Showing posts with label komin. Show all posts
Showing posts with label komin. Show all posts

Wednesday, 28 December 2022

388 - 3xK czyli komin, koncert i książka

 No i nie bardzo mogę nawrzucać, gdyż prezenty same ;-)

Ale obie zaległe chusty skończone, jedna już wysłana do Australii, a druga dosycha i mam nadzieje na odbiór osobisty, bom się dawno z moją Przyjaciółeczką nie widział.

A teraz komin, co się był zrobił również jako prezent.





Ot, taki zwyklak, ale nie było mnie stać na więcej, gdyż elektryczność w mózgu jeszcze nie wróciła.

Inna rzecz, że wróciła (choć nie cała, ale na tyle, żeby te ażury ogarnąć) za sprawą yt. Algorytm yt mnie naprawdę kocha, bo podrzucił mi TO:


I ja Wam napiszę tylko, że spędziłem 3h słuchając In Mo Yanga na ciągłym odtwarzaniu, przy czym tak mi sprawność umysłowa skoczyła, że skończyłem w 4 dni obie te zaległe chusty. 

Polecam!

Poza tym przesłuchałem nową książkę R. F. Kuang. To jest rzecz obłędna! Ma wyjść po polsku w przyszłym roku, ale gdyby ktoś się nie mógł doczekać, to jest np. tu:


No i oczywiście niech 2023 będzie lepszy.

Live long and prosper.

A ja się udaję na zasłużony odpoczynek.

L.

Wednesday, 7 July 2021

346 - niebieskości dla Przyjaciółki

 Mówiłem, że się robi, ale nie można pokazać? No to już część można ;-)





model: Leopold 

Skończyłem jeszcze w maju (sic!), ale dopiero wczoraj była okazja, żeby się spotkać i przekazać :-) 

Taki zestaw z Phildara (te motki niekończące się, zaprawdę) czapa + komin, podwójna nitką.

Jest tak gorąco, że już zaczynam znów mieć kisiel zamiast mózgu, całe szczęście urlopik, a co za tym idzie szansa na pogranie w X-COM2 ;-)
Pełnia szczęścia!

Miłego! Niech tak wściekle nie grzeje jednak, bo ugh!


Saturday, 22 May 2021

343 - piórko

 Otoż... w zeszłym roku zakupiłem kilka motków Phildara Light w amiqs.pl, stacjonarnie. Głównie szaro-niebieskie. I tak leżały i leżały, aż wpadłem na genialny pomysł, żeby przerobić.





Anulka robi cudne rzeczy na szydełku i drutach, ale swetra nie miała żadnego (choć pochwaliła się dziś, że owszem, zaczęła robić pierwszy sweter ;-)

Całość powstała na drutach 6 mm, plisa i ściągacze na 5mm.

A tak wygląda na modelce.




Do kompletu komin, podwójny - jedna część ze wzorem, druga gładka, żeby sobie można było nosić zależnie od nastroju.

Od razu powiem, że tylko uprałem i powiesiłem w łazience nad wanną, nie blokowałem, gdyż k*&@&#* remont, więc nie ma warunków do niczego, ani do pracy (młoty pneumatyczne, wiertarki, piły do metalu i płytek po 8-10h dziennie od miesiąca, oraz rosyjskie disco na cały regulator), ani do życia (bo od tego hałasu i ciągłych robót przestałem sypiać normalnie i cały mój urlop szlag trafił, bo teraz potrzebuję kolejnego, w ciszy i na bezludziu).

Ogólnie jestem zadowolony, a Anulka wygląda fantastycznie!


Sunday, 18 October 2020

324 - spiralne

 No i znowu lockdown... Ech... A ja przez chwilę zastanawiałem się komu zapisać włóczki, bo miałem połowę objawów covidowych, całe szczęście zwykła grypa...  Ale co się przestraszyłem, to moje, bo jeszcze TYLE rzeczy mam do zrobienia!

A tymczasem udało się już we wrześniu skończyć zestaw czapka + komin, moim ulubionym ściegiem "ozdobnym" ;-)








Model: Leopold

Do kupienia


Dbajcie o siebie, nie narażajcie siebie (i innych) na zbędne ryzyko, zostańcie w domu, jeśli możecie. Nie jest wesoło, serio... :-/

Uściski!

L.

Sunday, 1 December 2019

294 - GŁOS ulubiony czyli Czyta Wojtek Masiak

Polscy lektorzy to w większości aktorzy, którzy nie umieją czytać. Bo grają. Jest niewiele głosów, które lubię, ale jeden UWIELBIAM i miałem szczęście się z owym GŁOSEM zakumplować w realu! JOŁ!

Wojtek Masiak objawił mi się lata temu na chomiku, jako Majselbaum (jeśli czytaliście "Orła Białego 2", to też tam jest, tak ;-)). Wojtek czyta tak, że mucha nie siada! Ma GŁOS! 

Już kiedyś zrobiłem temu Wojtku czapkę, ale heloł, czapka nie chroni GŁOSU! Komin już owszem!
I w ten sposób powstał oto ten:


A tu już na ludziu!


♥♥♥


A gdyby ktoś chciał to  ☺


ogólnie bardzo polecam również wydawnictwo Genius Creations, które wydaje świetną polską fantastykę, i dzięki któremu tak naprawdę poznałem Wojtka ♥

Ach! Mam szczęście do wspaniałych ludzi!

♥♥♥

Słuchajcie i niech Wam będzie miło!
Uściski!
L.

Sunday, 24 November 2019

293 - wrzosy i wrzośce

Idzie zima, tak mówią 😁







Projekt zupełnie autorski, zmodyfikowany ścieg, ręcznie farbowana włóczka (tak, sam stałem przy garze, joł!), prucie, bo ja zawsze robię "na oko" (nie zarobię na tworzeniu wzorów, niestety...).



Komin jest cudownie gruby, spodnia warstwa z podwójnej nitki Alize Angora Gold (80% akryl, 20% wełna), wierzch z wełny z wiskozą.



Czapka robiona pojedynczymi nitkami: ściągacz z Alize, a reszta z obu.




5 dni pracy (po więcej niż 8h), ale było warto, bo wyszło pięknie! Światła brak, więc jak zwykle - męka ze zrobieniem jakichkolwiek sensownych zdjęć.
Do kupienia! 
Miłego tygodnia!
♥
L.

Monday, 11 November 2019

291 - merynosowa szachownica

Są włóczki w motkach nieszczególnie atrakcyjne. I tak też było w tym wypadku. Czekałem z przerobieniem prawie rok, bo żeby wydobyć atrakcyjność, trzeba faktury. A weź znajdź fakturę, która nie zabije projektu nadmiarem?

Ale się udało! Powstał komin w szachownicę 4/4 i już go nie ma, bo komuś się tak spodobał, że od razu zapragnął mieć i kupił za pieniądze ;-)


Światło było marne, niestety, ale coś widać.



Robiony na wykałaczkach, czyli drutach 2,75. Przy takich cieniznach bardzo bolą mnie dłonie, więc konieczne były przerwy techniczne.

Miłego tygodnia! ♥
L.

Tuesday, 5 November 2019

290 - kolorowy zawrót głowy, czyli litewska w natarciu

Jakiś czas temu się chwaliłem, że dostałem motek takiego cuda:



To najdziwniej ufarbowana wełna świata, zdawało mi się, że nie przerobię tego na nic, bo nie było pomysłu. A tu niespodzianka! 


Zabrałem się za czapkę, bo wiadomo, to jakby specjalność zakładu ;-)
I, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, to dziwaczne farbowanie wyszło bardzo dobrze w gotowych produktach. Liczba mnoga, bo z czapki zostało i nawet nie deliberowałem długo, tylko machnąłem komin :-D





O dziwo, nie żre jak estońska! Testowane przez ok. 2h na łbie alergicznym (czyli moim!). Oczywiście przed praniem ;-)
Do kupienia.

Czysta wełna, projekt własny.

Miłego tygodnia! Już mam trochę do wrzucania, więc posty będą ;-)

♥
L.

Friday, 5 October 2018

249 - pół metra!

Dokładnie tyle ma ów komin/szyjogrzej - pół metra czerwonej bawełny z dodatkami!



Pomarańczowe paski powstały z akrylu Pearl (Inter-fox), a wiśniowe z podarowanej przez jedną wspaniałą osobę włóczki bezmetkowej typu sznurek :-)


Komin robiony na wykałaczkach 3 mm (ja nie wiem, jak to jest, ale jedynie na drutach 4 mm nie bolą mnie dłonie - im cieńsze, tym gorzej (teraz na 2,75 dziugam drugą część prezentu, więc cierpię jak potępieniec...)

Trwało to ze 2 tygodnie, bo co kilka okrążeń ból się robił nieznośny i nawet joga dla dziewiarzy i dziewiarek nie pomagała...




Może być też tak, że po prostu chorość większa. Było ciężko, więc tym większa radość, że ukończone! 
Można nosić złożone na pół i wywinięte, można robić rulon, albo nie ;-) Co kto lubi!



(na sprzedaż)

Model: Leopold

(światło dziś bardzo byle jakie, nawet podkręcanie w fotosklepie nie pomogło... ale na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć jak bardzo nie umiem w nitkę i igłę ;-))

Miłego weekendu! ♥
L.