Sunday, 10 May 2020

306 - wielbłądki

 czyli dwie czapki z nieśmiertelnego wielbłąda, który nie chce się skończyć, ale jest szansa, że zniknie dzięki Agacie ♥

Tak... Wielbłądki! Na jakichś koszmarnie cienkich drutach i jako dodatek do Wielkiego Wielbłąda, który grzeje już nową właścicielkę :-)












Model: Leopold
Paczka dotarła szczęśliwie po 16 (sic!) godzinach. Poczta dała czadu.

Ogólnie to nie jest tak, że nic się nie robi, ale znowu się robi sweter, tym razem na drutach 2,5, więc to trochę potrwa. Żeby nie było - mam co pokazywać ;-)

Miłego tygodnia! ♥
L.

Monday, 4 May 2020

305 - majówka, a jak maj, to...

LILAKI! Zwane potocznie bzami. Wychowałem się w zapachu fiołków, peonii i lilaków właśnie. Ale mój ulubiony zapach to kwiecie jarzębiny. Nic, absolutnie NIC innego mnie tak nie zachwyca ♥

Ale wracamy do lilaków. Otóż wykorzystałem majówkę na wyrabianie pojedynczych motków, tego fioletu (tak, TO JEST fiolet :-P) z własnego farbowania zostały mi 2 niewielkie motki i tak sobie zacząłem od komina, potem zrobiłem czapkę i jeszcze zostało na mitenki ;-)


oraz na przypinkę, bo co sobie będziemy żałować, nieprawdaż?

Dane techniczne - wełna farbowana własnoręcznie, pochodzenie nieznane, na oko z domieszką wiskozy. Druty 3,5, wzór dżersej i pseudo-szarotki, robione jak kfb (knit front back) na 2 oczkach. Liczba oczek parzysta.

A tu już Leopold w całej swej styropianowej krasie ;-)




Do kupienia / For sale

Miłego tygodnia, pachnącego maja i szybkiego wynalezienia szczepionki!

L.

Saturday, 25 April 2020

304 - grunge

Grunge to moja filozofia ubioru - wielkie swetrzyska, flanelowe koszule, t-shirty i dżinsy. Co do obuwia, to preferuję wersję dresiarską, bo nie ma czegoś takiego jak wygodne glany ;-)

Eksperyment był średnio udany, gdyż wiadomo, jak się robi "na oko", to potem się pruje :-P
A jak się nienawidzi robić rękawów, to pruje się 2/3 kadłuba nawet bez zbytniej nieprzyjemności, gdyż odwleka to moment rękawowy :-D


Zdjęcie jest byle jakie, ale robione w czasach zakazów wszelakich, a dziś mi się nie chce biegać do parku tylko po to. Jakoś wolę iść na spacer ;-)

Do zrobienia swetra bardzo się przydały 2 plejlisty na yt.
Obie udostępnił Christopher Odd (jeden z moich ulubionych ludzi, których nie znam osobiście ;-)) i obie to Doom ;-) (i Doom Eternal). 

Jestem graczem sporadycznym teraz, gdyż mój sprzęt jest raczej z tych leciwych. Ale są gry, w które nawet mając super sprzęt bym nie grał, bo wymagają takiej koordynacji, której ja niestety nie posiadam. A Doom do takich gier właśnie należy. Za to oglądało się fenomenalnie i powstał sweter ;-)

I powiem Wam, jeszcze nie wiem, jak się nosi, gdyż wybuchło lato, ale przymierzany był i po praniu jest milutki :-D 

Włóczka z pudła z dobrościami od Marchewkowej ♥ Jeszcze starczy na chustę, którą już przetestowałem w wersji mini i za którą się zabiorę dziś prawdopodobnie :-D

Miłego, Kochani! Nie dajcie się, trzymajcie się i mydlcie się!