Thursday, 17 January 2013

Co? Jajco!

Wełniano/wełniano-moherowe jajco na dodatek ;-)
Zdechł mi był zasilacz i rzutem na taśmę udało mi się za ostatnie pieniądze zamówić zastępczy na all... 
No i tym sposobem miałam straaaaaaaaasznie duuuuuuuuuuuużo czaaaaaaaaaaaasu 
bez kompa ;-)
Efekt tego przymusowego odwyku?
Jajco, zwane też Jajecznicą ;-)
W roli głównej, czyli żółtka wystąpiła włóczka moherowa o wdzięcznej nazwie 
MADONNA (33% mohair, 57% wool, 7% viscose, 3% nylon)
oraz 
FLYER (100% pure new wool)
Panie i Panowie...
oto 


12 comments:

  1. Świetna czapka, a ten jajecznicowy motyw po prostu wymiata :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak to jest, jak się awaria sprzętowa zdarza ;-)
      dzięki! :-)

      Delete
  2. Replies
    1. w końcu jakaś prawdziwa HaHaHat ;-)

      Delete
  3. Replies
    1. sztampa jest mi obca od zarania dziejów ;-P

      Delete
  4. Matko moja, jak się przestraszyłam, bo wchodzę, a tu komunikat, że blog usunięty... Jak dobrze, że wrócił! Słyszałam już o ataku... Fatalna sprawa...
    Ale jajecznicowy zestaw suuuuper!

    ReplyDelete
    Replies
    1. a jak ja się przestraszyłam... kurczę, ja nie rozumiem po co takie rzeczy robić :-(

      Delete
  5. Jajco mi się podoba, kolor czapki też.
    Nam też by się przydało wymienić zasilacz w tym komputerze, z którego własnie piszę. Znam problem. Nie Tobie jedynej taki problem się przytrafił. Wczoraj mi pokazało, że |twój blog został usunięty. przeraziłam się. NIE ZOSTAWIAJ NAS PLISSS.

    ReplyDelete
    Replies
    1. no, mi się znienacka tak samo pokazało, panika, konto nie działa, nic nie działa :-/
      jenyyyyyy, jak ja się zestresowałam :-(

      Delete
  6. Replies
    1. ano mam ;-) nie zawsze takie spektakularne, ale owszem ;-P

      Delete