cenie bardzo zacnej, a że były ostatnie 2 motki, to człowiek nie deliberował długo i wziął oba ;-) Ponieważ lama, w przeciwieństwie do merynosa, człowieka uczula nawet jak robi, to wziął w zamyśle na prezent. 
Prezent został dziś odebrany już w całości i mogę nawrzucać ;-)



A to już prezent w częściach dwóch -
część pierwsza to uszata czapa:




(Owłosienie Leopolda to mój superekstraprezent urodzinowy, który dotarł ciut później, ale i tak cieszy!)
 W bonusie mła wew prezencie - włala


Taka manga, proszPaństwa ;-)

A część druga to chuścidło:



Miłego wszystkiego ♥

Za chwilę tutek wielojęzyczny jak zrobić czapkę uszatą ;-) bo widzę zapotrzebowanie, zgapiane jest nie do końca poprawnie ;-)