Druga i ostatnia Tied Knots - zmęczyły mnie te warkocze, ale mnie teraz wszystko męczy. Ale jest. Mam nadzieję, że osoba, dla której powstała się ucieszy. Włóczka to Twisty Merino w kolorze Korozja od Miss Knitski. Niestety kolor bywa sporadycznie, ale czasem bywa. Jest obłędny i na innej bazie wykorzystany zostanie przeze mnie kiedyś na pewno w swetrze (swetry mi nie idą szybko, teraz nic mi nie idzie szybko).
Oto czapa:
W urodziny był śnieg, mróz, szron i mgła - czyli wszystko, co powinno być w pogodzie w pierwszym tygodniu stycznia.
Jestem stary.
Miłego!
L.
No comments:
Post a Comment