Sunday, 21 May 2017

204 - rogatywka z kicotkiem

Czyli Mirella z fioletem po kombinacji.

No przyznam się, już dawno nie było kombinacji, bo albo same uszatki, albo pasiaki, nic szczególnie interesującego. Ale się wyprodukowało i jest. Rozmiar mini, na małą dorosłą głowę albo na dziecięcą. 

Model: Leopold







Wednesday, 10 May 2017

203 - wiosenne zauroczenie

Jest zimno i człowiek coraz bardziej pociągający. Nie ma też siły na nic, no bywa...
Ale wszak zawsze można się czymś pocieszyć, prawda? No to się człowiek pocieszył i nabył cudne zielone, które od pierwszego spojrzenia było wymyślone dla konkretnej osoby. 


Powoli się przerabia (bo trzeba skończyć jeszcze 2 UFOki właściwie ;-) więc tak w ramach przerywnika, a nie na poważnie, ale no wiecie... muszę ;-))


Przecież nie można się oprzeć TAKIEJ zieleni! ♥



Thursday, 20 April 2017

202 - słuchanie i dzierganie

Co u mnie słychać? Ano poza kaszlem, to jeszcze to:



Włóczka to Mirella z Włóczki Warmii dostana od KasiDJ :-* ♥ Dziękuję Ci bardzo! ♥ 
Się przerabia na czapkę podwójną nitką i się patrzy z lękiem, czy wystarczy ... się zmieniło koncept ;-)

Znam wszak książkę, jestem tam nawet ;-) Ale słuchajcie! Wojtek Masiak to ma taki głos, że oooooojaaaaaaaaacie! Nawet o kaszy jaglanej czyta zmysłowo, a "Orła" czyta tak, że kapcie spadają, serio serio!

Tu proszę fragmencik na zachętę :-)


No to miłego weekendu! 

Wednesday, 5 April 2017

201 - pasiak uszaty

Pasiak już dawno temu ukończony, wysłany i ponoć nawet pasuje ;-)
O, taki!
Model: Leopold ;-)




Materiały wykorzystane: Maxi (100% akryl z Inter Fox)


 oraz merynosek (Lana Grossa) - uwielbiam go!


Tuesday, 21 March 2017

200(!): Meet The Artist: Ojisan Jake

Dziś poznacie kolejnego z moich internetowych Przyjaciół
Panie i Panowie, przed wami 
Ojisan Jake!

*klikajcie w linki! click the links!*

© Ojisan Jake


Nigdy się nie widzieliśmy osobiście, ale dzielimy wspólną pasję do fotografii (flickr i ipernity – będzie już 7 lat, albo i więcej ;-)). Jesteś nie tylko bardzo utalentowanym fotografem, ale również blogerem, artystą i przewodnikiem po Japonii. Jesteś też absolutnie cudowną osobą. Proszę opowiedz nam o tym, jak zaczęła się Twoja Japońska Przygoda? 
We've never met in person, but share the same passion for photography (flickr and ipernity experience for quite a while already - 7 years or something? ;-)). You are not only talented photographer, blogger, artist and tour guide in Japan but also a absolutely wonderful person. Please tell us about how your Japanese Adventure started?

Przeprowadziłem się do Japonii w 2000 roku, a powód jest całkiem prosty: podczas mojego pobytu w USA poznałem i poślubiłem Japonkę. Moja żona nie chciała mieszkać i żyć w Stanach, a ja nie chciałem wracać do Wielkiej Brytanii. I tak została nam Japonia. To nie było miejsce moich marzeń.
I moved to Japan in 2000, and the reason is actually quite simple, it's because I met and married a Japanese woman while I was living in the USA. She didn't want to live in the US and I didn't want to live in the UK, so that left Japan. It was not somewhere I had any dreams of visiting.

Uwielbiam Twoje zdjęcia! Seria zdjęć z pokrywami włazów technicznych w chodnikach jest moim absolutnym faworytem (-: kocham je wszystkie! Jak zostałeś fotografem? Co jest najbardziej interesujące do sfotografowania?
I love your shots! The manhole cover series is my absolute fave (-: and of course I love all of them! What was your way of becoming a photographer? What is the most interesting to photograph for you?

Aparatu zacząłem używać jako młody student sztuki. W późnych latach 70-tych odłożyłem aparat, bo zmęczyło mnie oglądanie wszystkiego przez obiektyw. Po przeprowadzce do Japonii znowu zacząłem fotografować. Wiele z moich obecnych zdjęć to dokumentacja... to zdjęcia, które mają zilustrować artykuły o Japonii, które piszę. A co lubię fotografować? To naprawdę trudno wytłumaczyć. Moje oko przyciągają pewne rzeczy... kompozycje światła i cienia, zwykle z jakimś elementem geometrycznym... te zdjęcia przypominają trochę obrazy, jakie kiedyś malowałem. Zdjęcia włazów to ten pierwszy rodzaj - towarzyszą artykułom, które piszę dla japanvisitor.com.
I started using a camera when I was a young art student. In the late 70's I put away the camera as I was tired of looking through a lens everywhere I went. I started again after moving to Japan. A lot of what I shoot nowadays is documentary.... photos to accompany the articles I write about Japan, but what I like to photograph is kind of hard to explain. My eye gravitates to certain things.... compositions of light and shadow usually with a geometric element.... those photos look like the kinds of paintings I used to do. The manhole covers are part of the first type of photos I take, those to accompany articles about Japan most of which get published on japanvisitor.com.

Twój blog zachwyca! Uwielbiam Twoje posty o pielgrzymkach do różnych świątyń i sposób, w jaki pokazujesz Japonię. Opowiedz jak planujesz swoje podróże i co jest najbardziej ekscytującego w odkrywaniu nieznanej Japonii?
Your blog is amazing! I absolutely adore your pilgrimages posts and the way you are showing Japan. Tell us a bit more about how you are planning your routes and what is the most exciting in discovering unknown Japan?

Na początku chodziłem po okolicy, by zarobić na życie. Chodzenie jest na tyle powolne, by można było przyswoić różnorodność widoków, dźwięków, zapachów itd. No i rozmowy z napotkanymi po drodze ludźmi, rzecz jasna. Odkryłem, że lokalne świątynie/kapliczki często mają bogatą historię i własne legendy, no i tak zacząłem planować wyprawy od świątyni do świątyni. Ostatecznie odkryłem wiele starożytnych tras pielgrzymek na terenie całej Japonii, niektóre z nich są wciąż popularne. Konkretna trasa pielgrzymkowa nadaje mej pieszej podróży strukturę, no i oznacza mniej nagabywań ze strony policjantów.
I started walking around my local area as a way to earn about my new home. Walking is slow enough to take in the variety of sights, sounds, smells etc, and of course conversations with strangers met along the way. I discovered that local shrines often contained stories and legends and so began to plan routes that went from shrine to shrine. Eventually I came across the numerous ancient pilgrimage routes all across Japan, some of which are very popular still. An established pilgrimage route gives a structure to my walking, and also means less hassle from cops.

A teraz po prostu muszę spytać o maski... Są niesamowite! Wyobrażam sobie, że wykonanie takiej maski jest bardzo skomplikowane. Czy mógłbyś nam opowiedzieć o tym, jak powstaje taka maska? 
And now I just have to ask about masks... They are awesome! I imagine it's very difficult to make a mask, could you tell us why masks and how are they made? 

Kagura (神楽, かぐら - rozrywka bogów) to typ tradycyjnego teatru tańca sakralnego, który jest bardzo popularny w miejscu mojego zamieszkania. Nasz lokalny teatr kagura używa specyficznych masek, które mnie zafascynowały. Znalazłem nauczyciela i nauczyłem się całego procesu wytwarzania, ale nie zadowalała mnie japońska idea kopiowania mistrza, zatem zacząłem wprowadzać zmiany. Maska podstawowa zrobiona jest z gliny. Na tej bazie nakłada się warstwy z papier mache, ale używamy lokalnego papieru, który jest o wiele mocniejszy niż ten powstały z pulpy. Potem rozbija się glinę a nam zostaje lekka, ale mocna baza. A potem nakłada się na taką maskę, warstwa po warstwie, specjalny podkład zrobiony ze skorupek po ostrygach, który się potem maluje, piaskuje itd. Na koniec dodaje się pigment, zęby, włosy, rogi i tak dalej. Zrobienie jednej maski to trzy tygodnie, a czasem dłużej. Chciałbym mieć więcej czasu na pracę nad moimi maskami, ale uprawianie żywności, rąbanie drewna na opał i zarabianie pieniędzy zajmuje zbyt wiele czasu. 
Kagura is a traditional type of sacred dance-theatre, and in the area I live in its very very popular. Our local kagura also uses a unique style of mask and I became fascinated by them. I found a teacher and learned the process of making them but was not content with the Japanese way of purely copying your teacher so started to change the designs. The master mask is made of clay. On top of it you build up layers of what is essentially papier mache, but we use a local kind of paper that is much stronger than that made from pulp. Then the clay is smashed and you are left with a light, but strong base. Then layer upon layer of a kind of plaster made from oyster shells is painted on, sanded, painted etc. Finally pigment, teeth, hair, horns etc are added. A single mask can take three weeks or more to make. I wish I had more time to work on my masks, but growing food, chopping firewood, making money etc takes so much time.

Twoja żona, Yoko, także jest artystką :-) opowiesz nam o rzeczach, które tworzy?
Your wife, Yoko, is also an artist :-) could you tell us about the things she creates? 

Yoko jest kreatywna w każdym medium, które wybierze,ale głównie pracuje z tkaninami. Szyje ubrania, niektóre z nich noszę, ale teraz skoncentrowała się na torebkach. Te ze wzorami Ainu, czyli rdzennej ludności z północy Japonii, są najbardziej popularne.
Yoko can be creative in any medium she chooses, but mostly she works with fabric. She makes a lot of clothes, some I wear, but nowadays she is making a lot of bags. The ones she makes using designs from the Ainu, the native people of northern Japan, are the most popular.

Podróżujesz po całym świecie, czy istnieje jakakolwiek szansa, że z Yoko zawitasz do Polski? I co chciałbyś zobaczyć w moim kraju? :-)
You are travelling across the world, is there any chance for you and Yoko to visit Poland and what would you like to see here? :-)

Podróżowanie w obecnych czasach jest o wiele mniej zabawne niż w czasach mojej młodości. Prawie na pewno będziemy znowu w Europie, bo mam w Wielkiej Brytanii rodzinę i przyjaciół. Europa Centralna jest mi zupełnie nieznana, ale nie wykluczam wizyty. Jeśli bym dotarł, to na pewno zainteresuje mnie współczesna architektura oraz katedry. 
Travelling nowadays is a lot less fun than when I was younger. Almost certainly we will be back in Europe as I have family and friends in the UK. Central Europe is unknown to me, but I wouldn't rule out a visit. If I did I guess modern architecture and cathedrals and such would be attractive to me.

Dziękuję! To wielka przyjemność móc z Tobą porozmawiać i mam nadzieję, że pewnego dnia SPOTKAMY się osobiście!
Thank you! It's been a pleasure and I hope one day we WILL meet in person!

:-)

Tuesday, 14 March 2017

199 - miało być o czymś innym

ale tyle uszatek na raz to się nie godzi ;-)

To Wam opowiem, że jak tylko mogę, to latam do Dziewczyn na Szarotki i bardzo się cieszę, że mogę! Dzięki wielkie!

A ponieważ mam stresa i mój poziom frustracji oraz niezgody na syf wszelaki się niebezpiecznie zbliża do krytycznych poziomów, to włala - pocieszajka:


Na zdjęciu wściekle gryząca (no okazuje się, że wcale nie i robi się przyjemnie!) estońska wełna kolorystycznie idealnie dopasowana do Drzewka Szczęścia od Martvej Natury (o której to Martvej już nie raz było ;-))

Martva właśnie otwiera SKLEP internetowy, trzeba ją zmotywować i molestować, żeby otworzyła szybciej. Molestować najlepiej na fejsie.

Uściski!
Wasz Lenny

Monday, 6 March 2017

198 - how to make? HaHaHat with ears (Jak zrobić? Uszata czapka)

Greetings my foreign viewers! I've noticed a lot of visits from all around the world (especially USA ;-)) and I decided to make a tutorial for HaHaHat with ears.

It's easy! You need yarn (not very thin for ears must not be floppy!), circular needles (half a size smaller than you would normally use for the yarn) - or the other option: two yarns with the size of the needles for thinner one.

You need to measure your head and cast on (and please it's better to cast on less than more in this case!) 
for thinner yarns I will cast like 80-88 stitches, for bulkier ones (and bigger needles: 66-72)

Witajcie moi zagraniczni oglądacze! Zauważył człowiek wielki ruch na łączach (szczególnie z USA ;-)) i zdecydował zrobić tutka do uszatki.

To proste! Potrzebujecie włóczki (nie za cienkiej, bo uszy muszą sterczeć, a nie opadać!), druty z żyłką (pół rozmiaru mniejsze niż faktycznie używacie do takiej włóczki) - albo opcja inna: dwie włóczki o podobnym rozmiarze, z drutami, których użylibyście do tej cieńszej.

Teraz trzeba nabrać oczka (i zawsze w tym wypadku lepiej mniej, niż więcej!)
dla cieńszych włóczek nabieram 80-88 oczek, dla grubszych (i grubszych drutów: 66-72).





This is my HaHaHat, I used two yarns - thin acrylic and viscose. It obviously is PINK and looks a bit small, but:
1. it cannot be bigger! It needs to sit on your head tightly and produce "ears"
so after you join the round and make a tube - please, measure your head (forehead just above your brows to the top and add 1-2 cm, or 0,5 to 2/3 inch.) Mostly it's ca. 18-20 cm for an adult. My model - Leopold has rather small head ;-)

To moja uszatka. Zrobiona z 2 różnych włóczek - akrylu i wiskozy. Oczywiście jest RÓŻOWA i wygląda na za małą, ale:
1. nie może być większa! Musi ciasno siedzieć na głowie i wyprodukować "uszy" zatem jak już połączycie robótkę i zrobicie tubę - proszę zmierzcie głowę (zaczynamy od czoła tuż nad brwiami aż do czubka, dodając 1-2 cm do uzyskanego pomiaru). Zwykle dla dorosłego człowieka to jakieś 18-20 cm. Mój model - Leopold ma raczej małą główkę ;-)



I use the hat itself - when I can grab the needles on the top of the head (with the hat on! - circular needles are a must! and much longer - preferably 80 cm long, I use magic loop method) when you can barely catch needles just to join them then you add one round and finish.


Ja do celów mierniczych używam samej czapki, jeśli wydaje mi się, że już, to zakładam na głowę i próbuję złapać druty na czubku głowy (druty z żyłką to mus, dłuższe niż normalnie do robienia na okrągło - zwykle około 80 cm, używam metody magic loop) jak się udaje złapać i nie ma za dużo ani za mało dzianiny, to dodajemy jedno okrążenie i zamykamy.

2. Now you are stitching the tube to get a rectangular shape.



And... done :-)

2. Należy teraz zszyć brzegi tak, by powstał prostokąt. I... zrobione!


Do not be afraid, if you still don't know something just ask in the comment! I will answer!

Nie bójcie się, jeśli coś jest niezrozumiałe, to pytajcie w komentarzach, zawsze odpowiem!



I made this poster:
Taki plakacik się zrobiło:
and will use it again this Wednesday on Women's Strike
so if you are in Warszawa, please join us! :-)

i się użyje ponownie w środę na Strajku Kobiet
więc jeśli jesteście w Warszawie, proszę dołączcie do nas!




Saturday, 25 February 2017

197 - teksaska lama aniluxu

Taka lama z akrylem mi się trafiła w cenie bardzo zacnej, a że były ostatnie 2 motki, to człowiek nie deliberował długo i wziął oba ;-) Ponieważ lama, w przeciwieństwie do merynosa, człowieka uczula nawet jak robi, to wziął w zamyśle na prezent. 
Prezent został dziś odebrany już w całości i mogę nawrzucać ;-)



A to już prezent w częściach dwóch -
część pierwsza to uszata czapa:




(Owłosienie Leopolda to mój superekstraprezent urodzinowy, który dotarł ciut później, ale i tak cieszy!)
 W bonusie mła wew prezencie - włala


Taka manga, proszPaństwa ;-)

A część druga to chuścidło:



Miłego wszystkiego ♥

Za chwilę tutek wielojęzyczny jak zrobić czapkę uszatą ;-) bo widzę zapotrzebowanie, zgapiane jest nie do końca poprawnie ;-)




Wednesday, 15 February 2017

196 - Meet the Artist - Jarek Kozłowski

Pewnie znacie, na pewno znacie! A jak nie znacie, to ja Wam dziś przedstawię niesamowitego człowieka, który nieustająco i nieodmiennie poprawia mi humor. Proszę Państwa oto Jarek Kozłowski!



 W jednym z wywiadów powiedziałeś, że masz wykształcenie polonistyczne. Jak polonista zostaje znanym rysownikiem satyrycznym?

Jak się zostaje znanym rysownikiem niestety nie wiem, ale tak, jestem po polonistyce na UMCS w Lublinie. Samym rysunkiem satyrycznym zainteresowałem się dość wcześnie i rysuję jakoś chyba od podstawówki. Debiutowałem w 2000 roku, w takich gazetkach z dowcipami. Później była dłuższa przerwa, gdzie jakoś szerzej zainteresowałem się komiksem. I chyba dopiero na studiach wróciłem do tego, pod koniec 2007 roku. To był dobry czas dla mnie, gdy w środowisku komiksowym wydawano jeszcze ziny komiksowe (dziś chyba trochę inaczej się do tego podchodzi) i moje pierwsze komiksy ukazały się w Maszinie, RRY, Hardkorporacji, czy Ziniolu. Do tego kolega ze studiów pisał wtedy dla lokalnej gazety i zaniósł moje rysunki do redakcji. Dzięki temu przez rok rysowałem dla lokalnej prasy. Na studiach byłem na specjalizacji redaktorsko-medialnej, więc ta wiedza pomaga w tworzeniu prac.



 Powiedz, jak pracujesz. Jakich narzędzi używasz? Czy od razu masz w głowie gotowy rysunek, a może - jak wyrobnikom słowa pisanego - zdarza Ci się siedzieć nad pustą kartką godzinami?

Jeśli chodzi o narzędzia, to lubię próbować nowych rzeczy, ale generalnie mam swój ulubiony zestaw, z którego korzystam. Rysuję tradycyjnymi metodami. I tak - papier taki do drukarki, szkic ołówkiem 2H, pierwszy plan cienkopis Sakura Pigma Graphic 1, dalsze plany cienkopisy Graph'it 05, 03. Literki - Graph'it 1, a kreskowanie to 003. Ramki brushpenami. I gumka chlebowa do wycierania szkicu. Czasem też zdarza się robić rysunki stalówkami i tuszem. Tabletu używam tylko do nałożenia jakichś rastrów czy płaskiego koloru. Z pomysłami bywa różnie - raczej mam gotowy pomysł i tylko siąść i go narysować. Nigdy nie siadam nad pustą kartką. Nic na siłę. Jeśli nie mam pomysłu, to nie urodzę go na zawołanie. Z niektórymi chodzę czasem od kilku dni do kilku tygodni, żeby się uleżał i sprawdzić, czy po tym czasie dalej jest dobry.



 Obraz wart tysiąca słów, to prawda. Większość z nas wychowała się na komiksach (moje pokolenie na Kajku i Kokoszu, Kleksie, Tytusie i Thorgalu) i ten afekt do komiksu gdzieś tam w nas wciąż drzemie. Opowiedz o swoich inspiracjach artystycznych.

Moimi pierwszymi komiksami była druga część "Ekspedycji" Polcha i "Tytus, Romek i A'Tomek księga XVII", ta o uczłowieczaniu przez muzykę. Miałem wtedy chyba 4 lata. Z dwa lata temu dostałem wydanie zbiorcze "Ekspedycji" i dalej robi wrażenie. Co do rysunków satyrycznych odpowiem standardowo, że wychowałem się na rysunkach i nie pamiętam co było pierwsze, pewnie prace Kobylińskiego i coś w lokalnej prasie. A przez lata inspirowałem się chyba każdym. A aktualne inspiracje - Raczkowski w jego najlepszym (dla mnie) okresie, czyli czasy "Przekroju" - tak 2005-2010 rok (późniejsze rysunki wyglądają tak, jakby mu się nie chciało rysować. Dopiero ostatnio chyba zaczął wracać do formy). Lubię rysowników, którzy rysują stalówkami, np. podobają mi się prace takiego rysownika New Yorkera Ed'a Steed'a. A poza satyrą, to uwielbiam prace Krzysztofa Gawronkiewicza (mój ulubiony komiks to "Mikropolis") i jeszcze Przemysław Truściński.



 Teraz zapytam przewrotnie: czy rysować każdy może? I co poradzisz początkującym?

Tak, rysować może każdy. A porady na początek - żeby dużo czytać, wyrabiać własne zdanie i pokazywać swoje rysunki komuś, żeby je ocenił i powiedział, czy żart jest dobry i zrozumiały. I żeby pamiętać, że odpowiada się za każdą kreskę i słowo. Jeśli ktoś chce się zajmować satyrą polityczną fajnie by było, gdyby sprawdzać wiarygodność źródeł, z których się korzysta. Na koniec trochę smutnej rzeczywistości - to ciężka branża, trzeba mieć dużo szczęścia, żeby gdziekolwiek się przebić, bo z reguły redakcje nie odpowiadają na mejle. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i się nie zniechęcać.



 Żeby nie zadręczyć zajętego człowieka - ostatnie pytanie: jakie masz plany artystyczne?

Fajnie by było w końcu coś wydać, np. zin ze swoimi rysunkami. Póki co innych pomysłów nie mam.



 A może jest coś, co chciałbyś dodać od siebie?

Dziękuję tym, którzy lubią moje rysunki na facebooku i zapraszam tych, którzy jeszcze ich nie znają :D

Dziękuję za wywiad i mam nadzieję, że wszystkie plany uda się zrealizować - trzymam kciuki baaaaaaaardzo mocno!



A na deser moje pocztówki :-D dziś dobre światło, powietrze za to ZŁE! ;-)

oraz Blog Autora







Wednesday, 18 January 2017

195 - nareszcie ;-)

Wiecie jak to jest, kiedy się mieszka w niedużej w sumie odległości i nie ma kiedy się spotkać? No właśnie, życie zmusza do pędu i wielu wyrzeczeń. Czas towarem deficytowym. Ale się udało i prezent, który czekał od października został przekazany wczoraj - mogę zatem zaprezentować kolejną czapę ;-)

Tadam!





A za chwileczkę kolejny wywiad! Stay tuned!


Tuesday, 10 January 2017

194 - prezenty!

Nowy Rok, urodziny i takie tam ;-) Człowiek się poczuł obdarowany i ukochany bardzo.

Dziękuję! :-* ♥

Wełna z akrylem Opus od Kasi ♥♥♥ wciąż czeka na przerób (pewnie do następnej zimy coś tam utworzę ;-))


Wygrana u Autora - będzie wywiad, ostrzegam, więc bardzo złe zdjęcie z bardzo złym światłem (bo światło jest ZAWSZE złe ;-))


Chuć Demona (sic!) od Przyjaciela ♥


oraz paczka od Ren-yi ♥ ♥ ♥




Dziękuję ♥ ♥ ♥

A tak zupełnie na urodziny informacja od Innego Autora, że w 3 tomie serii o Glińskim też będę, także teges... Lenny jak Lenin ;-) wiecznie żywy będzie!