Showing posts with label moher. Show all posts
Showing posts with label moher. Show all posts

Monday, 7 October 2024

411 - zielenina

 Całkiem spora, bo 180 x90 centymetrów. 



Zrobiona z tego zielonego moheru z jedwabiem:


oraz podwójnej nitki merynosa.

Jako drugi kolor ręcznie farbowana zielona skarpetkówka. wszystkie włóczki od Nataszy :-)

Bardzo fajnie wyszła.

Do kompletu mitsy:


Myślałem, że aparat mi przekłamuje tylko czerwienie, ale z zielonym też ma problem, jak widać. Kolory najbliżej na zdjęciu środkowym.

Miłego!

L.

Monday, 7 May 2018

238 - Moherowa fuksja

Wiem, wiem, ale wszystko, co mam do pokazania albo "się robi", albo na prezent, a wyobraźcie sobie, że to wcale nie jest takie proste się umówić i spotkać. Ostatnio to już w ogóle lipa. Ale w końcu się udało zobaczyć z KasiąDJ, po prawie ROKU (sic!), więc mogę pokazać chustkę szyjogrzejną, która dzielnie leżała od października 2017...





Wzór "Dziurawka", czyli dużo dziur, przeplatanych dżersejem ;-) 

No i nie obyło się bez prezentu w drugą stronę, absolutnie cudownego prezentu! Zresztą sami zobaczcie, co teraz u mnie będzie dyndać na drutach i nie tylko (bo takie cudne, że nie można ukrywać na drutach, czyż nie?).


Ślimaki zawojowały me serce z kamienia ♥

Miłego wszystkiego! ♥

Saturday, 26 August 2017

214 - Różowość

A to taki skromny prezent dla mojej Przyjaciółki Izy ♥

Dużo różu i miękkości, bo moher (z inter-fox!) ;-)



Kocham ten kolor :-D

Miłego weekendu, Kochani!

Wednesday, 10 May 2017

203 - wiosenne zauroczenie

Jest zimno i człowiek coraz bardziej pociągający. Nie ma też siły na nic, no bywa...
Ale wszak zawsze można się czymś pocieszyć, prawda? No to się człowiek pocieszył i nabył cudne zielone, które od pierwszego spojrzenia było wymyślone dla konkretnej osoby. 


Powoli się przerabia (bo trzeba skończyć jeszcze 2 UFOki właściwie ;-) więc tak w ramach przerywnika, a nie na poważnie, ale no wiecie... muszę ;-))


Przecież nie można się oprzeć TAKIEJ zieleni! ♥