Friday, 5 April 2019

271 - inspiracja i co z tego wynikło

Mam ja inspirację ;-) Inspiracja jest piękna i jest bardzo daleko, więc generalnie poszukuję kadrów. Wrzucam różne rzeczy komórką na insta, ale moja główna strona zdjęciowa to wciąż flickr. Tam lądują zdjęcia, które mi się podobają najbardziej. 

Płotek w kolorach wiadomej drużyny stoi i niszczeje:


I przy okazji stał się sławny.

Ale inspiracja miała być inna - kwiatowa. Podzielę się z Wami sekretem. Otóż obiektywy, wiadomo, tanie nie są. Co zatem zrobić, żeby było makro? Ano zanabyć adapter +10 dioptrii i nakręcić go na inny obiektyw.

Zdjęcie z obiektywem  50mm:


A tu zdjęcie z teleobiektywem (tak tak!) :-D:


i jeszcze jedno:


Ponieważ z uporem maniaka staram się kupować obiektywy o jednakowej średnicy, to adapter pasuje do wszystkich i sprawdza się idealnie :-)

Miłego Weekendu!

Na razie nic się nie robi, gdyż chorość, ale na drutach zawsze coś mam przecież ;-) i kiedyś skończę i pokażę!





Sunday, 24 March 2019

270 szaro-czarny pasiak

dla mnie ;-)


Mam ja całe pudło zapasów i od czasu do czasu coś przybywa. Przybyła szara Madame Tricote, bo wiadomo, szary ZAWSZE na propsie, a ja pożądam mieć szare ostatnio, tylko jakoś nie wychodzi ;-) 



Tym razem wyszło, nie oddam NIKOMU, czapka idealna na teraz, gdyż cienka, a trochę grzeje. Zatoki mi znów dają popalić, a wszystko przez tę idiotyczną pogodę. UGH! Na czapkę z daszkiem najwyraźniej jeszcze nie pora... 


Model: Leopold

Miłego ♥

L.

Sunday, 17 March 2019

269 - na nowym

Nienawidzę przeprowadzek! Szczerze i serdecznie!
Aaaaaaale... czasem trzeba ;-)

Zmiana jest OGROMNA!
Mieszkanie jest obłędnie piękne, a co najważniejsze 
MA WIDOK z okna! I nie jest to widok na sąsiedni blok :-P


Widok był zakratowany, ale już nie jest. Siatka częściowo zostaje, gdyż będzie potrzebna do naturalnego zaciemnienia (balkonu jest 6 metrów i od zachodu ów balkon się znajduje ;-)).


Widok mam, a jakże, na Centrum i kawałek Stadionu Narodowego, bliżej na Park Znicza.

Miś zniósł, nie żeby bezstresowo, o nie, ale dzielnie :-) Musi mnie kocha i ufa mi bezgranicznie :-)


Chodzę spać z kurami ;-) A właściwie z jedną, gdybyście chcieli podobną, to Rosa Robi To! :-D A gdybyście pożądali zrobić mi prezent, to do kury chętnie przygarnę sowę :-P

Miłego, Kochani! Idę leżeć martwym orłem, gdyż urobiłem się jak niewiemco i ledwo żyję.
Ale odgruzowane, pomyte, ogarnięte - teraz już tylko drobna kosmetyka :-D

L.

Monday, 4 March 2019

268 - zielony komplet dla Hetmana ;-)

Nie mam siły na razie, 3 projekty rozgrzebane (w tym sławetny sweter w paski, który już z rok leży...), ale jedną rzecz udało mi się skończyć.

Otóż Tomek dzielnie walczy z moim przyszłym lokum, zalepia, maluje, kładzie panele i takie tam, a zamiaruję go jeszcze wykorzystać do kilku rzeczy (m.in. do przetransportowania i powieszenia wieszaka na ubrania :-P), zatem odwdzięczam się jak umiem, czyli dzianiną ;-)

A dzianina wygląda tak:


Czapa może być dwustronna, szalik w sumie też ;-)



Model: Leopold

Od 15 marca nie mam internetów, więc będę się pojawiać z doskoku, albo wcale. Trzymajcie kciuki!

Dobrego tygodnia!
L.

Monday, 25 February 2019

267 - na zatoki? opaska?

Miałem zacząć: "Na kłopoty? Bednarski!" Ale kto to pamięta? ;-)

Zatoki służą do zapychania i moje najwyraźniej postanowiły się zapchać. Ponieważ łażenie w czapce po domu uważam za nieestetyczne (zresztą mam tylko 2 własne czapki) i przyklepujące fryzurę (a fryzurę mam dobrą, gdyż mój Pan Fryzjer z Grójeckiej mi zawsze zrobi tak, jak sobie zażyczę i od prawie 2 lat  powtarza: "Stały klient - stała cena", więc za pół darmo na dodatek ;-)), to powstała opaska.

Zestaw włóczkowy ten sam, który został użyty przy prezencie dla Kapitanowej (czajcie się na "Orła 3", będzie Kapitanowa!).


Model: Leopold

Model przybrudził się, muszę go jakoś odświeżyć...

Miłego tygodnia!
L.

Monday, 18 February 2019

266 - zaczynamy pakowanie

Przeprowadzkowy horror powoli się zaczyna, a ja przeglądam szafy i odkładam rzeczy.
Rzeczy są potrzebne, oczywiście, ale ich nadmiar sprawia, że dostaję świra. Bo w sumie na co mi 17 par spodni? Koszuleczki? Już ze 20... Swetrów mam akurat mało, gdyż nie robię ;-)
Ale rozumiecie... Amok mode on. 

A poza tym chorość, szlam w płucach nieustający, pogarszam się z miesiąca na miesiąc... Życie nie pieści, a mogłoby zacząć ;-)

Żeby nie było tak na smutno, to prosz - stołeczne mewy.





I tym optymistycznym akcentem, życząc miłego tygodnia, się pożegnam i oddalę do przegądu szmat. Książki ograniczam już od dawna, wciąż mam ich za dużo :-/ trudno...

Uściski!
L.

Sunday, 10 February 2019

265 - szaraczek

Tak to jest, kiedy się coś obieca ;-) trza zrobić.
Kapitanowa na pytanie jakie kolory lubi odpowiedziała:
"Łososiowy, pomarańczowy, czarny, szary, brązowy, czerwony".
Się kupiło szary zatem, bo szarzyzna zawsze na propsie (jak pasiaki!) ;-)
A tu efekt finalny:




Model: Leopold

Materiały użyte:


Miłego dnia i całego tygodnia!

Trochę jestem w amoku, gdyż PRZEPROWADZKA! Aaaaaa...
Trzymajcie kciuki!
L.


Sunday, 3 February 2019

264 - chryzantema zamiast pomponu

Nie cierpię robić pomponów, nie umiem, zawsze mi się coś rozlezie, nożyczki stępię i w ogóle dramat w 5 aktach i grecka tragedia.

Poprzednio były "kicotki" (nazwę wymyśliła Renya :-*)
a teraz jest chryzantema ;-)


Włóczka znaleziona w lumpku na Odyńca. Motek bez banderoli, wygląda na mieszankę z wełną, ale nawet mało żre ;-) 



Kolor w rzeczywistości bardziej granatowy, ale dziś nie ma światła, więc aparat nakłamał ;-)


Model: Leopold

Dobrego tygodnia, Kochani ♥
L.

Saturday, 26 January 2019

263 - posiedzim, pogwarzym, tatuaże pokażem ;-)

Obiecałem, no to jest ;-)


Mniej więcej po godzinie ;-)


Gotowy! 


A tu już prawie wygojony ze wściekłym uczuleniem od alantanu :-/

Tatuaż zrobił Maciek w studio MOKOTUSZ w Warszawie.

Ogromne podziękowania dla Ani, Pocieszycielki Strapionych i Dobrego Ducha, który puszcza świetną muzę ♥



Sunday, 13 January 2019

262 - Trollowa czapka

Trolle mają duże uszy, więc bardziej marzną. Kto zna Trolla, to wie ;-)


No to zrobiło się czapkę dla Trolla, żeby te uszyska nie marzły ;-)



Czapka z 2 nitek - wełna szara oraz dodatek mieszanki wełna+akryl. 


I duża, bo Troll do mizerot nie należy :-P


Z jednym warkoczem, ot tak, dla ozdoby ;-)

Model: Leopold

Tatuaż już jest :-D W studiu Mokotusz zwolnił się termin w piątek, także teges ;-) Zmarzłem wściekle i teraz mam jakiś szlam w płucach, ale to nic! JEST - w następnym wpisie pokażę już wygojony (oraz stadia pośrednie :-P, dzięki uprzejmości Ani i Mistrza :-D )

Miłego tygodnia Kochani!

L.

Saturday, 5 January 2019

261 - Nowy Rok, oby nie ostatni ;-)

Odkąd choruję, to mam tzw. "plan minimum", czyli dociągnąć do kolejnych urodzin. Do poniedziałku dociągnę, choć nie wiem, czy mnie mój eksperyment pt. tort-sama-chemia nie dobije, ale są tam też składniki naturalne, więc może nie ;-)



Wszyscy podsumowują 2018. Dla mnie to był trudny rok, brzydki jak wąsaty wuj po litrze czystej, szczególnie jego druga połowa. W nowy, jak zwykle, wchodzę z nadzieją, choć nie ukrywam, że im dłużej choruję, tym ta nadzieja mniejsza. 



Aaaaaaaaale! 19 stycznia spełnię swoje marzenie - jedno z tych, co je mam od 20 lat z okładem, więc joł! 



Poza tym mam Misiula, fenomenalnych Przyjaciół i jeszcze bardzo długą listę marzeń, więc wzruszam ramionami i z uśmiechem wkraczam w kolejny rok życia. Joł!

♥♥♥
Lenny