Powstała z akrylu Maxi (Inter-fox), ale nie jest to najcieplejsza czapa świata (z wełny rzecz jasna byłaby cieplejsza, a z takiej grubej, to w ogóle, ale wełna potrafi wyżreć pół głowy wraz z mózgiem, więc się zapytowuję zwykle grzecznie, z czego ;-)), za to jest obiektywnie ładna :-)
I ogólnie dość twarzowa chyba.
Pasek z merynosa co się ostał po mojej chustce, którą kiedyś pokażę, obiecuję! Ale na razie zimno, więc naszam zawzięcie!
Model: Leopold De Styropian
(oraz zasłona ;-))
Czapka doszła już do nowej właścicielki i wiem, że się podoba :-D
Elf powstał na potrzeby Wielkiego Konkursu Trzech Słów (a raczej został szybciej skończony na potrzeby WKTS, gdyż powstawał sobie niesprecyzowanie, powoli, dokładnie w czasie, kiedy przegapił człowiek pierwszą zajawkę ;-))
Jest coś szczególnego w mchu. Mech kojarzy mi się z miękkością, zapachem lasu i bezpieczeństwem, a wszak nie jestem leśnym stworzeniem, raczej takim małomiasteczkowym. Ale zieleń to jednak kolor, który mnie uspokaja. A złota nitka wygląda jak promienie słońca nieśmiało przeświecające przez korony drzew w puszczy.
Trzy słowa: Delikatny – Kapryśny – Wymyślony
Delikatny jak mech, kapryśny jak leśny duch, wymyślony całkiem – taki Leśny Elf ;-)
Na początku miał być zwykły kaptur, ale przecież elfy nie są zwykłe, prawda? Są zupełnie niezwykłe i u każdego fantasty inne.
Ten mój zasłania twarz nie tylko, kiedy jest zimno. Zasłania, bo lubi być w cieniu, skrada się, przyczaja, nasłuchuje. Kim jest? Każdy może opowiedzieć swoją własną historię ;-)
Jak zrobić? Na druty z żyłką nabrać dowolną ilość oczek na otulacz (zależy od tego jaki ma być, czy obszerny, czy mocniej otulający, oraz od drutów i włóczki). W tym konkretnym przypadku oczek było 120, nitki dwie: złoty sztuczny jedwab oraz Cotolino (bawełna z akrylem) (obie upolowane w second handzie ;-)). Następnie połączyć i dalej robić dookoła do pożądanej wysokości. Potem formujemy kaptur, czyli przestajemy robić w okręgu i wracamy do przerabiania dzianiny po obu stronach :-)
*W moim kapturze, tuż przed "podzieleniem" tuby, były dodawane oczka (co 8 jedno), żeby sam kaptur był obszerniejszy.*
Gdy kaptur ma pożądaną "wysokość" (trzeba mierzyć na własnej głowie!), zszywamy przy pomocy Kitchener Stitch (świetna metoda!)
Na koniec dodajemy osłonę twarzy: robimy trójkąt z pętelką na dole i dodajemy guzik od spodu kaptura oraz zatrzaski na pożądanej wysokości.
♥
Miłego dziergania! :-)
Model: Leopold De Styropian, bezwłoso i balkonowo ;-)
Żeby nie było, że u mnie w ogóle nic a nic w dziedzinie dzianej, to uprzejmie donoszę, iż mam na warsztacie aktualnie 6 UFO-ków :-P
w tym 2 nowe projekty, które się dzieją naprzemiennie najczęściej:
Wzór można pobrać od Intensywnie Kreatywnej, którą (wraz ze Ślubnym!) serdecznie pozdrawiam ☺
Nie jest to najtrudniejsza chusta, ale ponieważ niżej podpisana jest ułomna i nie umie liczyć, to zdecydowanie jest to wzór dla mnie upiorny ;-P Prułam tę zieloną ze 3 razy i rozpacz czarna ogarniała mnie wielokrotnie, choć efekt jak widać nie najgorszy :-D Zaznaczam, że jest to wersja skrócona, do wersji całej nie mam ani siły, ani cierpliwości... a i materiału trzeba duuuuuuuuużo.
SOLD! SPRZEDANE!
Powstała też wersja druga, ta już cieszy nową właścicielkę ☺