Showing posts with label cowl. Show all posts
Showing posts with label cowl. Show all posts

Friday, 2 January 2026

418 - Szczęścia!

 Bo jak jest szczęście, to reszta też jest. 


Trochę mnie nie było, ale powoli wracam. W 2026 pogoda mnie rozpieściła i mamy śnieg! Mam nadzieję, że dotrwa do moich urodzin, bo co to za urodziny bez śniegu? 


Dostałem fotki czapy, którą zrobiłem na prezent dla Kasi Rupiewicz. Leżały dość długo i kurzyły się na dysku, ale nie miałem siły nawet napisać trzech zdań. Ot, życie. Czasem trzeba odpuścić wszystko.




Wzór to Tied Knots od Justyny Lorkowskiej, za zupełnie darmo na ravelry


Jeszcze raz szczęścia! 

L.

Wednesday, 7 July 2021

346 - niebieskości dla Przyjaciółki

 Mówiłem, że się robi, ale nie można pokazać? No to już część można ;-)





model: Leopold 

Skończyłem jeszcze w maju (sic!), ale dopiero wczoraj była okazja, żeby się spotkać i przekazać :-) 

Taki zestaw z Phildara (te motki niekończące się, zaprawdę) czapa + komin, podwójna nitką.

Jest tak gorąco, że już zaczynam znów mieć kisiel zamiast mózgu, całe szczęście urlopik, a co za tym idzie szansa na pogranie w X-COM2 ;-)
Pełnia szczęścia!

Miłego! Niech tak wściekle nie grzeje jednak, bo ugh!


Saturday, 22 May 2021

343 - piórko

 Otoż... w zeszłym roku zakupiłem kilka motków Phildara Light w amiqs.pl, stacjonarnie. Głównie szaro-niebieskie. I tak leżały i leżały, aż wpadłem na genialny pomysł, żeby przerobić.





Anulka robi cudne rzeczy na szydełku i drutach, ale swetra nie miała żadnego (choć pochwaliła się dziś, że owszem, zaczęła robić pierwszy sweter ;-)

Całość powstała na drutach 6 mm, plisa i ściągacze na 5mm.

A tak wygląda na modelce.




Do kompletu komin, podwójny - jedna część ze wzorem, druga gładka, żeby sobie można było nosić zależnie od nastroju.

Od razu powiem, że tylko uprałem i powiesiłem w łazience nad wanną, nie blokowałem, gdyż k*&@&#* remont, więc nie ma warunków do niczego, ani do pracy (młoty pneumatyczne, wiertarki, piły do metalu i płytek po 8-10h dziennie od miesiąca, oraz rosyjskie disco na cały regulator), ani do życia (bo od tego hałasu i ciągłych robót przestałem sypiać normalnie i cały mój urlop szlag trafił, bo teraz potrzebuję kolejnego, w ciszy i na bezludziu).

Ogólnie jestem zadowolony, a Anulka wygląda fantastycznie!


Wednesday, 4 November 2020

326 - Ela farbuje!

 Obiecałem pokazać co tam Ela ufarbowała i jakie to cudne ♥ No to myk!





Model: Leopold

Więcej wkrótce.

Mydlmy się! Nie dajmy się! Trzymajmy się razem (choćby i wirtualnie tylko!) i wysyłajmy w świat dobre wibracje (nie żeby to zmieniło świat, ale może chociaż jedna osoba poczuje się lepiej, a to zawsze warto!).

Uściski ♥

L.

Sunday, 18 October 2020

324 - spiralne

 No i znowu lockdown... Ech... A ja przez chwilę zastanawiałem się komu zapisać włóczki, bo miałem połowę objawów covidowych, całe szczęście zwykła grypa...  Ale co się przestraszyłem, to moje, bo jeszcze TYLE rzeczy mam do zrobienia!

A tymczasem udało się już we wrześniu skończyć zestaw czapka + komin, moim ulubionym ściegiem "ozdobnym" ;-)








Model: Leopold

Do kupienia


Dbajcie o siebie, nie narażajcie siebie (i innych) na zbędne ryzyko, zostańcie w domu, jeśli możecie. Nie jest wesoło, serio... :-/

Uściski!

L.

Monday, 4 May 2020

305 - majówka, a jak maj, to...

LILAKI! Zwane potocznie bzami. Wychowałem się w zapachu fiołków, peonii i lilaków właśnie. Ale mój ulubiony zapach to kwiecie jarzębiny. Nic, absolutnie NIC innego mnie tak nie zachwyca ♥

Ale wracamy do lilaków. Otóż wykorzystałem majówkę na wyrabianie pojedynczych motków, tego fioletu (tak, TO JEST fiolet :-P) z własnego farbowania zostały mi 2 niewielkie motki i tak sobie zacząłem od komina, potem zrobiłem czapkę i jeszcze zostało na mitenki ;-)


oraz na przypinkę, bo co sobie będziemy żałować, nieprawdaż?

Dane techniczne - wełna farbowana własnoręcznie, pochodzenie nieznane, na oko z domieszką wiskozy. Druty 3,5, wzór dżersej i pseudo-szarotki, robione jak kfb (knit front back) na 2 oczkach. Liczba oczek parzysta.

A tu już Leopold w całej swej styropianowej krasie ;-)




Do kupienia / For sale

Miłego tygodnia, pachnącego maja i szybkiego wynalezienia szczepionki!

♥
L.

Sunday, 1 December 2019

294 - GŁOS ulubiony czyli Czyta Wojtek Masiak

Polscy lektorzy to w większości aktorzy, którzy nie umieją czytać. Bo grają. Jest niewiele głosów, które lubię, ale jeden UWIELBIAM i miałem szczęście się z owym GŁOSEM zakumplować w realu! JOŁ!

Wojtek Masiak objawił mi się lata temu na chomiku, jako Majselbaum (jeśli czytaliście "Orła Białego 2", to też tam jest, tak ;-)). Wojtek czyta tak, że mucha nie siada! Ma GŁOS! 

Już kiedyś zrobiłem temu Wojtku czapkę, ale heloł, czapka nie chroni GŁOSU! Komin już owszem!
I w ten sposób powstał oto ten:


A tu już na ludziu!


♥♥♥


A gdyby ktoś chciał to  ☺


ogólnie bardzo polecam również wydawnictwo Genius Creations, które wydaje świetną polską fantastykę, i dzięki któremu tak naprawdę poznałem Wojtka ♥

Ach! Mam szczęście do wspaniałych ludzi!

♥♥♥

Słuchajcie i niech Wam będzie miło!
Uściski!
L.

Sunday, 24 November 2019

293 - wrzosy i wrzośce

Idzie zima, tak mówią 😁







Projekt zupełnie autorski, zmodyfikowany ścieg, ręcznie farbowana włóczka (tak, sam stałem przy garze, joł!), prucie, bo ja zawsze robię "na oko" (nie zarobię na tworzeniu wzorów, niestety...).



Komin jest cudownie gruby, spodnia warstwa z podwójnej nitki Alize Angora Gold (80% akryl, 20% wełna), wierzch z wełny z wiskozą.



Czapka robiona pojedynczymi nitkami: ściągacz z Alize, a reszta z obu.




5 dni pracy (po więcej niż 8h), ale było warto, bo wyszło pięknie! Światła brak, więc jak zwykle - męka ze zrobieniem jakichkolwiek sensownych zdjęć.
Do kupienia! 
Miłego tygodnia!
♥
L.

Monday, 11 November 2019

291 - merynosowa szachownica

Są włóczki w motkach nieszczególnie atrakcyjne. I tak też było w tym wypadku. Czekałem z przerobieniem prawie rok, bo żeby wydobyć atrakcyjność, trzeba faktury. A weź znajdź fakturę, która nie zabije projektu nadmiarem?

Ale się udało! Powstał komin w szachownicę 4/4 i już go nie ma, bo komuś się tak spodobał, że od razu zapragnął mieć i kupił za pieniądze ;-)


Światło było marne, niestety, ale coś widać.



Robiony na wykałaczkach, czyli drutach 2,75. Przy takich cieniznach bardzo bolą mnie dłonie, więc konieczne były przerwy techniczne.

Miłego tygodnia! ♥
L.

Tuesday, 5 November 2019

290 - kolorowy zawrót głowy, czyli litewska w natarciu

Jakiś czas temu się chwaliłem, że dostałem motek takiego cuda:



To najdziwniej ufarbowana wełna świata, zdawało mi się, że nie przerobię tego na nic, bo nie było pomysłu. A tu niespodzianka! 


Zabrałem się za czapkę, bo wiadomo, to jakby specjalność zakładu ;-)
I, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, to dziwaczne farbowanie wyszło bardzo dobrze w gotowych produktach. Liczba mnoga, bo z czapki zostało i nawet nie deliberowałem długo, tylko machnąłem komin :-D





O dziwo, nie żre jak estońska! Testowane przez ok. 2h na łbie alergicznym (czyli moim!). Oczywiście przed praniem ;-)
Do kupienia.

Czysta wełna, projekt własny.

Miłego tygodnia! Już mam trochę do wrzucania, więc posty będą ;-)

♥
L.

Sunday, 18 November 2018

256 - Peruwianka z szyjogrzejem

Kolejne cudeńka ;-) Szczerze przyznam, że duma mnie rozpiera, bo akryl się kiepsko farbuje, a tu proszę, ten niebieski się ufarbował zacnie i naprawdę mi się podoba efekt końcowy!


To nie jest rzecz dla dorosłych, chyba że macie małe głowy ;-) pasuje na dzieci w wieku 8-12 lat, testowała Melania lat 8 (uściski, Kochana! ♥)


Opcjonalnie można dodać pompona, choć dla mnie taka jest fajniejsza ;-) Poza ty nie mam jakoś weny na pompony... może kicotek byłby lepszy? No nie wiem... Zostaje na razie tak, jak jest :-D


Model: Leopold



Miłej niedzieli i całego tygodnia! Zapowiadają śnieg! :-D
L.

Monday, 22 October 2018

252 - Rocznica

Dokładnie rok temu ślub brała moja koleżanka "zez wojska" (czyli z powieści Marcina Przybyłka "Orzeł Biały") - znana już Wam Runa ♥

Plan był przebiegły, należało wysłać tak, żeby doszło dziś - dzięki niespieszności Poczty Polskiej się udało ;-) 


Główną bohaterką jest włóczka Alize lanagold 800 (51% akryl, 49% wełna), którą obdarowała mnie pewna wspaniała osoba ♥

Ponieważ w paczce były 2 motki, więc to nie ostatni jej występ ;-)

A cały prezent wygląda tak:


Czapa to rukola z brokułami w buraczkach ;-) Do tego zamot na szyję. Właścicielka zadowolona! ♥





Model: Leopold

Miłego tygodnia ♥

L.

P.S. Pompon załatwił mi wszystkie nożyczki poza tymi do tkanin, więc jest chaotyczny, ale puchaty ;-)