Saturday, 16 June 2018

242 - byle do jesieni!

Trauma i koszmar. Gdyby nie wiatrak od M. to byśmy z Misiatym już dawno zostali dwoma tłustymi skwarkami na tej patelni rzeczywistości. Jeszcze się jakoś trzymamy, ale jest słabo. A susza straszna, więc znowu wszystko podrożeje...



Małe radości, ale więcej kłopotów - jak zwykle :-/ Robi się pasiak, dużo się rysuje, się pisze (ale ostatnio słabo, bo im cieplej tym więcej galarety zamiast mózgu i skupić się nie można).


Już jakiś czas temu powstał sobie szyjogrzej/opaska z Plötulopi - ostatnie resztki wyrobione zostały do cna, ładnie wyszło, gryzie makabrycznie, zamierzam podszyć jakąś miękką materią. Zdaje się, że im bardziej sarkoidoza w natarciu, tym mocniej mnie wszystko uczula. Ot, życie. 



Model: Leopold.

Uściski!
L.

Saturday, 9 June 2018

241 - Parada Równości

Tak, paraduję, tak, będę zawsze. Bo każdy inny, ale wszyscy równi!
Każdy z nas, KAŻDY!!!, ma identyczne potrzeby: poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, dach nad głową, godne życie, w końcu MIŁOŚĆ... Tu link do materiału video :-)

Najpiękniejsza Para tej Parady!


A ja? No cóż :-) ze skrótowca LGBTQ mam zdecydowanie G i T, a zapewne również Q, gdyż ci, którzy nie mogą się pogodzić z T i G uważają mnie za dziwadło. Nie jestem pierwszy, nie będę ostatni. Całe moje życie czułem się nieszczęśliwy. W zasadzie bez powodu. Dopiero baaaaaardzo niedawno (w 2014), konfrontacja z chorobą dała mi czas i sposobność do przemyśleń. I wtedy stał się "cud". Bo to nie mój mózg/umysł/osobowość są niehalo. Niehalo jest moje ciało. Od zawsze. Nie jestem już nieszczęśliwy. Nie jestem także szczęśliwy. Pewnie nigdy nie będę, bo proces korekty jest w Polsce nie tylko kosztowny, ale też niezmiernie upokarzający. A ja już mam chyba dość upokorzeń...
To ja, mów mi Lenny.

autor zdjęcia Ula Zielińska (Dziękuję! :-*)


To zawsze jest szczególny dzień. I zawsze pełen radości, choć nie jest to pełna radość. Bo w moim kraju prawa mniejszości nie są respektowane, bo nie każdy może żyć godnie. 

W tym roku Parada Równości to Parada wspierająca osoby niepełnosprawne. Przeczytajcie, bo warto. 

Lenny

Monday, 4 June 2018

240 - Merino od Myszy

Główną bohaterką dzisiejszej notki jest Mysza, która nawiedziła mnie przy okazji WTK, przywożąc gościńce w postaci przepysznych muffinek (pożarte od razu!), słoiczków z dobrością owocową (pożarte już prawie ;-)) oraz nasze ukochane Merino z Inter-fox, motek w kolorze równie ulubionym, czyli zielonym!

Dziękuję Myszku :-*

Merino (w całości!) zostało przerobione na czapkę dla mnie, gdyż uwielbiam tę włóczkę pasjami, a wiadomo, że szewc bez butów, a ja mam zawsze o jedną czapkę za mało ;-)




Model: Leopold + owiec dla ozdoby ;-)

Ogólnie, to bardzo mi się nie podoba lato od kwietnia, serio... Misiaty cierpi bardziej ode mnie, a ja cierpię bardzo. Mój stosunek do lata obrazuje idealnie ten mem:


I oczywiście zawsze dylemat, bo moja choroba żywi się słońcem, a moja skóra cierpi od filtrów... Każde wyjście na zewnątrz to moja mała osobista tragedia, a ponieważ mieszkanie jest jakie jest, to temperatury wewnątrz zachęcają wyłącznie do padnięcia trupem (zgrzanym i spoconym), na łóżko. 
Nienawidzę lata od zawsze. Wcześniej sytuację ratowały wakacje, teraz już nic nie ratuje. 
Jednym słowem: błeeeeeeeeee...

Miłego tygodnia! ♥

Saturday, 19 May 2018

239 - Prezenty czyli nareszcie mogę coś wrzucić :-P

Proszę państwa oto kolejna uszata czapa, zrobiona w ramach wielkiego podziękowania dla pewnego dobrego ducha internetów ;-) 
Miała być z uszami - jest z uszami ;-) Jest brązowa i misiasta, miękka i ciepła :-D



Leopold z owcem ;-)

Druga czapa, rogatywka, została zrobiona dla pewnego osobnika, który ma TAKI głos i mi czyta dużo (bo dużo audiobóczków kupuję ;-)), czyli dla Wojtka Masiaka ♥




Zdjęcia z łapanym światłem, bo dopiero co mi się udało skończyć, znaczy - jak zwykle! Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko dodać: się pruło. ;-)

Uściski!
Miłego weekendu ♥

Monday, 7 May 2018

238 - Moherowa fuksja

Wiem, wiem, ale wszystko, co mam do pokazania albo "się robi", albo na prezent, a wyobraźcie sobie, że to wcale nie jest takie proste się umówić i spotkać. Ostatnio to już w ogóle lipa. Ale w końcu się udało zobaczyć z KasiąDJ, po prawie ROKU (sic!), więc mogę pokazać chustkę szyjogrzejną, która dzielnie leżała od października 2017...





Wzór "Dziurawka", czyli dużo dziur, przeplatanych dżersejem ;-) 

No i nie obyło się bez prezentu w drugą stronę, absolutnie cudownego prezentu! Zresztą sami zobaczcie, co teraz u mnie będzie dyndać na drutach i nie tylko (bo takie cudne, że nie można ukrywać na drutach, czyż nie?).


Ślimaki zawojowały me serce z kamienia ♥

Miłego wszystkiego! ♥

Sunday, 29 April 2018

237 - bez udziergu

bo się popruło calutki, tylko rękawy ocalały ;-) Zdjęć na razie nie będzie, znaczy owszem, ale Misiowe, a nie swetrowe, o!



Jakiś taki nieteges był ten pasiak, więc robię inny. Poza tym robię skarpetę na telefon (albo na klucze na drutach numer 14 (znaczy 2mm) i klnę w żywe skały. 

Z innych aktywności - jestem, od 2010 roku, w skomplikowanym związku z pewną opowieścią, którą dzięki kopniaczkom delikutaśnym kilku Przyjaciół zamierzam dokończyć. No i tak siedzę, rozpłaszczam se zadek, wysmarkuję mózg i wykrztuszam wnętrze (gdyż brzoza! - ta Nemesis mego istnienia w okresie wiosennym) i w pozycji na stare schorowane zombie klepię powoli i z mozołem.  Generalnie sarkoidoza daje w rzyć potrójnie teraz i choć duch ochoczy, to ciało mdłe i najchętniej by spało... 

A Misiaka prawie na śmierć otruła sąsiadka-wariatka. Całe szczęście ma się już nieźle, choć wiadomo, każda taka historia u starego psa zdecydowanie pogarsza jego stan... Póki co cierpi tylko z powodu gorąca. 


Prosz! Misiowy uśmiech na majówkę ;-)

Miłego!

Sunday, 1 April 2018

236 - Space Invaders

Dostał człowiek (znowu!) całe pudło z włóczkami i popełnił w ramach odtrutki na rzeczywistość. Dla siebie ;-)  Jest miła, ciepła, idealna na ten listopad, który dziś za oknem...


Mam nadzieję, że widać :-D 



Model: Leopold De Styropian

Na zewnętrzu wizga tak, że korzonki wyrywa z pleców ;-) zatem oddalę się w bety czytać "Kroniki Amberu" tudzież nanosić poprawki do własnej grafomanii ;-)

Miłego! ♥ Ciepłego! ☺

Monday, 19 March 2018

235 - zgapiony warkocz

Wycieczki zbiorkomem mają jedną zaletę - można coś zgapić "na ludziu" ;-)
No i się zgapiło :-D


Z wełny oraz resztki sonaty w kolorze różowym powstała czapka z warkoczami.


Zalotny Leopold De Styropian z paprotką ;-)

Miłego tygodnia! ♥

Monday, 12 March 2018

234 - Miluś zwany także Ropuchem

Miło jest obdarowywać, najmilej. Chyba nawet milej niż dostawać prezenty :-)



Taki szyszak dotarł właśnie do mojego kolegi (zez wojska, znaczy z "Orła" ;-)). Jest milutki, ciepły i cudownie miękki. A jak się go złoży odpowiednio, to się uśmiecha jak Ropuch.  Milutki Ropuch, uśmiechnięty taki :-D



Miłego tygodnia! ♥


Sunday, 4 March 2018

233 - Hania czyli "Bądź widoczny na drodze!"

To jest, proszę Was, bardzo fajna wełna, choć podgryza. Ale ma takie niesamowite kolory, że heeeeeeeeej! :-D

Hanię można kupić we Włóczkach Warmii. W ogóle tam można kupić bardzo fajne włóczki, o czym pewnie wiecie, bo o Mirelli już było :-)

Tego koloru już nie ma, ale są dwa inne, równie piękne :-)



Zdjęcie inne niż zwykle, ale dość dobrze pokazuje jak się układają paski w większym wyrobie. W mitenkach, które na zdjęcie się nie załapały, już takiego fajnego efektu nie ma. Większy udzierg wydobywa faktyczne piękno tego niepozornego motka.

Miłego tygodnia! ♥

Thursday, 1 March 2018

232 - Niebieska z paskiem

Zainspirowana świetnym tutorialem od Intensywnie Kreatywnej powstała ta właśnie Niebieska z paskiem ;-)

Powstała z akrylu Maxi (Inter-fox), ale nie jest to najcieplejsza czapa świata (z wełny rzecz jasna byłaby cieplejsza, a z takiej grubej, to w ogóle, ale wełna potrafi wyżreć pół głowy wraz z mózgiem, więc się zapytowuję zwykle grzecznie, z czego ;-)), za to jest obiektywnie ładna :-) 


I ogólnie dość twarzowa chyba.
Pasek z merynosa co się ostał po mojej chustce, którą kiedyś pokażę, obiecuję! Ale na razie zimno, więc naszam zawzięcie!


Model: Leopold De Styropian 
(oraz zasłona ;-))

Czapka doszła już do nowej właścicielki i wiem, że się podoba :-D
Wielka RADOŚĆ!

Cudownego marca, Kochani! ♥

Sunday, 25 February 2018

231 - Finito!

To była straszna męka. Bo niby świetna włóczka (dziękuję, Kasiu :-*), ale jakoś do niczego mi nie chciała pasować kolorystycznie. W beżach to ja jednak niekoniecznie. 




No to ufarbowawszy nieco. Tak ze 2 motki. Problem w tym, że kolor odpływa po praniu. Trudno. I tak coś dłubał człowiek, dłubał, potem pruł, dłubał, znowu pruł...



A potem pomyślał, że może zamiast dla siebie, to wykorzystać jako prezent. No i znowu dłubał i pruł, ale tym razem już celowo ;-)

Oraz nauczył się robić raglan od dołu, co, Moi Mili, udało się dzięki Gackowej (dzięki :-*), bo bez niej by człowiek pruł jeszcze bardziej :-D, a tak to jednak mniej!


Ów produkt powstał na osobę wysoką i szczupłą, dopiero się zrobił, więc jeszcze nie został ani uprany, ani zblokowany, ale JEST! O!

Szafa robi piękne tło ;-)



A cudne guziki zawdzięczam Mojej Ulubionej Pani z pasmanterii na Odyńca (przy Wołoskiej, zaraz za bazarkiem), którą bardzo serdecznie pozdrawiam i dziękuję! ♥


Miłego tygodnia, Kochani! Niech Wam będzie ciepło! ♥


Sunday, 18 February 2018

230 - Ultra Violet

Ponoć kolor roku ;-) Aparat odmówił uchwycenia faktycznego koloru, a zabawy w photoshopie niewiele dały, bo to *wciąż* nie to. Ot, taki zonk ;-)



Ale nie to ważne, ważne, że się podoba! Bo wiecie jak to jest z prezentami. Nastara się człowiek, narobi, a potem nie wiadomo, bo obdarowany się nie odzywa w temacie. A tu od razu informacja, że super, że noszone, że zachwyt i w ogóle :-) Ultra Violet dla Wioli :-D pasuje, c'nie?

Zdjęć jak zwykle niewiele, bo zimą światło słabuje...


Do czapki szyjogrzej pasiasty (paski są miłe!), a wszystko zrobione z Merino (50% akryl, 50% merynos)  z dodatkiem akrylu na czarne paski :-)



A teraz ciekawostka - zdjęcie "na goło",  bez obróbki, czyli jak aparat widzi ten kolor:


Hyhyhy...

Model: Leopold De Styropian

Miłego tygodnia, Kochani! ♥

Sunday, 11 February 2018

229 - Szyjogrzej z koralikami

Szyjogrzej jest zielono-miedziany, z 4 nitek, bo dwóch podwójnych ;-)

Ma koraliki i troczki do ściągnięcia. I koszmarne zdjęcie, ale jedyne, jakie się ostało po wysłaniu.

Wybaczcie ten lakoniczny opis, ale zatoki mi tak dają do wiwatu, że nie trafiam w klawiaturę...



Model: Leopold De Styropian

Miłego tygodnia, Kochani! ♥

Sunday, 4 February 2018

228 - zestaw z kaszmirem

Chińskim kaszmirem ;-) nie ma 100% pewności, że to kaszmirowy kaszmir był, ale faktem jest, że grzeje i że cienizna. Nie uczula. Zanabyty został w śnieżnej bieli na chustę dla Runki . Chusty powstały dwie, chyba mi się nie udało zrobić dobrych zdjęć ;-), a jeszcze zostało. To, co zostało to sobie ufarbowawszy na kolor szaro-bury. 



Nie lubię szalików, wolę chustki. Chustki się produkuje masowo i zawsze przyjemnie (o ile bez wzoru, a z inspiracji własnej i natchnienia lub potrzeby chwili), zatem kilkadziesiąt już pewnie mi się udało popełnić. No lubię :-) Tak jak lubię robić czapki :-D



Model: Leopold De Styropian

Do czapy dorzucone zostało "Merino" z Inter-fox (50% merynos, 50% akryl), bo chyba by człowiek musiał tego "kaszmiru" z 8 nitek robić, żeby miało jakąś sensowną grubość to nakrycie głowy...


Miłego tygodnia! ♥

Monday, 29 January 2018

227 miało być o czym innym

Ale nie ma światła, więc co zrobię jakieś zdjęcia, to nic mi się nie podoba... 

Będzie o czapce, do której powstał również szyjogrzej w formie golfa, ten się nie załapał na zdjęcia w ogóle ;-) ale cóż, tak to bywa z prezentami :-D




Czapa powstała z resztki plötulopi oraz szarotkowego prezentu mikołajkowego czyli Drops Delight. Grzeje! Gryzie :-D ale ponieważ nosicielka już posiada różne różności z plötulopi (i nosi!), to nie było ryzyka, że zagryzie :-)

Model: Leopold De Styropian

Miłego tygodnia, Kochani! ♥

Sunday, 14 January 2018

226 - miętowo

Prezenty powoli docierają do tych, do których powinny, zatem mogę zacząć wrzucać fotki.

Pogoda była mało zimowa, więc miętowo-złota chustka akurat na wtedy. Teraz się nieco ochłodziło, ale wiosną znowu będzie akurat ;-)






Do kompletu opaska - udało się wyrobić motek włóczki "Ocean" z inter-fox do samego końca :-D


Prosta chustka, ale przy połączeniu obu nitek tylko prosta forma była dla mnie formą dobrą, cała reszta byłaby już zbyt ozdobna. 

Model: Leopold de Styropian ;-)

Miłego, Kochani! ♥

Sunday, 7 January 2018

225 - The answer to Life... The universe... And everything

Tak tak! Czekał człowiek na te urodziny, bo jest nerdem okazjonalnym i po prostu MUSIAŁ!
Dla nie-nerdów małe wyjaśnienie. Douglas Adams daaaaaawno temu (bo w 1979, czyli trochę później niż moje pierwsze spotkanie ze światem zewnętrznym) napisał książkę "Autostopem przez galaktykę" ("The Hitch Hiker Guide to the Galaxy"), w której to superkomputer Deep Thought, po 7,5 milionach lat namysłu, ma podać odpowiedź na pytanie o życie, wszechświat i wszystko. Odpowiedź to




Spotkanie z Przyjaciółmi było cudowne, prezentów masa i w ogóle! Dziękuję Wam Kochani! Jesteście CUDOWNI! ♥





Ale ale! Mój prezent dla mnie w tym roku był zakupiony w dwóch turach. Pierwszy chyba jeszcze w październiku/listopadzie u Tysi z Yarn&Art  i to jest to ZIELONE ♥

A drugi dość spontaniczny, ale konieczny do ukończenia projektu .

Prosz!


42! HA! :-D 




Monday, 1 January 2018

224 - Szczęścia!

Szczęścia! I jeszcze raz SZCZĘŚCIA!

Wszyscy podsumowują, a ja napiszę, że najlepszym, co mi się przydarzyło w ubiegłym roku jest ten oto:







Przystojny Brunet ♥♥♥