Showing posts with label mittens. Show all posts
Showing posts with label mittens. Show all posts

Monday, 7 October 2024

411 - zielenina

 Całkiem spora, bo 180 x90 centymetrów. 



Zrobiona z tego zielonego moheru z jedwabiem:


oraz podwójnej nitki merynosa.

Jako drugi kolor ręcznie farbowana zielona skarpetkówka. wszystkie włóczki od Nataszy :-)

Bardzo fajnie wyszła.

Do kompletu mitsy:


Myślałem, że aparat mi przekłamuje tylko czerwienie, ale z zielonym też ma problem, jak widać. Kolory najbliżej na zdjęciu środkowym.

Miłego!

L.

Monday, 11 December 2023

399 - mitsy

 Pani Krysia latem się przewróciła tak niefortunnie, że złamała rękę. Ręka, mimo operacji, śrub i płytek nie chce się zrastać i boli. 

No i pomyślałem, że machnę mitsy z wielbłąda z owcą z dodatkiem moheru, żeby grzało i tak zwyczajnie, żeby było choć trochę lepiej...



To nie jest tak, że nic nie robię, ano robię, ale aparat mi wziął był i zdechł, więc nie bardzo mam jak robić zdjęcia...

W ogóle to żyję, mam się w miarę, ale zarobiony jestem, bo nowa robota dość czasochłonna jest ;-)

Miłego Wam

L.


Sunday, 28 March 2021

340 - sztuka przynosi radość

 Jasne, nie każda, ale są tacy artyści, których uwielbiam, bo zawsze się uśmiecham, jak widzę ich prace. Teeg Ketchen to właśnie ten artysta.

No i już nie pamiętam, kiedy zacząłem obserwować Teega, a było to lata temu. Zaglądam do niego na stream i obserwuję na insta. I jakoś tak w styczniu stwierdziłem, że a co tam, zostanę patronem. No i nie uwierzycie, ale przesyłka od Teega była pierwszą, która przyszła do mnie na nowy adres ♥

"If there’s no heart in the art it’s not going to resonate." Teeg Ketchen


A ponieważ Teeg jest taką cudowną i ciepłą osobą, która naprawdę daje mi moc radości, to stwierdziłem, że dopytam i powstały mitsy, które dotarły i mogę pokazać :-D


Mitsy z własnego farbowania 60% wełna 40% wielbłąd, będą grzały w przyszłym sezonie!

Jeśli podoba Wam się to, co tworzy Teeg, to go odpytam w mini-wywiadzie. Wrzucajcie pytania w komentarzach! 

Urlop wziął i minął, ale udało mi się wyjść z fazy bezmózgiego zombie i nawet złapałem wczoraj za druty i myślę o posprzątaniu ;-) (myśl o sprzątaniu oznacza względny powrót do formy, także teges, nie jest źle).

Miłego Kochani!

L.

Tuesday, 1 December 2020

328 - alpakka/ull

 Wysokiej jakości włóczki to jest dzika radość. Kosztują miliony monet, ale robi się cudownie. 

Znaczy robiło, bo już się zrobiło i nie ma :-(


Jeśli kiedyś będziecie w Norwegii, to koniecznie kupcie zapas wełny Rauma. Tumi to 50% alpaka, 50% norweska owca. Występuje w cudownych kolorach i choć drogo, to naprawdę warto. Jeden motek 50 gramów starczył na mitsy, ciut zostało. 






A jak już jesteśmy w Norwegii, to jakiś miesiąc temu yt mi podrzucił vloga pewnej uroczej Norweżki. Inga jest lekarką, która nałogowo robi na drutach. I robi piękne rzeczy, a sama jest przemiłą osobą :-) Sprawdźcie, może Wam też się spodoba! Na insta też jest :-)

Inga zrobiła KAL na ravelry - żeby wziąć udział w losowaniu trzeba zamieścić zdjęcie gotowego wyrobu z włókien naturalnych (wełna, bawełna, len), żadnych sztuczności, superwash też wykluczony. 

Ja mam za dużo włóczek, więc nie biorę udziału, wrzucam tylko foty z hasztagiem #rusticknitalong na insta. Bo jakby nie było robię głównie wełnę ostatnio.
Zajrzyjcie do Ingi :-)

A teraz kilka słów ode mnie. Sarka daje w rzyć i nie mam siły na nic. Ale to nie znaczy, że nic nie robię. Na druty jeszcze mam siłę, zresztą to jedna z niewielu rzeczy, które mnie trzymają "w pionie". Się robi, po prostu się nie wrzuca postów. Się obiecuje poprawę ;-)

Miłego Kochani ♥
L.




Sunday, 6 September 2020

321 - przerywnik w kolorze

 Kiedy jest strasznie należy sięgnąć po kolorowe, najlepiej takie bardzo wyraziste włóczki, żeby choć trochę odreagować.


Wyrobiłem do końca pomarańcz, fiolet i róż ;-)

No to uwaga, bo będzie się działo!


Dla Olgi mitenki:


Dla mnie rękawiczki jednopalczaste, które planowałem zrobić już jakieś 4 lata ;-)


I na dodatek beanie z tego co zostało:


Miłego tygodnia!

L.

Monday, 24 August 2020

319 - mitsy z pomarańczową farbowanką

 Mam za dużo wełny. Naprawdę za dużo. Nadmiar skutkuje tym, że nie mam żadnych realnych pomysłów na projekty, a to co mi się wykluje porzucam. No i nadeszła wiekopomna chwila, bo postanowiłem zutylizować 2 motki (w sumie zutylizowałem prawie 3 ;-), ale o tym kiedy indziej).


Ze skarpetkowego Phildara w brązach i beżach powstały skarpety (o tym też potem, bo nie mam zadowalającego zdjęcia na razie :P) i mitenki jak na załączonych obrazkach.

Wymyśliłem sobie inny myk na dodawanie oczek na kciuk. Wyszło bardzo teges. Jestem z siebie dumny ;-)

A zapozowała Ela ♥ Dziękuję! ♥

Dobrego tygodnia!

♥

L.

Monday, 4 May 2020

305 - majówka, a jak maj, to...

LILAKI! Zwane potocznie bzami. Wychowałem się w zapachu fiołków, peonii i lilaków właśnie. Ale mój ulubiony zapach to kwiecie jarzębiny. Nic, absolutnie NIC innego mnie tak nie zachwyca ♥

Ale wracamy do lilaków. Otóż wykorzystałem majówkę na wyrabianie pojedynczych motków, tego fioletu (tak, TO JEST fiolet :-P) z własnego farbowania zostały mi 2 niewielkie motki i tak sobie zacząłem od komina, potem zrobiłem czapkę i jeszcze zostało na mitenki ;-)


oraz na przypinkę, bo co sobie będziemy żałować, nieprawdaż?

Dane techniczne - wełna farbowana własnoręcznie, pochodzenie nieznane, na oko z domieszką wiskozy. Druty 3,5, wzór dżersej i pseudo-szarotki, robione jak kfb (knit front back) na 2 oczkach. Liczba oczek parzysta.

A tu już Leopold w całej swej styropianowej krasie ;-)




Do kupienia / For sale

Miłego tygodnia, pachnącego maja i szybkiego wynalezienia szczepionki!

♥
L.

Sunday, 27 October 2019

288 - szarzyzna w kilku odsłonach

Na początek prezent:


Skarpety i mitenki z włóczki z aloesem :-)

Starczyło na jeszcze jedną parę mitenek, zużyte 2 motki po 50 gramów tej włóczki:



Robi się świetnie, bardzo przyjemna rzecz ☺

A poza tym tonę w owcach i wielbłądach, bo M. robił porządki u Babci i znalazł jakieś straszne ilości włóczki, więc już do końca życia mam co robić. Nie wiem, czy się cieszyć, czy smucić ;-) 

Z jednej szarej owcy powstała na szybko chustka, bo zapowiadają zimno



Chusta nieduża 140/62 cm, ale powiem szczerze, że w porównaniu z estońską jest mięciutka jak kaczuszka ;-)
Wzór na ażur: na lewej stronie *P2tog, yo* (2 lewe razem, narzut), następny rząd na prawej stronie prawe przekręcone. I tyle. Nie zblokowane, bo skończyłem jakoś 20 minut przed północą i chciałem szybko uprać, żeby wyschło i było gotowe.

Z innych informacji: mam guza w mózgu (od lat mam, ale w końcu ktoś zauważył, że to JEST PROBLEM!, że nie ściemniam, że nie mam żadnej pieprzonej depresji itd.) i wielką nadzieję, że mi go wytną (to, że nie widzę to nie starość jednak), więc bardzo Was proszę, trzymajcie MOCNO kciuki, żeby wycięli bez dyskutowania (bo z naszym "systemem" to nigdy nic nie wiadomo, a mój ping-pong z lekarzami trwa już ze 4 lata...)

♥

Uściski! Miłego tygodnia i trzymajcie kciuki!
L.

Sunday, 6 October 2019

286 - mitenki

Tym razem dwukolorowe, bo zostało ze skarpet, a ja nie lubię jak zostaje ;-)

Osoba, do której trafią już widziała, więc nie waham się pokazać. Reszta musi poczekać, bo sezon prezentowy się zaczyna i znów będę kisisć projekty w pufie (albo fotelach, gdyż przybyły 2 trony z odzysku, z których jeden wnosiliśmy dzielnie na 5 piętro po schodach, a drugi udało się wepchnąć do windy, choć nie było pewności, że wylezie :-P).



Mitsy robione inaczej, bo chciałem wypróbować metodę. Nie jest zła, ale wolę "tradycyjną", robią się kolejne i wkrótce ruszy sklep na etsy.
[edit] etsy leci w kulki, więc rezygnuję. Nie mam siły przeliczać z euro na PLN, bo se wymyślili etsy payments, więc mogę zmienić walutę sklepu na dolary, ale już nie na złotówki...

Edukacja mi się skończyła, zanim się jeszcze zaczęła - 4 tydzień choruję, jak wrócę w "tłum", to znów zacznę... 

W planach mam jeszcze 2 swetry (w jednym zauważyłem błąd i teraz nie wiem, czy zostawić, czy pruć...), a Marchewkowa się odgraża dostawą motków, więc jeszcze muszę trochę pożyć, żeby to wszystko przerobić ;-)

A na deser trony:


Wygodniczki! W porównaniu z poprzednimi to sam szyk i elegancja ;-) oczywiście z odzysku, bo ja z tych, co nieszczególnie lubią wydawać kasę na rzeczy, jedyne o czym marzę to materac, który pozwoli mi spać jak człowiekowi, bo wersalka to narzędzie tortur, ale chwilowo nie ma jak wymienić :-)

Miłego tygodnia ♥

L.

Monday, 27 May 2019

275 - mitenki dla M.

Zmarźluchy są wśród nas ;-) M. kiedyś dostał mitenki, bo mówił, że mu dłonie marzną, a rękawiczki nie bardzo do pracy, więc zrobiłem mitenki. Najpierw jedną parę, potem drugą, a teraz dwie kolejne - taki prezent na wypadek, gdyby mnie jednak szlag trafił wcześniej, a nie później.






Materiały użyte: 
Phil Light - Phildar
oraz
Phil Folk 50 - Phildar
Zakupione w pasmanterii amiqs

Do kompletu opaska:



Miłego tygodnia!

L.

Monday, 26 January 2015

145 - Hat with a ♥ and matching mittens

♥
Valentine's Day gift that is not red! 




(model - Leopold)


♥

Saturday, 1 November 2014

143 - Crushed Candy

Czyli jak złamać wściekły majtkowy róż ;-)

Dzięki Milstar :-* weszłam w posiadanie wielu motków, w tym jednego wściekle różowego. Kocham róż, ale jak wiadomo nie należę do większości. Większość różu nie cierpi, chyba że ma poniżej lat 12.

Efekt następujący:






(sold)

P.S. A jakby ktoś miał gdzieś jeden moteczek Elian Sissy w kolorze 8900, to dorobię jeszcze komin :-D

Wednesday, 4 December 2013

112 - mittens for Martva/ mitenki dla Martvej

I am lucky, really! I know such interesting and talented women!
Jestem szczęściarą, serio! Znam takie interesujące i utalentowane kobiety!
(yeah, some of them only from the blesssed realm of internet, but still :-P
taaaa, niektóre znam wyłącznie z błogosławionego królestwa internetu, ale zawsze :-P)

I introduced Mari, now is time for Martva
Przedstawiłam już Mari, teraz czas na Martvą:
(ponieważ nie mam Twojego własnego, to ukradłam z fejsbóka)

Martva is making absolutely stunning things using wee beads.
one I will have 
this one:
called żabdźwiedź will be aaaaaaaaaalllllllllll miiiiiiiiiiiiiiiine!

(a ten oto żabdźwiedź będzie móóóóóóóój!)

For Martva I made mittens with cactus and yep, here they are:
Dla Martvej zaś zrobiłam mitenki z kaktusem i tak, oto one: 


:-)
my very first mittens ever :-P