Showing posts with label komplet. Show all posts
Showing posts with label komplet. Show all posts

Wednesday, 7 July 2021

346 - niebieskości dla Przyjaciółki

 Mówiłem, że się robi, ale nie można pokazać? No to już część można ;-)





model: Leopold 

Skończyłem jeszcze w maju (sic!), ale dopiero wczoraj była okazja, żeby się spotkać i przekazać :-) 

Taki zestaw z Phildara (te motki niekończące się, zaprawdę) czapa + komin, podwójna nitką.

Jest tak gorąco, że już zaczynam znów mieć kisiel zamiast mózgu, całe szczęście urlopik, a co za tym idzie szansa na pogranie w X-COM2 ;-)
Pełnia szczęścia!

Miłego! Niech tak wściekle nie grzeje jednak, bo ugh!


Wednesday, 4 November 2020

326 - Ela farbuje!

 Obiecałem pokazać co tam Ela ufarbowała i jakie to cudne ♥ No to myk!





Model: Leopold

Więcej wkrótce.

Mydlmy się! Nie dajmy się! Trzymajmy się razem (choćby i wirtualnie tylko!) i wysyłajmy w świat dobre wibracje (nie żeby to zmieniło świat, ale może chociaż jedna osoba poczuje się lepiej, a to zawsze warto!).

Uściski ♥

L.

Thursday, 26 September 2019

285 - taki prezent

Mam ja Sąsiadkę - uroczą starszą panią, która zmaga się z rakiem. I może nie jestem z nią bliżej niż na "dzień dobry" i kilka słów o pogodzie, ale wiem, że jest jej ciężko. No i pomyślałem, że coś dla niej zrobię. Zrobiłem już w maju, ale przy +38 Celsjuszach w cieniu nie wręcza się zimowych akcesoriów ;-)




Taka czapa z szalikiem, szalik wykończony drewnianymi koralikami. Wszystko francuzem, bo to taki przyjemny szalikowy ścieg ;-) można na autopilocie, a ja nienawidzę robić szalików.

Jak tylko się podkuruję, to zaniosę. Mam nadzieję, że ten mały prezent da trochę radości ☺

Miłego weekendu!
L.

P.S. Mam rozgrzebane 4 projekty i 3 w zamyśle. RATUNKU! UFO-ki atakują!

Sunday, 23 December 2018

260 - ostatni prezent w tym roku ;-)

Już wydany i noszony przez Alę (tak myślałem, że będzie dla Małej Rudej, Większa Ruda się musi pofatygować do mnie po własny).




Model: Leopold

A co u mnie? Chorość, śwista mi w płucach, czyli nic nowego ;-) 
Misiul się psuje coraz bardziej, stawy siadają, kuracja będzie droga, ale kombinujemy. Masa problemów - też nic nowego, trenuję wdupiemanie, bo jak zacznę o tym wszystkim myśleć, to umrę. Zatem nie myślę, nie szarpię się i płynę z prądem. Bo zwyczajnie nie mam siły. To był trudny rok, choć nie całkiem zmarnowany. Trzymajcie paluchy, jako i ja za Was nieustająco trzymam :-)

Nie obchodzę świąt, ale tym, którzy świętują życzę, żeby to był dobry i szczęśliwy czas :-)

♥
L.

Sunday, 18 November 2018

256 - Peruwianka z szyjogrzejem

Kolejne cudeńka ;-) Szczerze przyznam, że duma mnie rozpiera, bo akryl się kiepsko farbuje, a tu proszę, ten niebieski się ufarbował zacnie i naprawdę mi się podoba efekt końcowy!


To nie jest rzecz dla dorosłych, chyba że macie małe głowy ;-) pasuje na dzieci w wieku 8-12 lat, testowała Melania lat 8 (uściski, Kochana! ♥)


Opcjonalnie można dodać pompona, choć dla mnie taka jest fajniejsza ;-) Poza ty nie mam jakoś weny na pompony... może kicotek byłby lepszy? No nie wiem... Zostaje na razie tak, jak jest :-D


Model: Leopold



Miłej niedzieli i całego tygodnia! Zapowiadają śnieg! :-D
L.

Tuesday, 16 October 2018

251 - niebiesko-srebrny

Komplet - uszo- i szyjo-grzejny ;-)



Powstał z Maxi inter-foxowej. To bardzo zacny gruby akryl, który naprawdę grzeje i się nie mechaci. Szkoda, że już nie robią... 

Srebrna włóczka to cudak Borgo de'Pazzi Frienze z biferno.pl, ale już się wyprzedała, więc nie dam linka.



Powstawał w mękach przez 3 miesiące, bo chorość od lipca jakby większa i nie chce się zmniejszać... No cóż, takie życie...




Model: Leopold


Trochę teraz Wam pospamuję, bo kilka rzeczy udało się skończyć, 4 UFO-ki jak zwykle na drutach, najmniejszy to różowa (sic!) czapka - no co ja poradzę, czapki mi wychodzą najlepsze ;-) Potem będzie zastój, bo na drutach 2 swetry i trzeci w planie (łojesionie! że też mnie podkusiło, żeby spruć zmęczoną kolczugę :-P)

Miłego tygodnia! Pamiętajcie, że w niedzielę trzeba iść i zagłosować. I nie "przeciw", a NA :-)
♥
L.