Showing posts with label książka. Show all posts
Showing posts with label książka. Show all posts

Wednesday, 21 January 2026

420 - Manazuru

Czasami jest tak, że to ja wybieram książki, a czasami to książka wybiera mnie. Nie lubię czytać recenzji, bo zwykle fałszują mi obraz dzieła. Recenzja zawsze jest filtrem, przez który patrzyła osoba, która książkę czytała wcześniej, więc ja napiszę tylko, że nie wiem, co mam myśleć o "Manazuru" Hiromi Kawakami w przekładzie Barbary Słomki.



Zdarzyło mi się kupić płytę dla okładki, okazała się świetna. I czytając "Manazuru" miałem w uszach muzykę Hungry Ghost właśnie z tej płyty.


Dla mnie osobiście to jest książka o emocjach, z którymi bohaterka nie może sobie poradzić. To powieść o miłości, żałobie i pożegnaniu. Zrobiła na mnie wrażenie. 


"Trudno jest kochać coś, czego nie ma. Uczucie miłości zaczyna żyć własnym życiem. Wywraca się na drugą stronę jak papierowa torebka.

Czy wywrócona na drugą stronę miłość staje się przeciwieństwem miłości?

Nie.

Czy odwrotna strona miłości to nienawiść? Tak czy owak, moja miłość nie zmieniła się w coś, co można jednoznacznie określić.

Stała się niewyraźna, mętna, zamglona, dziwaczna."


Miłego!

L. 

Monday, 15 July 2024

405 - Wrota piekieł

 Metaforycznie - w pogodzie, ale tym razem nie będzie o upałach, bo klimatolodzy już wszystko w temacie napisali, nie ma sensu się powtarzać, a o książce Leigh Bardugo.

No ja chyba jestem stary i te stylistyczne zabiegi (yt mi zapodał agentów literackich, amerykańskich, co to radzą pisarzom różne rzeczy i wiem, że teraz taka moda jest) są nie dla mnie.

Ja również wiem, że to drugi tom, pierwszego nie było w mojej bibliotece, ale...


Jak to jest dziwnie napisane! Umordowałem się okrutnie. I tak, to jest YA, ale z morderstwami w tle, główna bohaterka ma nadnaturalne zdolności (widzi, słyszy i potrafi "zassać" w siebie duchy osób zmarłych). Brutalna rzeczywistość, narkotyki, zły świat, w którym główna bohaterka miała nieszczęście się znaleźć, przeszłość, która dogania. 

Ogólnie ciekawa historia, ale czytało mi się to koszmarnie. Nie wiem, może gdyby ta książka miała inną redakcję? No zdecydowanie nie dla mnie, ale motyw poszukiwania wejścia do piekła, by wydostać zeń kogoś bliskiego głównej bohaterce - bardzo dobrze rozwiązany. Świetna jest podróż po bibliotece Sterlinga, te wszystkie tropy historyczne i literackie, to chyba największy plus tej książki.  

No i okładka rewelacyjna! 

Tylko już cała reszta męcząca bardzo. Może ja się starzeję, ale jedna młoda osoba ma w sumie dość podobne spostrzeżenia jeśli chodzi o nowe powieści fantastyczne. Czas powtórzyć klasykę, zdaje się...





Dobrego tygodnia!

Niech nam będzie chłodniej nieco!

L.

P.S. Następny post będzie z dzianiną ;-)