Showing posts with label dla Przyjaciół. Show all posts
Showing posts with label dla Przyjaciół. Show all posts

Saturday, 24 July 2021

348 - skarpeeeeeety

 Niesławne Vertigo z Inter-Fox nadaje się na skarpety. Ale wyłącznie w połączeniu z czymś stabilnym, więc wymyśliłem, że będzie z bawełną. No i dla kumpla, bo mu obiecałem kiedyś ;-)

No i tak sobie przewinąłem te motki, że wyszło jak na zdjęciu, z czego jestem bardzo zadowolony i mam nadzieję, że nosiciel też będzie. Skarpety robiłem MIESIĄC! Nie cierpię tego Vertigo. Ale wygląda tak dobrze z tym fioletem, że dałem mu szansę klnąc w żywe kamienie, bo to się plącze i kudłaci nawet jak leży...  No i rozplątywałem te 4 kłębki mamrocząc brzydkie wyrazy, a czasem nawet wypowiadając głośno, co myślę na ich temat, ale warto było, bo wyszło zacnie!



Poza tym się ochłodziło i jakoś mi lepiej w życiu, choć wciąż żądam przynajmniej września...

Na zdjęciu chmurki z ubiegłej niedzieli:


jeszcze było wściekle gorąco, ale już się chmurzyło, przyjemne 23 Celsjusze w poniedziałek!

No to miłego weekendu, a ja wracam do wykańczania Vertigo, bo efekt mi się spodobał i zamierzam zrobić też dla siebie ([edit] - okazało się, że jednak nie dla siebie ;-)) z reszty kłębków skarpetki, o! 

L.

Wednesday, 7 July 2021

346 - niebieskości dla Przyjaciółki

 Mówiłem, że się robi, ale nie można pokazać? No to już część można ;-)





model: Leopold 

Skończyłem jeszcze w maju (sic!), ale dopiero wczoraj była okazja, żeby się spotkać i przekazać :-) 

Taki zestaw z Phildara (te motki niekończące się, zaprawdę) czapa + komin, podwójna nitką.

Jest tak gorąco, że już zaczynam znów mieć kisiel zamiast mózgu, całe szczęście urlopik, a co za tym idzie szansa na pogranie w X-COM2 ;-)
Pełnia szczęścia!

Miłego! Niech tak wściekle nie grzeje jednak, bo ugh!


Saturday, 23 December 2017

223 - Jughead Hat

Nie robię rzeczy na zamówienie, chyba że jest to zamówienie od Przyjaciół. Tym sposobem rozkminiał człowiek przez 2 tygodnie *jak to udziać*, żeby było *w miarę* podobnie. Człowiek rozkminił, Przyjaciele zadowoleni (uffff! jak się człowiek bał!). A przy okazji przybyło drutów, bo się okazało, że wysokogatunkowe merynosy na bambusach z żyłką od kroplówki się kudłaczą i potrzeba wielka metalowa nastała ;-)
O drutach będzie potem, bo traktuję je jako prezent noworoczno-urodzinowy, zatem zamieszczę w stosownej porze ;-)

A teraz do rzeczy: Jughead hat to czapka-korona, z siedmioma zębami. W oryginale, jak misie zdaje, to podwójna cieniutka dzianina maszynowa (ściągacz 1/1), machnięta w zęby na owerloku. Wybrano cudowną włóczkę, grubaśną, mięsistą i ogólnie cud miód, ale... zupełnie niezgodną z oryginałem. 

Włóczka pochodzi z Włóczek Warmii (ostatnio mój ulubiony sklep z wełną!) i jest to 100% Merino Extra Fine.



(150 gramów w motku, sugerowane druty to 4,5-5)

Merynos się w praniu rozwleka, wściekle rozwleka. Też się rozwlekł. Znaczy próbka się rozwlekła, więc podrapawszy się uprzednio w siwą główkę, sięgnęło się po druty 3,5. Mądrość to była ;-)

Produkt finalny, inspirowany czapą bohatera serialu "Riverdale", wygląda tak:


Model: Leopold de Styropian


Miłego wszystkiego! ♥