Sunday, 23 December 2018

260 - ostatni prezent w tym roku ;-)

Już wydany i noszony przez Alę (tak myślałem, że będzie dla Małej Rudej, Większa Ruda się musi pofatygować do mnie po własny).




Model: Leopold

A co u mnie? Chorość, śwista mi w płucach, czyli nic nowego ;-) 
Misiul się psuje coraz bardziej, stawy siadają, kuracja będzie droga, ale kombinujemy. Masa problemów - też nic nowego, trenuję wdupiemanie, bo jak zacznę o tym wszystkim myśleć, to umrę. Zatem nie myślę, nie szarpię się i płynę z prądem. Bo zwyczajnie nie mam siły. To był trudny rok, choć nie całkiem zmarnowany. Trzymajcie paluchy, jako i ja za Was nieustająco trzymam :-)

Nie obchodzę świąt, ale tym, którzy świętują życzę, żeby to był dobry i szczęśliwy czas :-)

L.

Sunday, 16 December 2018

259 - Kleopatra albo Szyszak z antenką

Są takie chwile, kiedy już się nie ma siły na nic, kiedy życie brzydnie zupełnie i odechciewa się wszystkiego. Nie mam remedium. Już nie. Kiedyś mi pomagała siłka 3 razy w tygodniu, ale w ciągu całego roku, który właśnie mija, stało się jasne, że na siłkę to ja już nie pochodzę, gdyż infekcja za infekcją i właściwie nie ma szans...

Zostają mi inne atrakcje. Na przykład czapki. Kocham robić czapki z przypałem. Lubię nieoczywiste włóczki i mrożone wiśnie (których już dawno nie ma, więc zostają czapki).

Zostało tak jakoś półtora motka po Ropuchu i Uszatej. Na drugiego Ropucha za mało, na drugą Uszatą za dużo. To powstała Kleopatra / Szyszak z antenką. 

Szyszak po prawej stronie, Kleopatra po lewej ;-) Takie dwa w jednym :-D

To zaczynamy od Kleopatry, czyli strony lewej:




A teraz Szyszak z antenką, czyli prawa strona:




Model: Leopold ;-)


Miłego tygodnia! ♥

L.

Tuesday, 11 December 2018

258 - prezent dla Sąsiada

Są tacy ludzie (niewielu ich, ale są), którzy od razu - od pierwszego spotkania - wzbudzają sympatię. Mój Sąsiad, starszy pan z 7 piętra, to właśnie taki człowiek. Kiedy się poznaliśmy miał dwa niemłode psy, Misia i Kajtka. A potem uratował trzeciego, Reksia.

Sąsiad ma działkę i z tej działki przywozi różne dobra, którymi mnie obdarowuje. Ogórki były pyszne, ale WINOGRONA! OOOOOOO co to były za winogrona! Poezja!

I głupio mi było, bo cóż ja mogę? No, mogę coś zrobić na drutach. To zrobiłem szalik. O, taki:




A do zrobienia tegoż zainspirował mnie świetny tutorial Intensywnie Kreatywnej :-)

Miłego tygodnia ♥

L.

Saturday, 1 December 2018

257 - prezent dla Jasia

Mieszkanie w wieżowcu ma wiele wad, ale i kilka zalet. Mam ja tu cudownych sąsiadów kilkoro i bardzo ich sobie cenię. 

Moja Sąsiadka, fantastyczna, ma syna. I właśnie dla Jasia powstała akrylowa czapka w paski. 






Model: Leopold

Wybaczcie jakość zdjęć, ale po maratonie ostatnim nie mam siły na nic ;-)

Dziękuję za trzymanie kciuków - projekt udało się wysłać zgodnie z planem, choć, nie ukrywam, był to wyścig z czasem i własną niemocą.
Wielkie dzięki dla M. za całkiem realną pomoc przy sczytywaniu i terminologii ♥

Cudownego weekendu Kochani! I niech ten grudzień będzie OOOOOO! TAKI SUPER! ♥

♥ L.