Tuesday, 11 December 2018

258 - prezent dla Sąsiada

Są tacy ludzie (niewielu ich, ale są), którzy od razu - od pierwszego spotkania - wzbudzają sympatię. Mój Sąsiad, starszy pan z 7 piętra, to właśnie taki człowiek. Kiedy się poznaliśmy miał dwa niemłode psy, Misia i Kajtka. A potem uratował trzeciego, Reksia.

Sąsiad ma działkę i z tej działki przywozi różne dobra, którymi mnie obdarowuje. Ogórki były pyszne, ale WINOGRONA! OOOOOOO co to były za winogrona! Poezja!

I głupio mi było, bo cóż ja mogę? No, mogę coś zrobić na drutach. To zrobiłem szalik. O, taki:




A do zrobienia tegoż zainspirował mnie świetny tutorial Intensywnie Kreatywnej :-)

Miłego tygodnia ♥

L.

Saturday, 1 December 2018

257 - prezent dla Jasia

Mieszkanie w wieżowcu ma wiele wad, ale i kilka zalet. Mam ja tu cudownych sąsiadów kilkoro i bardzo ich sobie cenię. 

Moja Sąsiadka, fantastyczna, ma syna. I właśnie dla Jasia powstała akrylowa czapka w paski. 






Model: Leopold

Wybaczcie jakość zdjęć, ale po maratonie ostatnim nie mam siły na nic ;-)

Dziękuję za trzymanie kciuków - projekt udało się wysłać zgodnie z planem, choć, nie ukrywam, był to wyścig z czasem i własną niemocą.
Wielkie dzięki dla M. za całkiem realną pomoc przy sczytywaniu i terminologii ♥

Cudownego weekendu Kochani! I niech ten grudzień będzie OOOOOO! TAKI SUPER! ♥

♥ L.

Sunday, 18 November 2018

256 - Peruwianka z szyjogrzejem

Kolejne cudeńka ;-) Szczerze przyznam, że duma mnie rozpiera, bo akryl się kiepsko farbuje, a tu proszę, ten niebieski się ufarbował zacnie i naprawdę mi się podoba efekt końcowy!


To nie jest rzecz dla dorosłych, chyba że macie małe głowy ;-) pasuje na dzieci w wieku 8-12 lat, testowała Melania lat 8 (uściski, Kochana! ♥)


Opcjonalnie można dodać pompona, choć dla mnie taka jest fajniejsza ;-) Poza ty nie mam jakoś weny na pompony... może kicotek byłby lepszy? No nie wiem... Zostaje na razie tak, jak jest :-D


Model: Leopold


Miłej niedzieli i całego tygodnia! Zapowiadają śnieg! :-D
L.

Saturday, 10 November 2018

255 - nawieźli! zaskoczyli! Kochani!

Dwa tygodnie temu nawiedziła mję Runa z Szeregowym Swym Najukochańszym ;-)
Chorośc była już mniejsza, ale bałem się wyściskiwać, a powinienem był tak, że do siniaków!
Bo NAWIEŹLI!
Dyniu, tonę buraków (kocham buraczki!), pół tony ogóreczków (pożarte już, bo ogóreczki i sernik to ja mogę wciągać bez przerwy ;-) i jeszcze cukinię giganta oraz
TO:


No takie Zbóje! ♥

Dziękuję, Kochani! :-*

A wszystkim miłego przedłużonego ;-)

Sunday, 4 November 2018

254 - różowe miało być? no to jest ;-)

Monika to też moja koleżanka "zez wojska" ("Orzeł Biały" Marcina Przybyłka), nosi piękną ksywę "Zdzira" i w książce, jak i w realium, jest niesamowitą osobą, którą naprawdę warto znać. 
Monia jest aktywistką, aikidoczką, żeglarką, biegaczką, dziennikarką, a także czytaczką nieposkromioną i opiekunką kocią. Jeśli chcecie poczytać o książkach, to serdecznie polecam jej blog: Nie samą pracą :-) I jeszcze insta :-)


Monia rzuciła, że musi sobie zrobić czapkę na zimę, a ponieważ jeszcze nie ma żadnej mojej (szaliczek ino), to stwierdziłem, że zrobię, niech coś po mnie zostanie i ogrzewa tę mądrą głowę :-) 

Po przedstawieniu stanu posiadania różowości Monika stwierdziła, że nie może się zdecydować, więc zaproponowałem, że zaszaleję i wykorzystam wszystko, co mam.


Powstała zatem czapa ombre, z moherem, wełną i akrylem. Grzeje przyzwoicie i, o dziwo, na człowieku wygląda całkiem dobrze (mimo swej garnkowatości ;-)).





Model: Leopold

Miłej niedzieli i całego kolejnego tygodnia! ♥

Czymcie paluchi, gdyż roboty a roboty, a ciało mdłe i co się polepszy, to się zaraz potem popie... także teges
L.

Sunday, 28 October 2018

253 - zieloności ciąg dalszy czyli Czapka Widka

Przesyłki zagraniczne zdają się wpadać w czarne dziury i wypadać nagle po 3 tygodniach...

No, ale doszło było ;-)

OJ to mój kolega z Internetów, super człowiek. Co roku w urodziny mam na twitchu stream urodzinowy i jest to obłędnie miłe. To tym razem spróbowałem się odwdzięczyć i na jego urodziny powstał taki oto zielony miks. OJ się na pewno nie zgubi teraz ;-)


Miks to oczywiście Alize Lanagold 800 (podwójną niktką) oraz 2/3 kłębka Hani :-) Grzeje wściekle mimo niewielkiej grubości. 



Model: Leopold

Następny post będzie o prezentach, bo oooo, jak mnie dziś obdarowano! ♥

Miłego tygodnia! Niech MOC będzie z Wami ;-)
L.

Monday, 22 October 2018

252 - Rocznica

Dokładnie rok temu ślub brała moja koleżanka "zez wojska" (czyli z powieści Marcina Przybyłka "Orzeł Biały") - znana już Wam Runa ♥

Plan był przebiegły, należało wysłać tak, żeby doszło dziś - dzięki niespieszności Poczty Polskiej się udało ;-) 


Główną bohaterką jest włóczka Alize lanagold 800 (51% akryl, 49% wełna), którą obdarowała mnie pewna wspaniała osoba ♥

Ponieważ w paczce były 2 motki, więc to nie ostatni jej występ ;-)

A cały prezent wygląda tak:


Czapa to rukola z brokułami w buraczkach ;-) Do tego zamot na szyję. Właścicielka zadowolona! ♥





Model: Leopold

Miłego tygodnia ♥

L.

P.S. Pompon załatwił mi wszystkie nożyczki poza tymi do tkanin, więc jest chaotyczny, ale puchaty ;-) 

Tuesday, 16 October 2018

251 - niebiesko-srebrny

Komplet - uszo- i szyjo-grzejny ;-)



Powstał z Maxi inter-foxowej. To bardzo zacny gruby akryl, który naprawdę grzeje i się nie mechaci. Szkoda, że już nie robią... 

Srebrna włóczka to cudak Borgo de'Pazzi Frienze z biferno.pl, ale już się wyprzedała, więc nie dam linka.



Powstawał w mękach przez 3 miesiące, bo chorość od lipca jakby większa i nie chce się zmniejszać... No cóż, takie życie...




Model: Leopold


Trochę teraz Wam pospamuję, bo kilka rzeczy udało się skończyć, 4 UFO-ki jak zwykle na drutach, najmniejszy to różowa (sic!) czapka - no co ja poradzę, czapki mi wychodzą najlepsze ;-) Potem będzie zastój, bo na drutach 2 swetry i trzeci w planie (łojesionie! że też mnie podkusiło, żeby spruć zmęczoną kolczugę :-P)

Miłego tygodnia! Pamiętajcie, że w niedzielę trzeba iść i zagłosować. I nie "przeciw", a NA :-)
L.

Saturday, 13 October 2018

250 - cytryna

Wiecie jak to jest... Ma się rozgrzebanych fafnaście projektów (w moim wypadku 4, gdyż liczba UFOków musi być stała!), a potem dostajecie do rąk włóczkę, która do Was woła wielkim głosem i po prostu MUSICIE. 
Tak było! 
Mus to mus ;-)


Żółta akrylowa włóczka Red Heart w kolorze dojrzałej cytryny, którą dostałem od Dorotki ♥  zadziałała właśnie w ten sposób...


No i poszło! ;-) Jest zacnej urody cytryna robiona ściągaczem skośnym (cytryna ma przecież fakturę, nie jest zupełnie gładka!). Liść (reszteczka Maxi inter-fox z misiowego kocyka!) i ściągacz na drutach 3,5, a reszta na 4. 



Niewiele mam teraz powodów do radości, ale cytryna mnie bardzo uradowała :-)

(SPRZEDANA!/ SOLD!)

Model: Leopold

Cudownego weekendu! ♥

L.

Friday, 5 October 2018

249 - pół metra!

Dokładnie tyle ma ów komin/szyjogrzej - pół metra czerwonej bawełny z dodatkami!



Pomarańczowe paski powstały z akrylu Pearl (Inter-fox), a wiśniowe z podarowanej przez jedną wspaniałą osobę włóczki bezmetkowej typu sznurek :-)


Komin robiony na wykałaczkach 3 mm (ja nie wiem, jak to jest, ale jedynie na drutach 4 mm nie bolą mnie dłonie - im cieńsze, tym gorzej (teraz na 2,75 dziugam drugą część prezentu, więc cierpię jak potępieniec...)

Trwało to ze 2 tygodnie, bo co kilka okrążeń ból się robił nieznośny i nawet joga dla dziewiarzy i dziewiarek nie pomagała...




Może być też tak, że po prostu chorość większa. Było ciężko, więc tym większa radość, że ukończone! 
Można nosić złożone na pół i wywinięte, można robić rulon, albo nie ;-) Co kto lubi!



(na sprzedaż)

Model: Leopold

(światło dziś bardzo byle jakie, nawet podkręcanie w fotosklepie nie pomogło... ale na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć jak bardzo nie umiem w nitkę i igłę ;-))

Miłego weekendu! ♥
L.


Sunday, 16 September 2018

248 - maxi koc

Pierwszy misiowy kocyk wygląda już trochę szmatławie, ale cóż, nie odda, bo pierwszy i najukochańszy. Nawet nie myślę o podmienianiu, po prostu dołożę grubszy i cieplejszy.
O, taki!


Jestem tak w 2/3 i coś czuję, że wyrobię te 4 motki do cna ;-) Misiak sporawy.

Druty: addi click 6
Włóczka: Maxi, Inter-Fox, kolor 55075
same prawe ;-)

Miłego tygodnia! ♥
L.

Saturday, 8 September 2018

247 - wrzosy o zmierzchu

Tak, wiem, było sobie postanowienie... I poszło się paść, bo się okazało, że to nie jest jakaś oślizgła merceryzowana bawełna, ale cudowna i miękka włóczka


A ponieważ w biferno.pl zdarzają się super promocje (a wtedy był kod na darmową przesyłkę), to się skorzystało. I się nie żałuje! O! Bo z dwóch motków powstała całkiem spora chusta i czapka na pierwsze chłody.




for sale/do kupienia

 A ja ciągle choruję :-/ głównie dlatego, że ludzie chorzy nie myślą o innych (tych z obniżoną odpornością z powodu innych chorób np.) i namiętnie trują wszystkich w zbiorkomach i innych miejscach publicznych. Maseczka chirurgiczna kosztuje 1PLN...

A to chuścisko:


Wszystko robione ściągaczem 2x2. Czapa na drutach 2,75, a chusta 3,5.

Mam zapotrzebowanie na chust wiele. Muszę poczekać, bo kolejka UFOków się nie chce zmniejszać, a sweter też sam się nie zrobi. 

Miłego!

L.

Sunday, 2 September 2018

246 - Zieloność

Gdyż należy nam się coś ładnego czasem, czyż nie?


Taka oto "dziurawka" :-) powstała dla mojej kochanej Przyjaciółki z okazji ślubu. Ponieważ Iza w ażurach nie bardzo, więc zwykła dziurawka, za to z materii niezwykłej, bo ręcznej przędzionki i farbowanki od Tysi 

Ponieważ ta piękność roślinna to straszna cienizna, to w biferno  dokupiona została inna cienizna. Jak się okazało mam jednak oko, bo zgrało się cudownie ♥


Ogółem poszedł prawie kilometr nitek (po 400m każdej, heh), a cała chusta prezentuje się tak:


Miłego tygodnia! Niech będzie pięknie, radośnie i bez nerwów!

L.

Thursday, 23 August 2018

245 - dziś na gorzko-smutno

Wstaję, idę z Misiakiem na spacer, wracam, robię mu jedzenie, a sobie kawę. Potem włączam laptopa i od razu: pobicie ze skutkiem śmiertelnym, groźby karalne, pobicie, pobicie, mowa nienawiści, pobicie... 

Ta eskalacja przemocy jest czymś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem, a żyję już 42 lata. Ludzkość mnie bardzo brzydzi.

EDIT
6 września pojawił się bardzo mądry tekst na temat. Zerknijcie.

Dlatego pozwalam sobie dziś opowiedzieć o pewnej inicjatywie zza Wielkiej Wody. Inicjatywa nazywa się #HATNOTHATE czyli Czapka zamiast nienawiści. 

Amerykańskie dziewiarki, zdopingowane przez markę Lion Brand mogą podarować czapki na szczytny cel. Ktokolwiek był prześladowany w szkole, z jakiegokolwiek powodu, temu nie trzeba tłumaczyć jakie znaczenie ma po prostu szacunek dla tego drugiego. 

Ta eskalacja przemocy to wynik braku szacunku właśnie. Dla człowieka, dla prawa, dla przyrody... 

Na smutno dziś, ale już mi się ulewa, serio. 

Miejcie się dobrze!
L.

Monday, 23 July 2018

244 - Krasnal buraczkowo-szpinakowy z rukolą

To druga czapa w tym zestawieniu kolorystycznym. Pierwsza wymaga jeszcze pompona *zgroza* oraz szalika, bo to będzie prezent. Co prawda przyszła właścicielka już widziała, ale nie lubię pokazywać rzeczy, które jeszcze nie trafiły do rąk własnych nosiciela, także teges.



Krasnal od początku miał być fikuśny i wesoły. Zamierzenie zostało zrealizowane. Krasnala można zanabyć, jakby co, dajcie znać ;-)





Model: Leopold

(do kupienia! for sale!)

Miłego tygodnia! ♥

L.

Wednesday, 11 July 2018

243 - Papug

Papug powstał w desperacji i z potrzeby terapii kolorem. Jest, no cóż, barwny ;-)







Model: Leopold + owiec

Nie wiem jak Wam, ale misie bardziej podobuje lewa strona ;-)

Uściski!
L.