Showing posts with label audiobook. Show all posts
Showing posts with label audiobook. Show all posts

Monday, 14 March 2022

369 - PzP

 Czarne się robi, się posłuchało w ciągu ostatniego miesiąca trochę na bookbeat.pl


Polecam bardzo bo świetnie napisane i świetnie przeczytane. Niestety po polsku chyba nie ma :-( a szkoda, bo kawał dobrej fantastyki.

Oraz to, co po polsku można dostać w audio również, ale jak jest dostęp do wersji angielskiej, to ja wybiorę angielską zawsze. 


Tego zacząłem słuchać zanim wybuchła wojna, więc jak wybuchła, to cała seria nabrała innego znaczenia. Też polecam.

Za tydzień wrzucę to, co mi się udało przeczytać w ebóczkach, dużo tego nie ma, ale zawsze coś. 

A teraz piosenka, jedna z moich ulubionych od momentu, kiedy usłyszałem po raz pierwszy.



Dziś widziałem pierwszego motyla, żółtego, zdaje się cytrynek. W Internecie informacja:
"Ciekawostki
Motyl ten jest jednym z najbardziej długowiecznych motyli Europy. Żyje do jedenastu miesięcy.

To jeden z najwcześniej pojawiających się wiosną motyli. Dzięki temu to jedne z nielicznych owadów, które zapylają pierwiosnki. To typowy zwiastun wiosny."

Życzę pogody, przede wszystkim ducha, bo za oknem +12 i lazurowe niebo z pięknym słońcem.

Trzymajmy się!
L.

Saturday, 11 December 2021

364 - czapa z pomponem

 Moja niechęć do robienia pomponów jest bliska tej do robienia rękawów ;-)
Azaliż jednakowoż ponieważ czapa wyszła taaaaaaaaka faaaaaajna, a trochę zostało, to wymotałem ten kłębuszek i tamten kłębuszek... No i jest pompon.

Wybaczcie straszne foty balkonowe, ale światła nie ma i do stycznia nie będzie, jak przypuszczam, więc jest co jest ;-)




A jak ktoś śledzi mnie na insta i fb, to mógł zobaczyć i zdjęcie z wsadem z ludzia


W tak zwanym międzyczasie udało mi się:
1. przyjąć dawkę przypominającą (ponoć za wcześnie i system mi mówi, że wała, a nie certyfikat uaktualniony),

2. pojechać na targi książki do Wrocławia (i wrócić!), wszystkich moich Przyjaciół, którzy przyjechali się ze mną spotkać serdecznie pozdrawiam i uściskuję! ♥

3. zrobić test na zarazę i zaliczyć 10h kwarantanny :-P, wynik ujemny.

4. rozchorować się, gdyż albowiem dlaczego nie?

5. odwiedzić ponownie mojego ulubionego pana fizjo i dostać skierowanie na 10 dni rehabilitacji, już w lutym ;-)

6. przesłuchać cały cykl Materia Prima i pierwszą część cyklu Materia Secunda


I teraz się odniosę nieco do punktu ostatniego. Otóż pomysł świetny, książki ciekawe, pierwsze trzy słuchało się wspaniale, bo Mateusz Drozda czyta dobrze i ma świetny głos, taki jak lubię. Aaaaaaaaaale "Sługi krwi" nie słuchajcie, bo niejaki Krzysztof Plewako-Szczerbiński jest tak męczący, że mnie zęby bolą jeszcze dziś, a skończyłem słuchać 2 dni temu. Na litość, czy nie można po prostu CZYTAĆ? Czy trzeba koniecznie AKTORZYĆ? Błeeeeeeeeee! Nie polecam, obrzydlistwo, ale przynajmniej wiem, kogo mam unikać.

Miejcie się dobrze!
L.


Tuesday, 9 November 2021

360 - przeczytajcie koniecznie!

 To jest wstrząsająca książka. Dla mnie podwójnie, bo ja nie rozumiem rasizmu. Jestem lewakiem, fakt. Ale to przekonanie o równości WSZYSTKICH ludzi mam od zawsze. 
I tak, uważam, że najgorsze, co się przydarzyło ludzkości to religie (wszystkie jak leci), bo to świetne narzędzie manipulacji i kontroli. 




Ja przesłuchałem na BookBeat.pl pomyślałem, że wypróbuję, a mają całkiem sensowną ofertę książek w innych językach, więc jak tu nie skorzystać? No i zostałem abonentem... 
I niestety, to nie jest post sponsorowany  :-)

A wracając do "Kolei podziemnej" - Colson Whitehead napisał książkę potrzebną, wstrząsającą i straszną. A przesłuchanie jej teraz, w obliczu tego, co się dzieje na granicy sprawiło mi jeszcze większy ból. Bo czy ludzkość dojrzała? Czy się zmieniła? Nie.


"Bo nam się należy!" - słyszeliśmy.

"To nie ludzie, to ideologia" - słyszeliśmy...

Wciąż te same brednie w obliczu katastrofy klimatycznej, której winni jesteśmy my - biali ludzie, którzy uważali się za lepszych. Uważali, że im się należy, że mają prawo mordować, gwałcić, rabować, niszczyć...


Holocaust nie wziął się znikąd - wziął się z pogardy i ze szczucia.  Niewolnictwo - nadal na świecie mamy handel ludźmi i wyzysk. To wszystko z przekonania, że "nam się to po prostu należy". Otóż nie. Chciwość i przekonanie o własnej wyższości prowadzą do zbrodni.

Coraz częściej myślę, że chciałbym po prostu umrzeć. Bo już nie mam siły. Bo nie potrafię się odciąć i "robić swoje", choć bardzo się staram... 

Retoryka pogardy zawsze kończy się tak samo. Jeśli gardzisz innym człowiekiem, bo cokolwiek, to dokładasz swoją rękę do przemocy.

Prowadziłem kiedyś dysputę z osobą, która pogardliwie wypowiadała się o ludziach, którzy zagłosowali na obecną władzę. Na poziomie racjonalnym ja tych ludzi rozumiem. Bo widzę mechanizmy. Bo rozumiem schemat. Bo pogarda nie jest wyłącznie domeną tej władzy.

Przypominam sobie czasy, kiedy kazano nam "wstawać wcześniej i pracować ciężej", bo teraz pan Matczak dokładnie ten sam frazes walnął. No więc zachęcam pana Matczaka, żeby codziennie pozapierdalał w Biedrze na kasie po 16h, albo w Maku, którego reklamuje jego synek :-) Przez chociaż 3 miesiące... I mając do dyspozycji wyłącznie wynajęty pokój oraz dostęp do tej kasy, którą w tym Maku zarobi. 

To oderwanie od rzeczywistości, przekonanie o własnej wyższości, pogarda dla innych i cała masa innych bzdur, a już szczególnie podlanych religijnym sosem - to jest ZŁE!

...

L.


Monday, 9 August 2021

352 - się słuchało i się jeszcze posłucha

 Wiele lat temu nienawidziłem słuchania audiobooków, bo czytali zwykle aktorzy - z patosem i emfazą, grając, a nie czytając, co mnie wkurzało niemożebnie. 

Ale potem odkryłem Wojtka Masiaka i od tej pory słucham z przyjemnością, bo Wojtek, to mój ulubiony Głos. O Wojtku już było ze 2 lata temu. Gdybyście chcieli posłuchać to najlepiej w storytel i audiotece, o ile się nie mylę, również w legimi są audiobooki, ale nie korzystam.


No i słuchanie nie przeszkadza w dzierganiu ;-)



To jest REWELACJA! Nie mogłem się oderwać, jak skończę to, czego słucham teraz, to natychmiast lecę na storytela, żeby posłuchać części drugiej, czyli "Podszeptu". Jacek Łukawski stał się chyba moim ulubionym polskim autorem thrillerów kryminalnych!


Sprawnie napisany kryminał, dla mnie z nutką nostalgii, bo morderstwo było w Chorzowie ;-)
Mogę szczerze polecić.


Dla lubiących historię powojenną. Pewnie gdyby czytał ktoś inny, to bym odpuścił, ale dosłuchałem.

No i książka, dzięki której poznałem głos Wojtka, jedna z najlepszych rzeczy w polskiej fantastyce: "Redlum" Katarzyny Rupiewicz ♥


Wiem, ta okładka... Ale zaprawdę, powiadam Wam, gdyby nie ten półork w kamizelce, to bym się nigdy w życiu nie zapoznał ani z Wojtkiem, ani z Kasią Rupiewicz, a to byłoby NIEWYBACZALNE! 

A ponieważ za momencik będzie czwarta fala, to przypominam sobie klasyka ;-)


Nie czyta Wojtek, ale Adam Ferency nie przesadza z aktorstwem w czytaniu, więc słucha się przyjemnie.

Post sponsoruje zapalenie zatok (trwa już 2 tygodnie z okładem) i antybiotyk, który w niepożądanych daje czarny włochaty język (póki co nie u mnie, ale sprawdzam codziennie), co wydatnie wpłynęło na mój szał audiobookowy :-)

Miłego tygodnia!

L.




Thursday, 20 April 2017

202 - słuchanie i dzierganie

Co u mnie słychać? Ano poza kaszlem, to jeszcze to:



Włóczka to Mirella z Włóczki Warmii dostana od KasiDJ :-* ♥ Dziękuję Ci bardzo! ♥ 
Się przerabia na czapkę podwójną nitką i się patrzy z lękiem, czy wystarczy ... się zmieniło koncept ;-)

Znam wszak książkę, jestem tam nawet ;-) Ale słuchajcie! Wojtek Masiak to ma taki głos, że oooooojaaaaaaaaacie! Nawet o kaszy jaglanej czyta zmysłowo, a "Orła" czyta tak, że kapcie spadają, serio serio!

Tu proszę fragmencik na zachętę :-)


No to miłego weekendu!