Showing posts with label przesłuchane. Show all posts
Showing posts with label przesłuchane. Show all posts

Saturday, 27 July 2024

407 - powrót do klasyki: Clifford D. Simak "Stacja pośrednia"

 Zmęczyły mnie te nowe autorki fantasy... Próbuję czytać jedną i ugh... no jakby wywalić całą otoczkę "romansu", to pewnie bym się zachwycił (przejmowanie glidii złodziejskich bardzo lubię ;-)), ale się nie zachwycam.

Za to szyję ostatnio (głównie ręcznie, bom powziął decyzję o naprawie wielu rzeczy, które inaczej bym wyrzucił, a tak posłużą jeszcze, a ponieważ nie umiem szyć i czytać, to słucham.

Clifford  D. Simak "Stacja pośrednia"


W 1964 roku książka zdobyła nagrodę Hugo. Ale nie o nagrodach bym tu chciał, ale o historii. Enoch Wallace staje się zawiadowcą stacji przesiadkowej dla osób spoza Ziemi. Enoch jest ciekawym świata, a może raczej światów, żyje bardzo prosto, przyjaźni się z głuchoniemą dziewczyną i listonoszem. 

Korzystając z wiedzy, którą posiadł, Enoch sporządził diagram, z którego jasno wynika, że Ziemia dąży do kolejnej wojny, tym razem atomowej. 

Nie chcę Wam psuć lektury, ale to naprawdę piękna opowieść.

Przeczytajcie, posłuchajcie, naprawdę warto!

Miłego!

L.

Friday, 3 March 2023

394 - Swati Teerdhala - trylogia

 Rok się zaczął wujowo, wujowość trwa, ale jest coś, co nigdy nie zawodzi.

Dziś Dzień Osób Piszących, więc polecam coś, co mnie absolutnie urzekło - to takie ładne książi!

Można posłuchać tu


A ja mam dla Was prezent od BookBeat - 60 dni za darmo, wypróbujcie, może Wam się spodoba!

*KLIK*

Dobrego weekendu!

L.

Monday, 14 March 2022

369 - PzP

 Czarne się robi, się posłuchało w ciągu ostatniego miesiąca trochę na bookbeat.pl


Polecam bardzo bo świetnie napisane i świetnie przeczytane. Niestety po polsku chyba nie ma :-( a szkoda, bo kawał dobrej fantastyki.

Oraz to, co po polsku można dostać w audio również, ale jak jest dostęp do wersji angielskiej, to ja wybiorę angielską zawsze. 


Tego zacząłem słuchać zanim wybuchła wojna, więc jak wybuchła, to cała seria nabrała innego znaczenia. Też polecam.

Za tydzień wrzucę to, co mi się udało przeczytać w ebóczkach, dużo tego nie ma, ale zawsze coś. 

A teraz piosenka, jedna z moich ulubionych od momentu, kiedy usłyszałem po raz pierwszy.



Dziś widziałem pierwszego motyla, żółtego, zdaje się cytrynek. W Internecie informacja:
"Ciekawostki
Motyl ten jest jednym z najbardziej długowiecznych motyli Europy. Żyje do jedenastu miesięcy.

To jeden z najwcześniej pojawiających się wiosną motyli. Dzięki temu to jedne z nielicznych owadów, które zapylają pierwiosnki. To typowy zwiastun wiosny."

Życzę pogody, przede wszystkim ducha, bo za oknem +12 i lazurowe niebo z pięknym słońcem.

Trzymajmy się!
L.

Saturday, 11 December 2021

364 - czapa z pomponem

 Moja niechęć do robienia pomponów jest bliska tej do robienia rękawów ;-)
Azaliż jednakowoż ponieważ czapa wyszła taaaaaaaaka faaaaaajna, a trochę zostało, to wymotałem ten kłębuszek i tamten kłębuszek... No i jest pompon.

Wybaczcie straszne foty balkonowe, ale światła nie ma i do stycznia nie będzie, jak przypuszczam, więc jest co jest ;-)




A jak ktoś śledzi mnie na insta i fb, to mógł zobaczyć i zdjęcie z wsadem z ludzia


W tak zwanym międzyczasie udało mi się:
1. przyjąć dawkę przypominającą (ponoć za wcześnie i system mi mówi, że wała, a nie certyfikat uaktualniony),

2. pojechać na targi książki do Wrocławia (i wrócić!), wszystkich moich Przyjaciół, którzy przyjechali się ze mną spotkać serdecznie pozdrawiam i uściskuję! ♥

3. zrobić test na zarazę i zaliczyć 10h kwarantanny :-P, wynik ujemny.

4. rozchorować się, gdyż albowiem dlaczego nie?

5. odwiedzić ponownie mojego ulubionego pana fizjo i dostać skierowanie na 10 dni rehabilitacji, już w lutym ;-)

6. przesłuchać cały cykl Materia Prima i pierwszą część cyklu Materia Secunda


I teraz się odniosę nieco do punktu ostatniego. Otóż pomysł świetny, książki ciekawe, pierwsze trzy słuchało się wspaniale, bo Mateusz Drozda czyta dobrze i ma świetny głos, taki jak lubię. Aaaaaaaaaale "Sługi krwi" nie słuchajcie, bo niejaki Krzysztof Plewako-Szczerbiński jest tak męczący, że mnie zęby bolą jeszcze dziś, a skończyłem słuchać 2 dni temu. Na litość, czy nie można po prostu CZYTAĆ? Czy trzeba koniecznie AKTORZYĆ? Błeeeeeeeeee! Nie polecam, obrzydlistwo, ale przynajmniej wiem, kogo mam unikać.

Miejcie się dobrze!
♥
L.