Showing posts with label for sale. Show all posts
Showing posts with label for sale. Show all posts

Sunday, 18 October 2020

324 - spiralne

 No i znowu lockdown... Ech... A ja przez chwilę zastanawiałem się komu zapisać włóczki, bo miałem połowę objawów covidowych, całe szczęście zwykła grypa...  Ale co się przestraszyłem, to moje, bo jeszcze TYLE rzeczy mam do zrobienia!

A tymczasem udało się już we wrześniu skończyć zestaw czapka + komin, moim ulubionym ściegiem "ozdobnym" ;-)








Model: Leopold

Do kupienia


Dbajcie o siebie, nie narażajcie siebie (i innych) na zbędne ryzyko, zostańcie w domu, jeśli możecie. Nie jest wesoło, serio... :-/

Uściski!

L.

Thursday, 4 June 2020

308 - malinowo-jagodowe lody

No bo właściwie taki to kolor, jagodowo-śmietankowe lody z malinowym akcentem ;-)

Z obrzydliwie cienkiej bawełny na drutach 2,5. Z 4 (słownie CZTERECH!) nitek na tych drutach 2,5 ;-)



Się wykończyło nawzajemnie - ja chustę, chusta mnie ;-) Ale chyba było warto, bo ładnie wygląda.

A tu zbliżenie:



Projekt własny, czyli na żywioł i do przodu ;-)

Wymiary 140 x 70 cm.

I oczywiście do kupienia!

Przepraszam za brak postów, ale jakoś mnie zmogła niemoc wszelaka, a jak już się udało z owej niemocy podźwignąć, to piesze wycieczki po mieście stołecznym (sobota 10,5 km, niedziela ciut ponad 8 km) i jakoś tak wyszło, że nie było postów.

Pięknego czerwca! ♥

Monday, 4 May 2020

305 - majówka, a jak maj, to...

LILAKI! Zwane potocznie bzami. Wychowałem się w zapachu fiołków, peonii i lilaków właśnie. Ale mój ulubiony zapach to kwiecie jarzębiny. Nic, absolutnie NIC innego mnie tak nie zachwyca ♥

Ale wracamy do lilaków. Otóż wykorzystałem majówkę na wyrabianie pojedynczych motków, tego fioletu (tak, TO JEST fiolet :-P) z własnego farbowania zostały mi 2 niewielkie motki i tak sobie zacząłem od komina, potem zrobiłem czapkę i jeszcze zostało na mitenki ;-)


oraz na przypinkę, bo co sobie będziemy żałować, nieprawdaż?

Dane techniczne - wełna farbowana własnoręcznie, pochodzenie nieznane, na oko z domieszką wiskozy. Druty 3,5, wzór dżersej i pseudo-szarotki, robione jak kfb (knit front back) na 2 oczkach. Liczba oczek parzysta.

A tu już Leopold w całej swej styropianowej krasie ;-)




Do kupienia / For sale

Miłego tygodnia, pachnącego maja i szybkiego wynalezienia szczepionki!

L.

Sunday, 16 February 2020

302 - szara czapa (raczej na dużą głowę ;-))

Zostało mi trochę wełny z szarych kłębków (te zaś przywiózł pan Kurier od Marchewkowej razem z 5 kg innych - tak, tonę w wełnie :-P).



No i z jaśniejszego na szybko (bo wiało i M. zapożądał) powstał komin typu golf, a z ciemniejszego taka oto czapa. Czapa jest do kupienia. Miała być dla mnie, ale jest za duża, więc wchodzi do puli "do kupienia".



Jest bardzo ciepła i na te wichury idealna, nie żebym testował czapę na zewnętrzu, ale z tej samej wełny mam chuścidło swoje, które mi uratowało zdrowie już kilka razy.


Model: Leopold

(do kupienia/ for sale)

Druty 5.0, 100% wełna owcza. 64 oczka - trochę ściągacza, potem już na prosto, dżersejem, potem dzielimy na 4 i zbieramy po 2 oczka co 2 okrążenie, pozostawiając po 1 oczku przed markerem. I tyle ;-) Proste, a dla oka miłe.

Jak się kto decyduje to najpóźniej do wtorku do południa, bo potem idę do szpitala i nie wiem, kiedy mnie wypuszczą :-/

Uściski! 
Miłego tygodnia! ♥
L.

Sunday, 29 December 2019

297 - Marchewa

Zaprawdę, Marchewa, zrobiona z 2 nitek z własnego farbowania: czerwonej od Krwiopijcy oraz pomarańczowej.  Wszystko oczywiście 60% owca i 40% wielbłąd.

Grzeje! Nie wiem, czy jeszcze nam się zdarzą zimy, w których takie grzanie będzie potrzebne, ale u nas często wieje, a na wiatr też dobra taka ognista izolacja ☺

Żeby nie przedłużać: Marchewa





Model: Leopold

W Nowym Roku życzymy Wam z Leopoldem szczęścia i wszelkiej pomyślności! A także małych radości i wielkich uniesień oraz zasobów nieograniczonych. Sobie życzymy tego samego, rzecz jasna.
Uściski!
L.

Sunday, 15 December 2019

295 - Włochacze Urocze

Kiedyś na jednym szyldzie przeczytałem "włochacze robocze" i do tej pory nie mam pojęcia czym one są. Ale ponieważ życie mnie skopało awarią laptopa, przymusowym urlopem (to akurat mi dobrze zrobiło, nie oszukujmy się) oraz infekcją i ogólną breją, więc potrzebowałem zrobić COŚ. Nie kolejny projekt z czystej żywej wełny (dopracowany i wychuchany, na wykałaczkach i w ogóle), ale COŚ. COŚ INNEGO!

Włochatą włóczkę zobaczyłem i się zakochałem na zabój. Jest OBŁĘDNA!
Oczywiście syntetyk, ale... Zresztą zobaczcie ♥



To jest COŚ, co mnie wprawiło w absolutną dziką radość!

Na czapę i komin poszło chyba ze 4 motki. Druty numer 5.


Model: Leopold

(do kupienia/ for sale)

Gdyby ktoś chciał nabyć Włochacze, to prosz o info ☺

A tymczasem wracam do Wielkiego Wielbłąda, który już prawie, prawie... ale to ostatnie rzędy i jeden robię 30 minut... (te najostatniejsze będę na wykałaczkach dziubać z godzinę, więc już mnie wszystko boli).

Miłego tygodnia! Niech się ten straszny rok skończy i następny niech będzie super i wspaniały, o!

L.

Sunday, 24 November 2019

293 - wrzosy i wrzośce

Idzie zima, tak mówią 😁







Projekt zupełnie autorski, zmodyfikowany ścieg, ręcznie farbowana włóczka (tak, sam stałem przy garze, joł!), prucie, bo ja zawsze robię "na oko" (nie zarobię na tworzeniu wzorów, niestety...).



Komin jest cudownie gruby, spodnia warstwa z podwójnej nitki Alize Angora Gold (80% akryl, 20% wełna), wierzch z wełny z wiskozą.



Czapka robiona pojedynczymi nitkami: ściągacz z Alize, a reszta z obu.




5 dni pracy (po więcej niż 8h), ale było warto, bo wyszło pięknie! Światła brak, więc jak zwykle - męka ze zrobieniem jakichkolwiek sensownych zdjęć.
Do kupienia! 
Miłego tygodnia!
L.

Sunday, 16 December 2018

259 - Kleopatra albo Szyszak z antenką

Są takie chwile, kiedy już się nie ma siły na nic, kiedy życie brzydnie zupełnie i odechciewa się wszystkiego. Nie mam remedium. Już nie. Kiedyś mi pomagała siłka 3 razy w tygodniu, ale w ciągu całego roku, który właśnie mija, stało się jasne, że na siłkę to ja już nie pochodzę, gdyż infekcja za infekcją i właściwie nie ma szans...

Zostają mi inne atrakcje. Na przykład czapki. Kocham robić czapki z przypałem. Lubię nieoczywiste włóczki i mrożone wiśnie (których już dawno nie ma, więc zostają czapki).

Zostało tak jakoś półtora motka po Ropuchu i Uszatej. Na drugiego Ropucha za mało, na drugą Uszatą za dużo. To powstała Kleopatra / Szyszak z antenką. 

Szyszak po prawej stronie, Kleopatra po lewej ;-) Takie dwa w jednym :-D

To zaczynamy od Kleopatry, czyli strony lewej:




A teraz Szyszak z antenką, czyli prawa strona:




Model: Leopold ;-)

(do kupienia)

Miłego tygodnia! ♥

L.

Sunday, 18 November 2018

256 - Peruwianka z szyjogrzejem

Kolejne cudeńka ;-) Szczerze przyznam, że duma mnie rozpiera, bo akryl się kiepsko farbuje, a tu proszę, ten niebieski się ufarbował zacnie i naprawdę mi się podoba efekt końcowy!


To nie jest rzecz dla dorosłych, chyba że macie małe głowy ;-) pasuje na dzieci w wieku 8-12 lat, testowała Melania lat 8 (uściski, Kochana! ♥)


Opcjonalnie można dodać pompona, choć dla mnie taka jest fajniejsza ;-) Poza ty nie mam jakoś weny na pompony... może kicotek byłby lepszy? No nie wiem... Zostaje na razie tak, jak jest :-D


Model: Leopold



Miłej niedzieli i całego tygodnia! Zapowiadają śnieg! :-D
L.

Tuesday, 16 October 2018

251 - niebiesko-srebrny

Komplet - uszo- i szyjo-grzejny ;-)



Powstał z Maxi inter-foxowej. To bardzo zacny gruby akryl, który naprawdę grzeje i się nie mechaci. Szkoda, że już nie robią... 

Srebrna włóczka to cudak Borgo de'Pazzi Frienze z biferno.pl, ale już się wyprzedała, więc nie dam linka.



Powstawał w mękach przez 3 miesiące, bo chorość od lipca jakby większa i nie chce się zmniejszać... No cóż, takie życie...




Model: Leopold


Trochę teraz Wam pospamuję, bo kilka rzeczy udało się skończyć, 4 UFO-ki jak zwykle na drutach, najmniejszy to różowa (sic!) czapka - no co ja poradzę, czapki mi wychodzą najlepsze ;-) Potem będzie zastój, bo na drutach 2 swetry i trzeci w planie (łojesionie! że też mnie podkusiło, żeby spruć zmęczoną kolczugę :-P)

Miłego tygodnia! Pamiętajcie, że w niedzielę trzeba iść i zagłosować. I nie "przeciw", a NA :-)
L.

Friday, 24 October 2014

142 - Leopold ♥ oraz Czerwońce

Wiadomo, kobiecie w życiu samej źle (no dobra, źle jak se musi sama robić foty w udziergu :-P), zatem po kilku długich wieczorach deliberacji dziś o 15:00 w moim życiu pojawił się... 
Leopold :-D


Leopold jest zatem oficjalnym modelem, moim własnym Styropianowym Herosem!

A teraz do rzeczy, czyli do Czerwońców...

Czerwońce powstawały sobie jeszcze na początku września, z włóczki anilux, zawierającej akryl, nylon i jeszcze coś. Nie mam tam nawet ćwierci grama wełny, nie gryzie, nie uczula, jest miłe i ciepłe :-)

Zestaw składa się z komina (w całości) i czapki (częściowo) robionych znanym wzorem Feather & Fan. Robi się miło, szybko i przyjemnie:






Saturday, 27 July 2013

Oak

Finished! It took me ages! I really and truly hate magic loop method: it's time consuming and driving me crazy, as I am real heretic-knitter ;-) and purling is just crazy here!
Anyway: 2 of my newest skeins from Inter-Fox online store

merino (50% acrylic, 50% merino wool)

and Wendy Merino (100% merino wool)

 turned into this Oak HaHaHat :-)
(for sale)



The rest of brown yarn was used for the key-blanket:


Have a great weekend! ♥

Przerobiłam w bólach (bo nie cierpię madżiklópa! Nie dość, że czasochłonne, to jeszcze to zawijanie lewych oczek, pffffff...) 2 motki z pasmanterii internetowej Inter-Fox: ichnie Merino (50% akryl, 50% merynos), oraz oliwkową Wendy Merino (100% merynos). A z resztki brązowej włóczki powstał kocyk na klucze :-)
Miłego weekendu! ♥