Tuesday, 24 September 2013

103 - kosmetycznie Green Pharmacy Olejek łopianowy ze skrzypem

Się już chwaliłam, iż pod wpływem Rincewind zanabyłam olejek? Nie? No to się pochwalę.
Otóż zachęcona  ceną (promocja była w drogerii natura) 4.99PLN latem szarpnęłam się na ów cud.
Miałam co prawda strasznego zgryza, bo olejków tam było kilka, ale po dłuższym kucaniu przy półce zdecydowałam się na  ten:


[nie naładowałam, zrobiłam głuptakiem :-P]

Opakowanie jest plastikowe, korek niestety nieszczelny mi się trafił (i pół kosmetyczki zatłuściłam, zdarza się...), ale poza tym to moje osobiste odkrycie roku. Nie wiem, czy bardzo dobrze działa na włosy, bo mam je krótkie i w stanie permanentnego podcinania (wiadomo, trzeba coś zrobić z "palmą" ;-)). Na pewno świetnie działa na skórę głowy. Mam ową przesuszoną i delikatną, używam wyłącznie sprawdzonego samponu, bo reszta kosmetyków jest mnie w stanie doprowadzić do ran na głowie. Olejek stosuję symbolicznie, na samą skórę głowy i tuż po umyciu włosów (wcieram pracowicie w czerep starając się nie zatłuścić owłosienia, co proste nie jest, ale wprawy można nabyć). Działa. Regularnie stosowany naprawdę działa. Nie wiem, czy włosów mi wypada mniej, bo nie wypada mi ich jakoś dużo ostatnio, ale skóra głowy na pewno stała się mniej problematyczna.

skład:
Vegetable Oil, SC-CO2 Arctium Lappa (burdock), Zea Mays (corn) Oil, Equisetum Arvense Extract, BHT. 

Ale ale... Gdy mnie uczuliło ostatnio, to olejkiem smarowałam paszczę, żeby jakoś załagodzić objawy uczulenia (a uwierzcie mi, płakać mi się chciało na widok osobistego odbicia... jesień średniowiecza, trąd i wrzody :-/) i po tygodniu już jest duuuuuuuużo lepiej! Niestety, moja skóra woła o krem, bo olejek sam w sobie ją wysusza (sic!). Ale testowane na alergiku, można używać wszędzie ;-)

Mam nadzieję zaopatrzyć się w więcej produktów Green Pharmacy. Olejek jest tani i naprawdę dobry, mam nadzieję, że reszta produktów tej firmy również, bo czaję się na ten żel pod prysznic oraz ten żel do mycia twarzy :-)

To jak już się chwalę, to pochwalę się jeszcze bardziej: wygrałam okularesy Firmoo :-D u Rincewind! Dziękuję pięknie! Teraz jeszcze muszę zdybać okulistę :-) 

Dobrego wszystkiego Wam życzę, sobie zaś... (-: też dobrego!

Tuesday, 10 September 2013

102 - kolejny pasiak i historyja z H. oraz wyniki losowania :-)

H. przybył, rozgrzebał złoma (zwanego pieszczotliwie Bąbelkiem). Grzebie w rzeczonym złomie już ponad rok. 
Scenka rodzajowa numer 1
ja: Gdybyś Ty, Piękny, tak dbał o swoje kobiety jak o ten samochód, to byś nie miał żadnych problemów sercowych.
H.: Ty jeszcze nie widziałaś zadbanego samochodu.
[kurtyna]
Scenka rodzajowa numer 2
H.: Weź no, Piękna, mi odpal jednego (łapy całe czarne i uwalane smarem po łokcie).
ja - grzecznie odpalam, podaję, wtykam w paszczu. w ogóle taka miła jestem ;-)
siedzimy w garażu nad tym rozgrzebanym autem, H. gmera przy jakiejś rurze.
ja: A co to?
H.: A takie cuś...
ja: (rezolutnie) A co robi? (wiadomo, ciekawam świata).
H.: No jakby Ci tu... półośka to jest, nie mylić z półgłówkiem. Cztery takie są w samochodzie. 
ja: No taaa, a półgłówki tylko dwa.
[kurtyna]
Scenka numer 3
H siedzi i pali, łapy ma usmarowane na czarno.
H.: Miałbym do Ciebie ogromną prośbę...
ja: podniosłam brew w oczekiwaniu
H.: Czy byłabyś tak uprzejma i podłubała mi w nosie?
ja: parskając śmiechem odpowiedziałam grzecznie: spierdalaj!
[kurtyna]


A oto kolejny pasiaczek:



Zrobiony w całości z wełny, brązowy pasek z plötulopi, reszta po prostu zwykła owcza.
Trochę drapie, ale zmięknie po kolejnym moczeniu w płynie jeszcze bardziej.
Też spora i też 
[do kupienia]

Tadaaaaaaaam!
Wylosowaną Laureatką została....
uwaga...
Kasiadj!
Gratuluję i czekam na adres, prześlę "małemiki".

Monday, 9 September 2013

101 - pasiaki

Wzięło mnie na pasiaki wszelkiej maści, wczoraj skończyłam kolejnego pasiaka, ale jeszcze nie sfocony.
Ych... no i robi się następny pasiak. Nuda, Panie, nuuuuuuuuda ;-)

Pasiak 1. Szary, akrylowy. Włóczki bliżej nieokreślone, ale na 100% akryl.
[w zamyśle na prezent, ale jeszcze nie wiem ;-P]




Pasiak 2. Merino wendy, kolor oliwkowy z kawomlecznym, 100% miękkiego merynosa!



[sprezentowany]

Pasiak 3: czyli uszatek ;-) jak wyżej


[sprezentowane!]

Modelka to Caroll ;-) Wypożyczona na potrzeby sesji z zaprzyjaźnionego salonu fryzjerskiego
(ukłony dla miłego Pana Fryzjera!)

Wendy merino pochodzi z moich pierwszych inter-foksowych zakupów. 
Robi się nieźle, ale to nie jest włóczka mych marzeń, ot fajna miękka i bez szału. 

Wszystkie czapy są spore, zmieszczą dużą myślącą głowę :-)
Zainteresowanych proszę o kontakt @ lub na fb ;-)



Thursday, 5 September 2013

100

Well, it happened ;-) I've reached 100 posts!
*
No i sięstałosię :-D 100 postów! Dziękuję Wam pięknie!


a to taki ażurkowy mały prezent dla jednego fajnego Muminka, którego mocno mooooooocno buziam!

Ponieważ mam teraz mocno niepewną sytuację, to z okazji 100 postu nie będzie żadnych szałowych nagród, ale maleńki upominek dla kogoś, kto napisze dla mnie wierszyk z życzeniami ;-)
Losować będzie sierotek H. jak tylko dojedzie, więc to może chwilę potrwać.
:-*