Druga i ostatnia Tied Knots - zmęczyły mnie te warkocze, ale mnie teraz wszystko męczy. Ale jest. Mam nadzieję, że osoba, dla której powstała się ucieszy. Włóczka to Twisty Merino w kolorze Korozja od Miss Knitski. Niestety kolor bywa sporadycznie, ale czasem bywa. Jest obłędny i na innej bazie wykorzystany zostanie przeze mnie kiedyś na pewno w swetrze (swetry mi nie idą szybko, teraz nic mi nie idzie szybko).
Oto czapa:
W urodziny był śnieg, mróz, szron i mgła - czyli wszystko, co powinno być w pogodzie w pierwszym tygodniu stycznia.
Jestem stary.
Miłego!
L.
Piękność <3
ReplyDeleteDzięki! :-)
Deletesuper te warkocze
ReplyDeletena wykałaczce robione :-D
DeleteTylko starszy, czapka ładna jak zawsze. Mnie naszła ochota na szalik w kolorowe wzory, ale pewnie na ochocie się skończy.
ReplyDeleteA zacznij, może się okazać, że wróci ci ochota na druty :-)
DeleteKolejne spóźnione ale szczere ;) : Najlepszego z okazji urodzin :) I kolejna piękna czapa, uwielbiam warkocze :)
ReplyDelete