Showing posts with label Meet the Artist. Poznaj Artystę. Show all posts
Showing posts with label Meet the Artist. Poznaj Artystę. Show all posts

Tuesday, 21 March 2017

200(!): Meet The Artist: Ojisan Jake

Dziś poznacie kolejnego z moich internetowych Przyjaciół
Panie i Panowie, przed wami 
Ojisan Jake!

*klikajcie w linki! click the links!*

© Ojisan Jake


Nigdy się nie widzieliśmy osobiście, ale dzielimy wspólną pasję do fotografii (flickr i ipernity – będzie już 7 lat, albo i więcej ;-)). Jesteś nie tylko bardzo utalentowanym fotografem, ale również blogerem, artystą i przewodnikiem po Japonii. Jesteś też absolutnie cudowną osobą. Proszę opowiedz nam o tym, jak zaczęła się Twoja Japońska Przygoda? 
We've never met in person, but share the same passion for photography (flickr and ipernity experience for quite a while already - 7 years or something? ;-)). You are not only talented photographer, blogger, artist and tour guide in Japan but also a absolutely wonderful person. Please tell us about how your Japanese Adventure started?

Przeprowadziłem się do Japonii w 2000 roku, a powód jest całkiem prosty: podczas mojego pobytu w USA poznałem i poślubiłem Japonkę. Moja żona nie chciała mieszkać i żyć w Stanach, a ja nie chciałem wracać do Wielkiej Brytanii. I tak została nam Japonia. To nie było miejsce moich marzeń.
I moved to Japan in 2000, and the reason is actually quite simple, it's because I met and married a Japanese woman while I was living in the USA. She didn't want to live in the US and I didn't want to live in the UK, so that left Japan. It was not somewhere I had any dreams of visiting.

Uwielbiam Twoje zdjęcia! Seria zdjęć z pokrywami włazów technicznych w chodnikach jest moim absolutnym faworytem (-: kocham je wszystkie! Jak zostałeś fotografem? Co jest najbardziej interesujące do sfotografowania?
I love your shots! The manhole cover series is my absolute fave (-: and of course I love all of them! What was your way of becoming a photographer? What is the most interesting to photograph for you?

Aparatu zacząłem używać jako młody student sztuki. W późnych latach 70-tych odłożyłem aparat, bo zmęczyło mnie oglądanie wszystkiego przez obiektyw. Po przeprowadzce do Japonii znowu zacząłem fotografować. Wiele z moich obecnych zdjęć to dokumentacja... to zdjęcia, które mają zilustrować artykuły o Japonii, które piszę. A co lubię fotografować? To naprawdę trudno wytłumaczyć. Moje oko przyciągają pewne rzeczy... kompozycje światła i cienia, zwykle z jakimś elementem geometrycznym... te zdjęcia przypominają trochę obrazy, jakie kiedyś malowałem. Zdjęcia włazów to ten pierwszy rodzaj - towarzyszą artykułom, które piszę dla japanvisitor.com.
I started using a camera when I was a young art student. In the late 70's I put away the camera as I was tired of looking through a lens everywhere I went. I started again after moving to Japan. A lot of what I shoot nowadays is documentary.... photos to accompany the articles I write about Japan, but what I like to photograph is kind of hard to explain. My eye gravitates to certain things.... compositions of light and shadow usually with a geometric element.... those photos look like the kinds of paintings I used to do. The manhole covers are part of the first type of photos I take, those to accompany articles about Japan most of which get published on japanvisitor.com.

Twój blog zachwyca! Uwielbiam Twoje posty o pielgrzymkach do różnych świątyń i sposób, w jaki pokazujesz Japonię. Opowiedz jak planujesz swoje podróże i co jest najbardziej ekscytującego w odkrywaniu nieznanej Japonii?
Your blog is amazing! I absolutely adore your pilgrimages posts and the way you are showing Japan. Tell us a bit more about how you are planning your routes and what is the most exciting in discovering unknown Japan?

Na początku chodziłem po okolicy, by zarobić na życie. Chodzenie jest na tyle powolne, by można było przyswoić różnorodność widoków, dźwięków, zapachów itd. No i rozmowy z napotkanymi po drodze ludźmi, rzecz jasna. Odkryłem, że lokalne świątynie/kapliczki często mają bogatą historię i własne legendy, no i tak zacząłem planować wyprawy od świątyni do świątyni. Ostatecznie odkryłem wiele starożytnych tras pielgrzymek na terenie całej Japonii, niektóre z nich są wciąż popularne. Konkretna trasa pielgrzymkowa nadaje mej pieszej podróży strukturę, no i oznacza mniej nagabywań ze strony policjantów.
I started walking around my local area as a way to earn about my new home. Walking is slow enough to take in the variety of sights, sounds, smells etc, and of course conversations with strangers met along the way. I discovered that local shrines often contained stories and legends and so began to plan routes that went from shrine to shrine. Eventually I came across the numerous ancient pilgrimage routes all across Japan, some of which are very popular still. An established pilgrimage route gives a structure to my walking, and also means less hassle from cops.

A teraz po prostu muszę spytać o maski... Są niesamowite! Wyobrażam sobie, że wykonanie takiej maski jest bardzo skomplikowane. Czy mógłbyś nam opowiedzieć o tym, jak powstaje taka maska? 
And now I just have to ask about masks... They are awesome! I imagine it's very difficult to make a mask, could you tell us why masks and how are they made? 

Kagura (神楽, かぐら - rozrywka bogów) to typ tradycyjnego teatru tańca sakralnego, który jest bardzo popularny w miejscu mojego zamieszkania. Nasz lokalny teatr kagura używa specyficznych masek, które mnie zafascynowały. Znalazłem nauczyciela i nauczyłem się całego procesu wytwarzania, ale nie zadowalała mnie japońska idea kopiowania mistrza, zatem zacząłem wprowadzać zmiany. Maska podstawowa zrobiona jest z gliny. Na tej bazie nakłada się warstwy z papier mache, ale używamy lokalnego papieru, który jest o wiele mocniejszy niż ten powstały z pulpy. Potem rozbija się glinę a nam zostaje lekka, ale mocna baza. A potem nakłada się na taką maskę, warstwa po warstwie, specjalny podkład zrobiony ze skorupek po ostrygach, który się potem maluje, piaskuje itd. Na koniec dodaje się pigment, zęby, włosy, rogi i tak dalej. Zrobienie jednej maski to trzy tygodnie, a czasem dłużej. Chciałbym mieć więcej czasu na pracę nad moimi maskami, ale uprawianie żywności, rąbanie drewna na opał i zarabianie pieniędzy zajmuje zbyt wiele czasu. 
Kagura is a traditional type of sacred dance-theatre, and in the area I live in its very very popular. Our local kagura also uses a unique style of mask and I became fascinated by them. I found a teacher and learned the process of making them but was not content with the Japanese way of purely copying your teacher so started to change the designs. The master mask is made of clay. On top of it you build up layers of what is essentially papier mache, but we use a local kind of paper that is much stronger than that made from pulp. Then the clay is smashed and you are left with a light, but strong base. Then layer upon layer of a kind of plaster made from oyster shells is painted on, sanded, painted etc. Finally pigment, teeth, hair, horns etc are added. A single mask can take three weeks or more to make. I wish I had more time to work on my masks, but growing food, chopping firewood, making money etc takes so much time.

Twoja żona, Yoko, także jest artystką :-) opowiesz nam o rzeczach, które tworzy?
Your wife, Yoko, is also an artist :-) could you tell us about the things she creates? 

Yoko jest kreatywna w każdym medium, które wybierze,ale głównie pracuje z tkaninami. Szyje ubrania, niektóre z nich noszę, ale teraz skoncentrowała się na torebkach. Te ze wzorami Ainu, czyli rdzennej ludności z północy Japonii, są najbardziej popularne.
Yoko can be creative in any medium she chooses, but mostly she works with fabric. She makes a lot of clothes, some I wear, but nowadays she is making a lot of bags. The ones she makes using designs from the Ainu, the native people of northern Japan, are the most popular.

Podróżujesz po całym świecie, czy istnieje jakakolwiek szansa, że z Yoko zawitasz do Polski? I co chciałbyś zobaczyć w moim kraju? :-)
You are travelling across the world, is there any chance for you and Yoko to visit Poland and what would you like to see here? :-)

Podróżowanie w obecnych czasach jest o wiele mniej zabawne niż w czasach mojej młodości. Prawie na pewno będziemy znowu w Europie, bo mam w Wielkiej Brytanii rodzinę i przyjaciół. Europa Centralna jest mi zupełnie nieznana, ale nie wykluczam wizyty. Jeśli bym dotarł, to na pewno zainteresuje mnie współczesna architektura oraz katedry. 
Travelling nowadays is a lot less fun than when I was younger. Almost certainly we will be back in Europe as I have family and friends in the UK. Central Europe is unknown to me, but I wouldn't rule out a visit. If I did I guess modern architecture and cathedrals and such would be attractive to me.

Dziękuję! To wielka przyjemność móc z Tobą porozmawiać i mam nadzieję, że pewnego dnia SPOTKAMY się osobiście!
Thank you! It's been a pleasure and I hope one day we WILL meet in person!

:-)

Wednesday, 15 February 2017

196 - Meet the Artist - Jarek Kozłowski

Pewnie znacie, na pewno znacie! A jak nie znacie, to ja Wam dziś przedstawię niesamowitego człowieka, który nieustająco i nieodmiennie poprawia mi humor. Proszę Państwa oto Jarek Kozłowski!



 W jednym z wywiadów powiedziałeś, że masz wykształcenie polonistyczne. Jak polonista zostaje znanym rysownikiem satyrycznym?

Jak się zostaje znanym rysownikiem niestety nie wiem, ale tak, jestem po polonistyce na UMCS w Lublinie. Samym rysunkiem satyrycznym zainteresowałem się dość wcześnie i rysuję jakoś chyba od podstawówki. Debiutowałem w 2000 roku, w takich gazetkach z dowcipami. Później była dłuższa przerwa, gdzie jakoś szerzej zainteresowałem się komiksem. I chyba dopiero na studiach wróciłem do tego, pod koniec 2007 roku. To był dobry czas dla mnie, gdy w środowisku komiksowym wydawano jeszcze ziny komiksowe (dziś chyba trochę inaczej się do tego podchodzi) i moje pierwsze komiksy ukazały się w Maszinie, RRY, Hardkorporacji, czy Ziniolu. Do tego kolega ze studiów pisał wtedy dla lokalnej gazety i zaniósł moje rysunki do redakcji. Dzięki temu przez rok rysowałem dla lokalnej prasy. Na studiach byłem na specjalizacji redaktorsko-medialnej, więc ta wiedza pomaga w tworzeniu prac.



 Powiedz, jak pracujesz. Jakich narzędzi używasz? Czy od razu masz w głowie gotowy rysunek, a może - jak wyrobnikom słowa pisanego - zdarza Ci się siedzieć nad pustą kartką godzinami?

Jeśli chodzi o narzędzia, to lubię próbować nowych rzeczy, ale generalnie mam swój ulubiony zestaw, z którego korzystam. Rysuję tradycyjnymi metodami. I tak - papier taki do drukarki, szkic ołówkiem 2H, pierwszy plan cienkopis Sakura Pigma Graphic 1, dalsze plany cienkopisy Graph'it 05, 03. Literki - Graph'it 1, a kreskowanie to 003. Ramki brushpenami. I gumka chlebowa do wycierania szkicu. Czasem też zdarza się robić rysunki stalówkami i tuszem. Tabletu używam tylko do nałożenia jakichś rastrów czy płaskiego koloru. Z pomysłami bywa różnie - raczej mam gotowy pomysł i tylko siąść i go narysować. Nigdy nie siadam nad pustą kartką. Nic na siłę. Jeśli nie mam pomysłu, to nie urodzę go na zawołanie. Z niektórymi chodzę czasem od kilku dni do kilku tygodni, żeby się uleżał i sprawdzić, czy po tym czasie dalej jest dobry.



 Obraz wart tysiąca słów, to prawda. Większość z nas wychowała się na komiksach (moje pokolenie na Kajku i Kokoszu, Kleksie, Tytusie i Thorgalu) i ten afekt do komiksu gdzieś tam w nas wciąż drzemie. Opowiedz o swoich inspiracjach artystycznych.

Moimi pierwszymi komiksami była druga część "Ekspedycji" Polcha i "Tytus, Romek i A'Tomek księga XVII", ta o uczłowieczaniu przez muzykę. Miałem wtedy chyba 4 lata. Z dwa lata temu dostałem wydanie zbiorcze "Ekspedycji" i dalej robi wrażenie. Co do rysunków satyrycznych odpowiem standardowo, że wychowałem się na rysunkach i nie pamiętam co było pierwsze, pewnie prace Kobylińskiego i coś w lokalnej prasie. A przez lata inspirowałem się chyba każdym. A aktualne inspiracje - Raczkowski w jego najlepszym (dla mnie) okresie, czyli czasy "Przekroju" - tak 2005-2010 rok (późniejsze rysunki wyglądają tak, jakby mu się nie chciało rysować. Dopiero ostatnio chyba zaczął wracać do formy). Lubię rysowników, którzy rysują stalówkami, np. podobają mi się prace takiego rysownika New Yorkera Ed'a Steed'a. A poza satyrą, to uwielbiam prace Krzysztofa Gawronkiewicza (mój ulubiony komiks to "Mikropolis") i jeszcze Przemysław Truściński.



 Teraz zapytam przewrotnie: czy rysować każdy może? I co poradzisz początkującym?

Tak, rysować może każdy. A porady na początek - żeby dużo czytać, wyrabiać własne zdanie i pokazywać swoje rysunki komuś, żeby je ocenił i powiedział, czy żart jest dobry i zrozumiały. I żeby pamiętać, że odpowiada się za każdą kreskę i słowo. Jeśli ktoś chce się zajmować satyrą polityczną fajnie by było, gdyby sprawdzać wiarygodność źródeł, z których się korzysta. Na koniec trochę smutnej rzeczywistości - to ciężka branża, trzeba mieć dużo szczęścia, żeby gdziekolwiek się przebić, bo z reguły redakcje nie odpowiadają na mejle. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i się nie zniechęcać.



 Żeby nie zadręczyć zajętego człowieka - ostatnie pytanie: jakie masz plany artystyczne?

Fajnie by było w końcu coś wydać, np. zin ze swoimi rysunkami. Póki co innych pomysłów nie mam.



 A może jest coś, co chciałbyś dodać od siebie?

Dziękuję tym, którzy lubią moje rysunki na facebooku i zapraszam tych, którzy jeszcze ich nie znają :D

Dziękuję za wywiad i mam nadzieję, że wszystkie plany uda się zrealizować - trzymam kciuki baaaaaaaardzo mocno!



A na deser moje pocztówki :-D dziś dobre światło, powietrze za to ZŁE! ;-)

oraz Blog Autora







Sunday, 4 December 2016

191 - Odmęty Absurdu, czyli o Cudownej Ani ♥

Wiecie, że uwielbiam Artystów, a krajowych to już pasjami!
Jeśli nie znacie Odmętów Absurdu, to koniecznie polecam się zapoznać, bo nie dość, że rysunki świetne i zawsze w punkt, to jeszcze Anna Kłosowska - Autorka, jest absolutnie fantastyczną osobą i ja się kiedyś tym tofu z boczkiem odwdzięczę :-D

Tadam!

Tak, to ja z Anią :-)



To stoisko na Warszawskim Kiermaszu Świątecznym, a na stoisku skromny drobiazg ode mnie:


czyli ten oto pasiaczek z kicotkiem :-)

Aniu ♥ bardzo baaaaaaaardzo dziękuję za album i dedykację, ale najbardziej za rozmowę i obiecuję, że następnym razem będzie tofu z boczkiem :-*

Moje skarby, o!


W ofercie jest WSZYSTKO, czego sobie można zamarzyć, jeśli nie ma, to będzie, bo Ania bardzo dba o swoich fanów :-)

Polecam baaaaaaaardzo kalendarz, obejrzany, obmacany i zapożądany wielce!

Miłego tygodnia!





Monday, 27 June 2016

180 - Meet the Artist - Marco Dinkel i Lars Tellmann


Kochani, obiecany wywiad z moimi bardzo zdolnymi kolegami :-)

Marco, Lars :-) 

Nie poznaliśmy się (jeszcze!) osobiście, ale nasza znajomość liczy hmmm... prawie 10 lat! Zawsze podziwiałam Wasze zdjęcia, a na dodatek jesteście bardzo utalentowanymi muzykami! Jestem niezmiernie szczęśliwa, że poświęciliście mi chwilę, by odpowiedzieć na kilka pytań! Jestem dumna, że mam takich fantastycznych i utalentowanych przyjaciół!


1. Jak zaczęła się Wasza przygoda z fotografią?
(How your adventure with photography started?)

Marco: Byłem chyba w szkole. W późnych latach osiemdziesiątych. A może zawsze gdzieś tam siedział ten bakcyl, a ja o tym nie wiedziałem i nie umiałem się w ten sposób wyrazić. Na pewno w szkole, kiedy uczestniczyłem w zajęciach o filmie i fotografii. Straszna frajda! Mieliśmy tam odpowiednie narzędzia i nauczycieli. Wtedy były tylko analogi, dużo pracy rękami i mózgiem. 

 (It must’ve been in school. Back in the late eighties. Or maybe it was there since ever and I didn’t know about it and how to express myself in that way. It was in school then, when I visited some free classes about filming and photography. That was a lot of fun. ’Cause they had the right tools and teachers. It was all analog back then. A lot of work by hand and brain.)
Lars: U mnie się zaczęło od starego aparatu, który dostałem od dziadka, ale wtedy nie robiłem wielu zdjęć, z powodu kosztów, a poza tym to była nauka - wywołać film i zrobić odbitki ;-) Swoją pierwszą lustrzankę kupiłem bodajże w 2005 roku.
 (With an old Vintage Camera from my Grandpa, but I didn't take to many pics because it was expensive with analog-film and it was science to put a film in it ;-) I think I bought my first SLR in 2005.) 
Strona Larsa
 

2. Wiem, że każdy fotograf ma swoje ulubione obiekty, przedmioty, miejsca. Co najbardziej lubicie fotografować?
(I know that every photographer has beloved objects, what do you like photographing the most?)

Marco: Te szczególne chwile. Chwile, które dopiero potem okazują się takie ważne. To może być właściwie wszystko. A natura potrzebuje perfekcji w kadrze.
(Special moments. Moments you later know they were special. Could be anything. And nature needs a perfect framing.)


Lars: Mgła i jesień ;-) i opuszczone miejsca, jeśli uda mi się je znaleźć.
 
(Fog and Fall ;-)   and  abandoned  place if I find some) 
Kliknij i oglądaj! :-)


3. Co poradzilibyście ludziom, którzy dopiero chcą zacząć przygodę z fotografią? Czy ten super drogi sprzęt jest naprawdę niezbędny? 
(What would be your advice for people who want to start photographing? Is super-expensive equipment really needed?)

Marco: Nie. Potrzebujesz tylko siebie, poetyckiego oglądu i tych szczególnych chwil. Można się wszystkiego nauczyć cierpliwością i doświadczaniem tych właśnie specjalnych chwil. Tak, żeby uwiecznić je w najlepszy możliwy sposób.  
(Nope. There’s only oneself needed, a poetic viewpoint, and those special moments. One could be taught by patience and experience to be ready in time for those special moments. To capture them in the best way.)



Lars: Nie w obecnych czasach... Dziś możesz zrobić dobre zdjęcie nawet smartfonem. 
(Not nowadays… you can make good photos with a smartphone today.) 




Marco: Właściwie tylko do bardzo dużych odbitek potrzebny jest dobrej jakości (i drogi) sprzęt. Jeśli chcesz być trendy. Ale trendy nie zawsze jest poetycki albo chwytliwy. To dobre w reklamie. Jasne, to kwestia opinii.. mojej opinii. Dobre zdjęcia opowiadają historie... Mogą być ziarniste albo nieostre, tajemnicze, tak jak tajemnicze jest samo życie. Nie lubię tych ustawionych albo udawanych emocji na zdjęciach. Jeśli masz robić zdjęcia ludziom, to potrzebujesz uchwycić ten moment, kiedy są nieświadomi fotografowania. To najlepsze zdjęcia ludzi...  
(Only for really big prints, you need the quality, expensive equipment can produce. When one wants to be glossy. But glossy’s not always poetic or catchy. It’s just best for advertising. Right, that’s a matter of opinion ... my opinion. Good pictures are storytellers... they can be grainy or unsharp and mysteriously too (like life). I don’t like those staged or faked emotions in pictures. When it comes to take pictures of people, you need those moments when they’re unaware of getting pictured. Those are the best pictures of people...)



4.  Mieszkacie w jednym z najpiękniejszych miejsc w Niemczech, opowiedzcie coś o swoich miejscach! 
(You live in one the most beautiful places in Germany, please, tell us about your place!)

Marco: Jest zielono, miękko, drzewiasto i pagórkowato, ...wielu z moich przyjaciół tu mieszka. 
(It’s green, soft, wooded, hilly, ... and a lot of my friends live here.)

Lars:  Serio? hahaha ;-) No cóż Asperg nie jest tak ekscytujący, ale niedaleko można znaleźć wiele pięknych miejsc. Lubię tereny blisko 
Löwensteiner Berge  i Wüstenrot /Schwäbisch Fränkischer Wald, a także Lauffen, tam gdzie mieszka Dink (Marco), a także moje miasto rodzinne Heilbronn, gdzie  znajdziecie wiele parków, lasy i oczywiście rzekę Neckar. 

(Really hahaha ;-)    Well Asperg is not that exciting, but not far away are many beautiful places .. I like the area around The Löwensteiner Berge  and Wüstenrot /Schwäbisch Fränkischer Wald 
and Dink's place Lauffen and my old hometown Heilbronn with many parks and forest and the Neckar River)


5. A teraz porozmawiajmy o muzyce. Uwielbiam Wasze dźwięki. Są tak piękne i relaksujące! Co Was inspiruje? Now for the music! I love your sounds. They are so beautiful and relaxing! What inspires you the most?


Marco: Cóż, myślę, że natura i samo życie. I wszystkie moje muzyczne korzenie, rzecz jasna (Mike Oldfield i Pink Floyd to najwcześniejsze i najmocniejsze wpływy). Ale tak naprawdę to miks wszystkiego. I kocham melancholię. To prawdziwy ja.  

(Well, I think it’s nature and life itself. And all my musical roots of course (Mike Oldfield and Pink Floyd were the most and early influences). But mostly it’s a hotchpotch of everything. And I love to be melancholy. That’s my real me.)

Strona zespołu





Lars: Marzenia i czas. Kocham syntezatory i aranżację dźwięku, gitary z ogromną ilością efektów, no i oczywiście jest cała masa zespołów i muzyków, których podziwiam, począwszy od 
The Cure przez Tangerine Dream, Rush, Porcupine Tree, Steve'a Roacha, Klausa Schulze,Toma Petty, Petera Gabriela, Floex i wiele wiele innych. Zbyt wiele, by wszystkich wymienić. A, zanim zapomnę - kocham ścieżki dźwiękowe, nie ma znaczenia, czy do gier wideo (np. Machinarium, Wiedźmin czy Conan Barbarzyńca albo Gwiezdne Wojny itd.).

(Dreams and Time. I love Synthesizers and Sound Design, guitars with loads of Effects and there are a lot of Bands/Musicians I admire from The Cure to Tangerine Dream, Rush, Porcupine Tree, Steve Roach, Klaus Schulze,Tom Petty, Peter Gabriel, Floex and many many other. To many to count them all.  Ah before I forget it, I love Soundtracks no matter from Videogames like Machinarium or The Witcher or The Soundtrack to Conan the Barbarian ,Star Wars etc.)

Strona zespołu



6. Kiedy myślę Marco, to zaraz myślę też Lars, a kiedy myślę Lars, to od razu do głowy wskakuje Marco. Jesteście dla mnie trochę jak taki dwugłowy potwór ;-) Współpracujecie przy różnych projektach, przyjaźnicie się i bardzo Was podziwiam. Opowiedzcie coś o swoich projektach. 

(Whenever I think about Marco, I think about Lars and whenever I think about Lars, there is Marco involved, you are like two-headed monster ;-)  You are cooperating on different projects, and I admire you guys! Could you tell us about your work?)

Marco: Nasze projekty wyłaniają się z planowanej przypadkowości. Na początku jest jakiś fundament, a reszta rośnie jak roślina. Każdy z nas dokłada swoje pomysły, aż jesteśmy zadowoleni z wyniku... 

(Our projects emerge from planned coincidences. First there’s a foundation and the rest will grow like plants. Each one pours his ideas in until we’re happy with the outcome...)

Lars: Poznałem go 9-10 lat temu... Ależ ten czas leci! Zrobiliśmy razem tylko kilka projektów muzycznych (niestety), ale praca z Marco to zawsze inspirujące doświadczenie. Nasze fotograficzne wyprawy są zawsze ogromnie przyjemne, Marco uwielbia przyrodę tak jak i ja, a może nawet bardziej. To zawsze mnie odpręża, zawsze możemy sobie porządnie pogadać i mamy wiele radości, a ja się od niego wiele uczę o fotografii. 

(I met him 9-10 years ago... Time is flying! Oh we did only a handful of songs  together (unfortunately), but it was always inspiring to work with Marco. Our photographic journeys are always a pleasure, he adores the nature like I do, maybe even more. It is so relaxing and we have always a good talk and fun, and I learn a lot from him about photography.)  

Traum :: Part II :: Tiefschlaf - Zeituhr

7. Czy coś jeszcze chcielibyście przekazać moim czytelnikom? 

(Is there anything you could share with readers?)

Marco: Bądźcie ciekawscy, zawsze sobą i miejcie otwarty umysł.

(Stay nosy, yourself and open minded.)

Strona na fb



Lars: Hodor 


Strona na fb


* Ich liebe euch!!! *

Thursday, 26 May 2016

178 - Meet the Artist - Andy Hitchen

Wracamy do cyklu "Poznajcie..."

Dziś przedstawiam fenomenalnego rysownika, którego prace mnie urzekły. Nie udało mi się jeszcze poznać osobiście, ale do Londynu się zamierzam wybrać :-)
WSZYSTKIE ilustracje są własnością autora, który udostępnił je specjalnie dla Was.
ALL illustration are owned by the author, who shared them especially for YOU!

Kochani, oto Andy Hitchen!

1.
Twoje najsłynniejsze prace to rysunki z cyklu: Rzeczy, które można zrobić z wczorajszą gazetą. Co Cię zainspirowało?
The most famous creations are drawings from the series: Things To Do With Yesterday's Paper. What inspired you? 

Seria "Wczorajsza gazeta" została zainspirowana przez bezdomnego kota, którego adoptowałem dwa lata temu. Był chudy jak przecinek i miał problemy zdrowotne, potem odkryłem, że miał tasiemca długości spaghetti. Po kuracji stał się najbardziej energicznym i psotnym kotem, z jakim kiedykolwiek mieszkałem. Jak każdego kota, fascynują go płachty starych gazet. Lubi na nich leżeć, albo pod nie wpełzać, jakby chciał zrobić sobie z nich namiot albo kołdrę. No i czasem pazury idą w ruch i rozrywa je na kawałeczki. 

*kot ma na imię Caspar* 





The ‘Yesterday’s Paper’ series was inspired by an abandoned black cat I adopted two years ago. He was as thin as a bird’s leg, still had his tackle and I later discovered he had a tapeworm the length of a noodle living in his gut. After treatment, he soon became one of the most energetic and mischievous cats I have ever lived with. Like a lot of cats, he seems to be fascinated by sheets of old newspaper. He likes to lie across them or crawl underneath them as if using the paper as a makeshift tent or a duvet cover. Sometimes he tears them to shreds with his claws too. 

2. 
Twoje ilustracje dla dzieci są niesamowite! Przy rysunku "Zagubiony pies" się popłakałam, zawsze chcę tego psiaka przytulić i zabrać do domu. Wiele ilustracji twojego autorstwa przyprawia mnie o dreszcze - "Cena wolności", czy "Nowoczesne życie" mają potężny przekaz. Emocje, które wywołują twoje rysunki są bardzo intensywne. Gdzie znajdujesz pomysły? Czy to bardziej proces, a może pomysł po prostu nagle wskakuje ci do głowy?
Your children illustrations are amazing! "Lost Dog" made me cry, I always wanted to hug him and take him home. So many of your illustration give me shivers - "The Price of Freedom" or "Modern Life" are so powerful! The emotions your drawings inspire are extremely intense. Where do you find ideas for drawings? Is it process or they just pop up in your mind? 

Niektóre pomysły pojawiają się nagle i znikąd. To trochę jakby nad głową wisiała żarówka, ale nie jestem pewien kto lub co ją włącza. Czasem żarówka nie świeci przez niekomfortowo długi czas, a ja spędzam długie godziny błądząc w ciemności.





Some ideas seem to pop very suddenly out of nowhere. It’s rather like having a cartoon light bulb hovering inches above your head, but I’m not sure whom or what switches it on. Sometimes the light bulb remains unlit for an uncomfortably long time and I have to spend hours and hours fumbling about blindly in the dark. 

3. 
Przejdźmy do twojego najnowszego projektu "Nawiedzonej śnieżnej kuli" - zakochałam się w tym pomyśle i bardzo jestem ciekawa całej historii :-) I wiem, że odniosłeś już wielki sukces! 
Now to your newest project "The Haunted Snow Globe" - I loved the very idea and I am so curious about the story :-) I know it is a great success! 

"Nawiedzona śnieżna kula" to opowiadanie dla dzieci, które napisałem i zilustrowałem. Ukazuje się w odcinkach w japońskim tygodniku Asahi Weekly. Nie mogę za wiele zdradzić, ale to historia o duchach, w której nikt nie ginie. Okazało się, że jest całkiem popularna, a ja dostaję listy od fanów z Japonii. To stymulujące i dające wiele satysfakcji doświadczenie.



‘The Haunted Snow Globe’ is a novella I have written and illustrated for children. It is currently being serialized in Asahi Weekly in Japan. I can’t give too much away, but it’s basically a ghost story in which nobody dies. It’s proving to be quite popular and I’ve even been receiving fan mail from readers in Japan. It’s been an encouraging and rewarding expereince. 

4. 
Wiem, że nie tylko rysujesz, ale udzielasz się również na wielu innych polach. Czy mógłbyś nam opowiedzieć o swoich innych artystycznych doświadczeniach?
I know you've been active on various fields, not only drawing. Could you tell us about your other artistic experiences? 

Uwielbiam pisać i snuć opowieści. Wiele lat temu byłem zaangażowany w wydawnictwo magazynu artystyczno-informacyjnego w Manchester. Byłem również aktorem i występowałem trzykrotnie na Fringe Festival w Edynburgu.




I love writing and storytelling. Many years ago I used to edit an arts/listings magazine in Manchester. I’ve also been an actor too, and have performed at the Edinburgh Fringe Festival three times. 


5. 
Jakieś wskazówki dla początkujących? A może chciałbyś się czymś podzielić z moimi czytelnikami?
Any tips for the beginners?  Or maybe you want to share something with my readers?

Zawsze idź dalej i pracuj poza swoją strefą komfortu. Nie bój się popełniać błędów. Bądź pewny siebie, ale nie zarozumiały. Wytrwałość jest kluczem do sukcesu.




 Always push yourself and work outside your comfort zone. Never be afraid to make mistakes. Be confident, but not cocky. Perseverance is the key to success. 


Thank you very much for your time Andy!
I absolutely adore your works! ♥
Dziękuję za poświęcony mi czas, Andy!
Uwielbiam twoje prace! ♥

Jeśli chcecie kupić prace artysty, to zapraszam