Wednesday, 21 January 2026

420 - Manazuru

Czasami jest tak, że to ja wybieram książki, a czasami to książka wybiera mnie. Nie lubię czytać recenzji, bo zwykle fałszują mi obraz dzieła. Recenzja zawsze jest filtrem, przez który patrzyła osoba, która książkę czytała wcześniej, więc ja napiszę tylko, że nie wiem, co mam myśleć o "Manazuru" Hiromi Kawakami w przekładzie Barbary Słomki.



Zdarzyło mi się kupić płytę dla okładki, okazała się świetna. I czytając "Manazuru" miałem w uszach muzykę Hungry Ghost właśnie z tej płyty.


Dla mnie osobiście to jest książka o emocjach, z którymi bohaterka nie może sobie poradzić. To powieść o miłości, żałobie i pożegnaniu. Zrobiła na mnie wrażenie. 


Trudno jest kochać coś, czego nie ma. Uczucie miłości zaczyna żyć własnym życiem. Wywraca się na drugą stronę jak papierowa torebka.

Czy wywrócona na drugą stronę miłość staje się przeciwieństwem miłości?

Nie.

Czy odwrotna strona miłości to nienawiść? Tak czy owak, moja miłość nie zmieniła się w coś, co można jednoznacznie określić.

Stała się niewyraźna, mętna, zamglona, dziwaczna.


Miłego!

L. 

No comments:

Post a Comment